20

Moim zdaniem rzeczywistośc zaczyna przypominać jeden wielki żart

Czasem mam wrażenie, że rzeczywistość zamienia się w jeden wielki żart. Dzisiaj jest jeden z takich dni, więc pozwólcie, że trochę ponarzekam i pokażę jak mimo młodego wieku zamieniam się w staruszka, który nie rozumie dzisiejszych czasów.

Natknąłem się dzisiaj na niesamowitą informację z wielkiego świata technologicznych innowacji. Otóż okazało się, że ktoś wymyślił coś takiego jak inteligentna solniczka (wszystko z przedrostkiem „smart” tłumaczymy jako inteligentne, prawda? No więc macie… inteligentna solniczka).

SMALT

Zacznijmy od hasła „enhance your dining experience”. W jaki sposób można poprawić doświadczenia płynące z czynności, jaką jest spożywanie posiłków? Na przykład puszczając sobie jakąś ładną muzykę. Czy można to jakoś skrytykować? Moim zdaniem nie, ponieważ zgadzam się z tym, że podczas obiadu można sobie posłuchać ulubionej muzyki, ale… czy to musi być muzyka wydobywająca się z solniczki? Naprawdę?

Co jeszcze dostaniemy za sprawą solniczki, która kosztuje 200 dolarów? Na nasze polskie złotówki będzie to coś w okolicach 700 zł, więc za taką cenę pewnie możemy się spodziewać niezłych fajerwerków. Kolejną z oferowanych możliwości są kolorowe światełka, dzięki którym uzyskamy idealną atmosferę – super. Teraz kolej na najważniejszą z funkcji: wykorzystując do tego aplikację na telefon, możemy sprawić, że solniczka usypie z siebie trochę soli, którą my następnie wykorzystamy w kuchni. Jest również możliwość wydawania komend głosowych, dzięki możliwej integracji z Amazon Echo.

Niech każdy wydaje swoje pieniądze na co chce, mnie tylko chodzi o to, że to mi przypomina zwykły żart… Tymczasem jest to prawdziwy produkt, który może się pojawić na rynku, jeżeli wystarczająca ilość ludzi uzna, że potrzebuje solniczki z głośnikiem i kolorowymi światełkami, która kosztuje 700 zł. Nie widzę w tym choćby najmniejszego sensu i jestem zaskoczony tym, że ktoś postanowił to stworzyć. Bardziej mi to pasuje do komedii.

Automaty z ubraniami, marihuaną, pistoletami

automat z ubraniami

Firma Uniqlo chce sprzedawać ubrania w automatach. Podchodzimy sobie do automatu, wybieramy kurtkę, płacimy, a ta wylatuje jak batonik albo napój gazowany. Jeśli po przymierzeniu okaże się, że źle na nas leży, wtedy możemy ją odesłać i zaczekać na zwrot pieniędzy. Krótko mówiąc, niedługo wszystko będzie w automatach. Broń palna czy marihuana również, ale o to zadba już trochę inna firma, czyli American Green. Kiedyś o tym pisałem:

Automaty, z których można sprzedawać alkohol, tytoń, marihuanę, a nawet broń.

Robot będzie jeździł po domu i dokumentował nasze życie

Robot Kuri otrzymuje nową funkcję o nazwie Kuri Vision. Polega ona na tym, że będzie jeździł po domu i nas szpiegował przez cały dzień, tzn. nagrywał nawet jeśli nie mamy takiej świadomości. Wszystko po to, żebyśmy później mieli fajne momenty na kamerze. Być może żonglowałeś zupełnie bez powodu i chciałbyś mieć z tego pamiątkę? Nie ma sprawy, Kuri to nagrał, sam zobacz:

Newsy z dzisiejszego dnia

Powyższe to wszystko newsy z dzisiejszego dnia (wyjątkiem jest tylko American Green, bo to pojawiło się znacznie wcześniej). Kiedy czytałem o tych rzeczach, w ogóle nie czułem jakby były potrzebne… jakby ich istnienie miało jakiś większy sens. Bardziej kojarzyło mi się to z wizją przyszłości w krzywym zweirciadle, trochę jakby ktoś chciał się ponabijać i powiedzieć, że kiedyś nawet solniczki będą „smart”, ludzie będą kupować ciuchy w automatach, takich samych jak te z cukierkami i napojami, a roboty będą nas przez cały dzień nagrywać, żebyśmy później mogli sobie to oglądać na aplikacji z telefonu… Słysząc coś takiego odpowiedziałbym: „Że co? To jakaś totalna bzdura, niezły żart!”. Właśnie dlatego pomyślałem sobie dzisiaj, że rzeczywistość zamienia się w jeden wielki żart.

Źródło 1, 2, 3