4

Samochody będą ze sobą rozmawiać, najpierw BMW, Mercedes, Volvo i Ford

Wygląda na to, że przyszłość w której samochody będą potrafiły się między sobą komunikować jest bliżej niż mogło nam się wydawać. BMW, Mercedes, Volvo i Ford poinformowały właśnie o nawiązaniu współpracy w tej kwestii i uruchomieniu wspólnego systemu. W wybranych autach BMW i MINI zacznie on działać już od 1 lipca bieżącego roku.

BMW, Mercedes, Volvo i Ford to dopiero początek

Volvo już jakiś czas temu zapowiedziało, że od 2020 roku wszystkie samochody tej marki będą mogły się ze sobą komunikować, informując o zagrożeniach na drodze. Nad podobnym systemem pracuje również Audi, ale to rozwiązanie rodem ze Skandynawii ma szansę na masową popularność. Jak podaje AutoExpress, cztery wymienione powyżej koncerny nawiązały współpracę w ramach ogólnoeuropejskiego systemu, który będzie dostępny dla każdego chętnego. Nie jest wykluczone, że z danych udostępnianych przez kierowców będą mogły korzystać również apliakcje nawigacyjne.

Założenia projektu są całkiem proste, wszystkie auta wyposażone w łączność z dedykowaną „chmurą”, czy to przy pomocy wbudowanego modemu z kartą SIM, czy to przy użyciu aplikacji na smartfona, będą automatycznie i anonimowo przesyłały dane na temat warunków na drodze. Jeśli komputer pokładowy w samochodzie wykryje uślizg kół, wyśle informacje o oblodzonej drodze wraz z współrzędnymi GPS. Jeśli ulegniemy wypadkowi, to system również wyśle stosowne powiadomienie. Tak samo gdy zapalą się światła awaryjne w wyniku np. nagłego hamowania. Z czasem danych tych może być znacznie więcej.

Na początek, już od 1 lipca, z systemu zaczną korzystać samochody BMW i MINI. Każdy użytkownik takiego pojazdu będzie musiał wyrazić zgodę na dzielenie się anonimowo informacjami o swojej podróży. Jeśli nie wyrazi zgody, to dane nie będą wysyłane do chmury. W testach weźmie udział Mercedes, który jednak w tej chwili nie planuje masowego wdrożenia tej funkcji. Volvo i Ford to kolejne firmy, które chcą dołączyć do projektu w najbliższym czasie.

Docelowo wszystkie informacje zbierane w chmurze będą dostępne dla każdego chętnego, za darmo, w trosce o bezpieczeństwo nas wszystkich. Nad projektem pracują również takie firmy jak TomTom i HERE, które oferują własne nawigacje i również chciałyby korzystać z danych wysyłanych przez samochody. Projekt wystartuje w Holandii, a w kolejnych miesiącach usługa będzie udostępniana kolejno w Niemczech, Hiszpanii, Finlandii, Szwecji oraz Luksemburgu.

Mam nadzieję, że wypracowany zostanie otwarty standard

Osobiście bardzo cieszy mnie ten pomysł, bo sankcjonuje to co i tak już większość z nas robi korzystając z takich nawigacji jak Yanosik czy Waze. Informowanie innych użytkowników o niebezpiecznych zdarzeniach na drodze pomaga nam wszystkim, a teraz jest okazja, aby większość z tych wydarzeń trafiała do chmury natychmiastowo i automatycznie. Mam nadzieje, że powstanie otwarty standard i jedna usługa, z której skorzystają wszyscy europejscy producenci samochodów. Wtedy taki system będzie miał sens i myślę, że pozytywnie wpłynie na bezpieczeństwo ruchu drogowego.