33

Jedyne co robi w tej chwili sklep Epic Games to wkurzanie graczy. Rocket League zniknie ze Steam?

Czuję się jak rasowa cebula. Pobieram darmowe gry w Epic Games Store jak leci. Ale wciąż uważam, że jedyne, co w tej chwili robi ta platforma to wkurzanie graczy.

Epic Games Store, czyli własny sklep Epic powstał niejako na kolanie. Firma zachęcona sukcesem Fortnite najpierw zignorowała sklep Google i wypuściła mobilną wersję swojego hitu poza główną platformą sprzedażową na Androida, a potem postanowiła stworzyć swój własny sklep na komputerach. Dlaczego? Bo może.

Minęły miesiące, a sklep Epic wciąż wygląda jak rozszerzona wersja launchera dla Fortnite, zero dodatkowych funkcji, brak społeczności, recenzji i podobnych bajerów – czyli totalne przeciwieństwo Steama. Nie żebym bronił giganta monopolisty, ale jako gracz nie widzę póki co jakiejkolwiek korzyści z obecności sklepu Epic na rynku gier. Powiecie, że przecież zyskują na tym twórcy dostając więcej kasy – i ja to wiem. Natomiast co to zmienia dla graczy? Nic. Czy dostaliśmy cokolwiek poza darmowymi grami? Jakieś niższe ceny – nie. Jakieś dodatkowe opcje w grach – nie. A i te darmówki to nie jest coś, co zmienia zasady na rynku, bo i same “prezenty” nie rzucają na kolana. Aktualnie możemy pobrać World of Goo, produkcję z…2008 roku, która była już w niedrogich zestawach Humble Indie Bundle, czy w serii Dobra Gra. Wyjdę na frajera, ale kupiłem ją kilka dni temu synowi, na Switcha, za 40 zł. Ale ja nie o tym.

Rocket League znika ze Steam?

Kolejną grą, którą mam na kilku platformach jest kapitalne Rocket League. Sport przyszłości, w którym kierujemy zdalnie sterowanymi samochodzikami i gramy nimi w wariację piłki nożnej. Mega fajna gra, szczególnie w sieci ze znajomymi – zagrywałem się na PS4, na Switchu i na PC, polecam z całego serca. Kilka dni temu internet obiegła informacja, że Epic przejmuje twórców Rocket League (Psyonix), a co za tym idzie gra trafi do sklepu Epic. Ale nie to zdenerwowało graczy – z ogłoszenia można wywnioskować, że tytuł zniknie ze Steam. Ostatecznie twórcy Fortnite starają się załagodzić sytuację mówiąc, że aktualnie nie ma planów dotyczących zniknięcia gry z platformy Valve, jednak spekuluje się, że pod koniec 2019 – kiedy Rocket League zawita do Epic Games Store, zniknie również z oferty Steama. Czy to możliwe? Oczywiście, konkurenci Valve nie mają najmniejszego problemu z oferowaniem gier na wyłączność dla swojej platformy, czy raczej wykupywaniem praw do konkretnej gry. Pokazali to już i jest więcej niż pewne, że będą pokazywać również w przyszłości.

Zobacz też: Walka sklepu Epic ze Steam najbardziej szkodzi marce Metro

Jeśli faktycznie Rocket League zniknie ze Steam, będzie to o tyle przykre, że przecież wokół gry zbudowała się zarówno społeczność jak i rynek, którego nie da się tam po prostu przenieść do innego sklepu. A patrząc na to, jak rozwija się platforma od Epic, ten aspekt zostanie w ogóle zignorowany.

A co na to sami twórcy gry? Mówią, że “wykorzystując nasze nowe relacje będziemy rozwijać grę na sposoby, które były dla nas do tej pory niedostępne. Wierzymy, że pokazanie Rocket League nowej społeczności z większym wsparciem jest sytuacją „win” dla wszystkich.” No raczej nie dla tych, których w chwili pisania tego artykułu jest w grze na Steam około 65 tysięcy. Podejrzewam, że ci, którzy grę kupili, ale akurat aktualnie w nią nie grają (ale zagrają jutro czy pojutrze) też nie będą zadowoleni z kupienia Rocket League na kolejnej platformie. Bo z wypowiedzi twórców można też wywnioskować, że wsparcie gry będzie obecne wyłącznie u Epic.

Jestem bardzo ciekawy jak rozwinie się sklep twórców Fortnite w najbliższych miesiącach i jak zmieni branżę gier, czy raczej rynek PC-towy. Bo na razie tylko wszystkich wkurza.

źródło