47

Rynek zweryfikował plany i model działania iTaxi

Przy okazji ogłoszenia zmian w itaxi (jeszcze przed moimi wakacjami) rozmawiałem z Łukaszem Felsztukierem na temat tego jak rozwija się ta usługa i jak bardzo rynek zweryfikował ich plany. Przypomnę, że itaxi to system do zamawiania taksówek przez telefon komórkowy. Nie chodzi jednak o wywołanie połączenia telefonicznego czy wysłanie SMS-a. System obejmuje bowiem również taksówkarzy […]

Przy okazji ogłoszenia zmian w itaxi (jeszcze przed moimi wakacjami) rozmawiałem z Łukaszem Felsztukierem na temat tego jak rozwija się ta usługa i jak bardzo rynek zweryfikował ich plany.

Przypomnę, że itaxi to system do zamawiania taksówek przez telefon komórkowy. Nie chodzi jednak o wywołanie połączenia telefonicznego czy wysłanie SMS-a. System obejmuje bowiem również taksówkarzy którzy na dostarczonych przez Itaxi smartphonie widzą zamówienie i mogą na nie reagować.

Pomysł i idea przednia ale pojawił się problem w postaci korporacji, które nieprzyjaźnie patrzyły na jakby nie patrzeć konkurencję odbierającą im klientów. Początkowo wydawało się, że mimo tych przeciwności itaxi jest się w stanie samo rozwijać bez patrzenia na korporacje. Ostatecznie jednak zamiast wojowania będzie współpraca bo bez tego tempo pozyskiwania nowych taksówkarzy jest dużo niższe.

Jak itaxi będzie współpracować z korporacjami? Przede wszystkim przygotują im oferty i specjalne usługi wśród których (ku mojemu zaskoczeniu) jest nawet nowy system do obsługi korporacji. Tak więc przed itaxi pojawiły się nowe wyzwania bo budowanie systemu dla korporacji to zupełnie inna zabawa niż rozwój własnego.

Widać więc jak papierowe plany są weryfikowane później przez samo życie. Co oczywiście nie jest złe i pokazuje w dobrym świetle firmę która dostosowuje się do zmieniających warunków.

Zapytałem też Łukasza o dostępność taksówek w systemie. Jest to ogólny zarzut użytkowników systemu – taksówek jest po prostu za mało a tymczasem firm chwali się, współpracuje z 400 taksówkarzami (250 z Warszawy).

Okazuje się, że sytuacja jest analogiczna do zarejestrowanych i aktywnych użytkowników w internecie. Według szacunku wskaźnik ten jeśli chodzi o taksówki jest to ok 7:1 czyli na 7 zarejestrowanych taksówkarzy jeden jest dostępny online. Czyli aby zobaczyć w aplikacji 100 taksówek muszą mieć w bazie zarejestrowanych ok 700 samochodów.

Rozmawialiśmy też o tym kiedy system będzie rentowny. Według itaxi muszą osiągnąć poziom 38-40 tysięcy kursów miesięcznie (pomijając oczywiści przychody z innych usług które na razie są budowane i wdrażane) Wydaje się dużo ale jeśli podzielimy to przez ok 26 dni pracy wychodzi nam wtedy już 1500 kursów dziennie. Zakładając, że ich celem jest dostarczyć do 2-3 dodatkowych kursów na taksówkę mamy więc ok 500-800 aktywnych samochodów jeżdżących z pasażerami. Tutaj jednak trzeba przypomnieć o stosunku zarejestrowanych do aktywnych 7:1.

Inna rzeczą jaka mnie zdziwiła podczas rozmowy to fakt, że Łukasz który ja rozumiem jest jednym z pomysłodawców iTaxi nie ma udziałów w firmie. Spółka w 20% należy do Łukasza Wejcherta a w 80% eo Networks S.A (skąd pochodzą zasoby developerskie itp). Oczywiście to nie moja sprawa kto i dlaczego ma czy nie ma udziałów ale głównodowodzący i twarz projektu przy nowo powstającym biznesie bez choćby paru % dla motywacji?

Na koniec. Cały czas kibicuję temu projektowi. Mam nadzieję, że współpraca z korporacjami wpłynie pozytywnie na dostępność samochodów (już ogłoszono współpracę z Euro Lux itp) i nie zakopią się za bardzo tworzeniu systemów i rozwoju tej mniej widocznej części biznesu. Niestety końcowy użytkownik bardzo szybko wyrabia sobie opinie o nowej usłudze i w tym aspekcie dostępność taksówek jest kluczowa.