62

Sąd uznał karę za zerwanie umowy z operatorem za niezgodną z prawem

Zasady działania abonamentów na usługi telefoniczne są bardzo proste i powszechnie znane: podpisujemy umowę na określony czas i następnie jesteśmy zobowiązani do regularnego uiszczania opłaty abonamentowej. Jeżeli zechcemy zrezygnować przed końcem obowiązywania umowy – zapłacimy karę. Warszawski sąd w sprawie jednego z abonentów uznał jednak, że ta jest niezgodna z prawem. Jak informuje Gazeta Lubuska, sprawa dotyczyła […]

Zasady działania abonamentów na usługi telefoniczne są bardzo proste i powszechnie znane: podpisujemy umowę na określony czas i następnie jesteśmy zobowiązani do regularnego uiszczania opłaty abonamentowej. Jeżeli zechcemy zrezygnować przed końcem obowiązywania umowy – zapłacimy karę. Warszawski sąd w sprawie jednego z abonentów uznał jednak, że ta jest niezgodna z prawem.

Jak informuje Gazeta Lubuska, sprawa dotyczyła mieszkańca Wolsztyna, który zawarł umowę na aż 17 abonamentów. W jej ramach „zakupił” również 17 telefonów za symboliczną złotówkę. Jeszcze przed końcem obowiązywania umowy klient zdecydował się jednak rozwiązać umowę – jak sam tłumaczył, z powodu atrakcyjniejszej oferty u innego operatora. Postanowił zatem przenieść wszystkie numery do innej sieci. Rezultat był dość oczywisty. Operator nałożył na niego kary umowne – za każdą z 17 umów, co dało w sumie bardzo wysoką kwotę.

Sprawa wylądowała w sądzie w Warszawie, a ten orzekł na korzyść konsumenta. Zapiski w umowie uznano natomiast za niezgodne z prawem. Wyrok jest prawomocny. Jakim cudem? W materiale źródłowym przytoczono tutaj wypowiedź mecenas Anny Dorobek, która zwraca uwagę na treść podpisywanej umowy. Kara za zerwanie jej przed czasem jest zapłatą za to, że abonent nie utrzymuje aktywności posiadanej karty SIM. Tymczasem nie jest to obowiązkiem jego tylko operatora. Abonent musi jedynie płacić za świadczone usługi. Zdaniem mecenas jest to zatem niezgodne z prawem:

W umowach doszło więc do obejścia prawa i naliczenia kar umownych pod pozorem naruszenia świadczenia niepieniężnego czyli utrzymania karty sim, co leży tylko w gestii operatora.

Czy jednak na pewno? Czy aby utrzymanie aktywności karty SIM nie jest uwarunkowane płaceniem za świadczoną usługę? Sytuacja jest zatem dość niejasna i trudna do jednoznacznej interpretacji. W końcu sieć nie może utrzymać karty SIM jako aktywnej, w sytuacji, gdy abonent przestaje regulować płatności – w tym przypadku rezygnuje z usługi. Warto przy tym zaznaczyć, że sama w sobie kara za zerwanie umowy abonamentowej jest zgodna z prawem i reguluje to prawo telekomunikacyjne. Wszystko zatem sprowadza się do konkretnych zapisów w treści podpisywanej umowy.

sim-card

Co to może oznaczać? Teoretycznie nic dobrego dla sieci, która warunkuje w taki sposób kary umowne. Oznaczałoby to, że każdy jej klient opłacający obecnie abonament za usługi telekomunikacyjne może bez trudu zerwać obowiązującą umowę, nie ponosząc z tego tytułu żadnych finansowych konsekwencji. Nie wiemy jednak aktualnie, którego operatora dotyczy cała sytuacja. Wojciech Jabczyński, rzecznik prasowy Orange Polska tłumaczy:

Sprawa nas nie dotyczy. Nie mamy tego typu postanowień w umowach na świadczenie usług telekomunikacyjnych i nie zastrzegamy kar umownych z tytułu braku utrzymania aktywnych numerów.

O komentarz poprosiliśmy również rzeczników prasowych Play oraz T-Mobile Polska. Jak tylko otrzymamy odpowiedź, zaktualizuję artykuł.

Kary umowne od lat stanowiły fundament ofert abonamentowych. Dotąd regulowano jedynie czas, na jaki operator może proponować podpisanie takiej umowy – nie bez powodu kilka lat temu nagle z rynku zniknęły 36-miesięcznie „lojalki”. Można się spodziewać, że teraz operator (lub operatorzy) którego dotyczy sytuacja, zrobi wszystko, aby uczynić zapiski w umowach zgodnymi z prawem. Skoro abonent nie może być ponoszony do odpowiedzialności za nieutrzymywanie aktywności kart SIM, to będzie obciążony karą za coś innego – jak widać powyżej, nie jest to wcale trudne. Skierowaliśmy zapytanie w tej sprawie do prawników współpracujących z Antywebem i powinniśmy lada moment otrzymać ich komentarz.

Aktualizacja

Przeanalizowaliśmy umowy operatorów i dotarliśmy do takiego fragmentu w treści umowy abonamentowej T-Mobile. Najprawdopodobniej zatem właśnie tej sieci dotyczy sprawa:

Ulga. Kara umowna z tytułu niewykonania niepieniężnego zobowiązania Abonenta do utrzymania aktywnej Karty SIM przez czas oznaczony Umowy.

§4

1. W związku z zawarciem Umowy Operator udziela Abonentowi ulgi w wysokości wskazanej na stronie 1 Umowy powyżej. Jednostronne rozwiązanie Umowy przed upływem czasu oznaczonego, na który została ona zawarta, dokonane przez Abonenta lub przez Operatora z winy Abonenta, oznaczać będzie naruszenie przez Abonenta zobowiązania niepieniężnego do utrzymania aktywnej Karty SIM przez ten czas. W takim przypadku Abonent zapłaci na pisemne żądanie Operatora karę umowną, której maksymalna wartość wskazana jest na stronie 1 Umowy powyżej. Kara umowna nie przekroczy wartości ulgi przyznanej Abonentowi pomniejszonej o proporcjonalną jej wartość za okres od dnia zawarcia Umowy do dnia jej rozwiązania. Dla uniknięcia wątpliwości precyzuje się, że w przypadku, gdy pomniejszona we wskazany sposób ulga będzie wyższa niż podana powyżej maksymalna wysokość kary lub jej równa, to kara umowna należy się Operatorowi w maksymalnej wysokości. Jeśli zaś pomniejszona we wskazany sposób ulga będzie niższa niż maksymalna wysokość kary umownej, to kara ta jest równa tak pomniejszonej uldze. Wpłaty kary należy dokonać na konto właściwe dla opłat za Usługi Telekomunikacyjne w terminie 7 dni, licząc od dnia rozwiązania Umowy. Kara umowna nie przysługuje Operatorowi w przypadku rozwiązania przez Konsumenta Umowy przed rozpoczęciem świadczenia Usług Telekomunikacyjnych, chyba że przedmiotem ulgi było telekomunikacyjne urządzenie końcowe. Powyższe uprawnienie Operatora nie wyłącza uprawnienia Operatora do dochodzenia roszczeń, o których mowa w §3 pkt 4 powyżej, oraz opłaty, o której mowa w §3 pkt 5 powyżej.