2

Jak bardzo zmienia nas rzeczywistość rozszerzona? Aż za bardzo

Wiecie dlaczego nie korzystam z takich wynalazków jak VR? Świruje mi błędnik i mówię absolutnie serio. Za każdym razem, gdy zanurzam się w odmęty rzeczywistości wykreowanej przez komputer, po pewnym czasie czuję się bardzo źle. AR wydaje się być pozbawiony bezpośredniego działania na błędnik, ale jego wpływ na nasze zachowanie i tak wydaje się być bardzo istotny, co potwierdzili naukowcy.

Jako ludzie często nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak bardzo potężne mechanizmy nami rządzą. Spójrzcie na przykład pierwszy z brzegu – jazda autobusem. Jak to jest, że z reguły stronimy od siadania obok innego człowieka, gdy nie musimy? Przy odpowiednio niewielkim obłożeniu w takim pojeździe można doskonale zaobserwować, że podróżni wolą siedzieć sami, instynktownie szukają miejsc, obok których nie siedzi nikt. Dopiero, gdy znalezienie takiego jest niemożliwe, decydują się na zajęcie miejsca obok innego człowieka. Czasami pytają: „czy można?”.

To zupełnie normalne. Ludzie bardzo cenią sobie przestrzeń wokół siebie i na konkretne, niewielkie odległości od siebie dopuszczają jedynie osoby, które znają. Oczywiście, im większe przywiązanie do konkretnego człowieka, tym ten dystans jest odpowiednio mniejszy. Bardzo niekomfortowo czujemy się, gdy ktoś narusza naszą „przestrzeń osobistą” i wtedy zaczynają nami jawnie rządzić nasze mechanizmy obronne. Czy to samo dotyczy rzeczywistości rozszerzonej, w której obiekt / osoba nie są rzeczywiste, aczkolwiek mają potencjał ku temu, aby uruchamiać nieuświadomione mechanizmy?

To postanowili zbadać naukowcy Stanford’s School of Humanities and Sciences – wykazali oni, że rzeczywistość rozszerzona w istotny sposób wpływa na nasze zachowanie poza światem wirtualnym, już po zdjęciu gogli. Badanie na 218 ochotnikach, prowadzone przez profesora Jeremy Bailenson dostarczyło nowych informacji na temat wpływu AR na to jak zachowujemy się poza nim. W pokoju wygenerowano realnie wyglądającego człowieka – „Chrisa”. Uczestnicy mieli za zadanie wykonać proste zadania logiczne w trakcie, gdy „Chris” patrzył. Okazało się, że szło im gorzej, gdy wygenerowany przez maszynę człowiek spoglądał na nich w trakcie testów.

Najciekawsze jednak stało się potem

Po ściągnięciu gogli, uczestników badania poproszono o zajęcie dowolnego miejsca w pokoju. Co bardzo istotne, nikt nie wybrał miejsca, na którym siedział Chris – tak, jakby umysły badanych w dalszym ciągu pamiętały o tym, że ktoś tam się znajduje. Co więcej, 72% osób nie zajęło miejsca, obok tego zajmowanego przez Chrisa w projekcji AR-owej.

W ostatnim eksperymencie, poproszono wybranych uczestników badania o przeprowadzenie krótkiej rozmowy w parach – z goglami oraz bez gogli. Ci, którzy w trakcie konwersacji mieli na sobie urządzenia deklarowali „mniejsze zrozumienie” niż grupa, która rozmawiała bez gogli.

Naukowcy uważają, że jest to dowód na to, że środowisko AR jest w stanie bezpośrednio wpływać na nasze wybory, zachowania – również poza światem, w którym niektóre elementy to projekcja wykreowana przez maszynę. To nie tylko bardzo istotne dane dla naukowców, ale również ważna informacja dla firm informatycznych, które mogą eksplorować możliwości np. reklam osadzonych w rzeczywistości wirtualnej lub rozszerzonej. Tam konsumenci mogą dokonywać nieco innych wyborów i warto zrozumieć, jakie mechanizmy rządzą nimi wtedy.