103

Rozpoczęły się podwyżki w ofertach na kartę? T-Mobile i Play już zaczęli, co na to Orange i Plus?

Mamy jedne z najtańszych usług telekomunikacyjnych w Europie, tanie oferty nielimitowane z dużymi paczkami danych, w dużej mierze dzięki Play, który dziś zapowiedział jednak nową ofertę na kartę, która to potwierdza chęć operatorów do podwyżek.

Skąd ten wniosek? Zauważcie jakie są podstawowe taryfy w Orange, Play, Plus i T-Mobile, wszyscy jak jeden mąż mają taką samą za 50,00 zł, z nielimitowanymi rozmowami komórkowymi, stacjonarnymi, nielimitowanymi wiadomościami SMS/MMS i 10 GB transferu danych.

A oferty na kartę? Identycznie, tyle że u wszystkich o połowę taniej 25,00 zł, a różnica z abonamentami to tylko brak roamingu w UE, brak stacjonarnych i MMS-ów, niemniej ktoś, kto wybiera ofertę na kartę na to nie zwraca uwagi przecież. Tak więc, to wszystko wyglądało jak zmowa cenowa – nie róbmy sobie konkurencji cenowej, walczmy o klienta tylko promocjami.

Przejdźmy teraz na chwilę do dzisiejszej nowej oferty na kartę w Play, w której do tej pory główną taryfą była Play na kartę SOLO – za 25 zł, no limit na rozmowy i SMS i 10 GB transferu danych, ale bez lejka – przekroczysz, pobierze ze złotówek na koncie. Więc tutaj Play zostawił sobie wcześniej trochę pola do manewru i teraz za 5,00 zł więcej dał normalną ofertę na kartę, czyli ze znośną paczką danych 15 GB i z lejkiem.

Zerknijmy teraz na T-Mobile, w zasadzie to oni rozpoczęli te podwyżki w ofertach na kartę z 25,00 do 30,00 zł. Play dorzucił GB i lejek, a T-Mobile dostęp do serwisów streamingowych video, bez pomniejszania paczki danych z pakietu.

Idźmy do Plusa, który o dziwo nie pokusił o podwyżkę ostatnio, uatrakcyjniając swoją ofertę na kartę usługą GigaBank, w której niewykorzystane GB przechodzą na kolejny miesiąc. Zostawił tu cenę 25,00 zł za cykliczny pakiet z pełnym no limit na rozmowy oraz wyjątkowo na SMS-y/MMS-y i 10 GB transferu danych. Niemniej dzięki temu ma zapas, na podwyższenie pakietu głównego do 15 GB i podwyżkę na 30,00 zł.

Najmniejsze pole do popisu (podwyżki) ma Orange, który jako jedyny do tej pory oferował już 15 GB transferu i do tego przy cyklicznym doładowaniu dokłada 1 GB, co miesiąc. Co jeszcze więcej może tu dać, by podwyższyć z 25,00 zł do 30,00 zł? Niewiele, tylko stacjonarne i MMS-y, które i tak aktualnych klientów ich oferty na kartę przecież nie interesują.

Będą te podwyżki? Musimy się z tym liczyć, w dół już się nie da, a będą chcieli/musieli iść w górę z cenami, bo w perspektywie czeka ich wdrożenie 5G. Do tego niepewna sytuacja regulacyjna w Polsce, nie wiadomo czy będzie nowa aukcja na częstotliwości czy dopłaty do istniejących rezerwacji, za które na ostatniej aukcji operatorzy, nie tak dawno, wyłożyli przecież grube miliardy złotych.

Abonamentów już raczej nie ruszą – jest optymalnie, ale w ofertach na kartę jest jeszcze zapas, prawdopodobnie skorzysta z nich niedługo Plus, Orange ma większą zagwozdkę, ale zawsze mogą coś dołożyć.

To wiele dla nich zmieni? Myślę, że tak, skoro T-Mobile i Play dostrzegli w tym potencjał. Pamiętajmy, że według ostatniego raportu UKE, abonamenty odpowiadają za 65,6% wszystkich ofert, ale oferty na kartę – 30%, to nadal bardzo dużo, jest na czym ugrać.