46

Rewolucja w fakturach! NSA uznał, że można je wysyłać mailem!

Zapowiada się na prawdziwą rewolucję jeśli chodzi o metodę dostarczania faktur czyli dokumentu, dzięki któremu przedsiębiorcy odliczają podatek VAT. Do tej pory sądy wielokrotnie kwestionowały faktury przesyłane mailem jako podstawę do odliczenia podatku powołując się na obowiązujące prawo mówiące, że faktura może być dostarczana elektronicznie tylko w przypadku korzystania z EDI lub certyfikowanego podpisu elektronicznego. […]

Zapowiada się na prawdziwą rewolucję jeśli chodzi o metodę dostarczania faktur czyli dokumentu, dzięki któremu przedsiębiorcy odliczają podatek VAT. Do tej pory sądy wielokrotnie kwestionowały faktury przesyłane mailem jako podstawę do odliczenia podatku powołując się na obowiązujące prawo mówiące, że faktura może być dostarczana elektronicznie tylko w przypadku korzystania z EDI lub certyfikowanego podpisu elektronicznego. Każdy inny sposób elektronicznego doręczenia faktury był przez sądy i urzędy podatkowe negowany.

Dzisiaj jednak nastąpił przełom w orzecznictwie i to przełom którego nie da się już zanegować ani podważyć. NSA wydała wyrok (na razie ustny) w którym uznała dokument faktury przesłany mailem lub faxem za podstawę do odliczenia VAT czyli jako dokument ważny z punktu widzenia przepisów podatkowych. Cytuję za Vagla (mam nadzieję, że nie przekroczyłem dopuszczalnej liczby znaków cytatu :) ) :

Naczelny Sąd Administracyjny uznał bowiem, że mamy dwa „modele” fakturowania. Albo mamy fakturę w pełni elektroniczną, która przygotowana była elektronicznie, przesłana była elektronicznie i przechowywana jest elektronicznie, albo mamy drugi model, w którym faktura jest wystawiona (ręcznie lub przy użyciu komputera – kto dziś wypełnia ręcznie druczki długopisem?), a następnie przesłana jest elektronicznie, a po przesłaniu wydrukowana. W tym ostatnim przypadku mamy do czynienia… z fakturą papierową. Dlatego NSA przyznał podatnikowi rację, gdy ten argumentował, że po przesłaniu faktury faxem lub za pośrednictwem – uwaga, uwaga – poczty elektronicznej, i po tym, jak odbiorca faktury taki dokument wydrukuje – można podatek naliczony odliczyć na podstawie takiego dokumentu faktury.

Kogo ta informacja powinna ucieszyć?

Przede wszystkim tych którzy wysyłali faktury pocztą (a najlepiej jeszcze z ręcznym podpisem) zmuszani do tego przez swoich kontrahentów w obawie przed potencjalnym problemem z odzyskaniem podatku VAT.

Grupą, która dzięki temu wyrokowi na pewno może sporo zaoszczędzić są min. firmy telekomunikacyjne. Nie wszystkie co prawda dzisiaj wysyłają faktury pocztą ale każda z nich przynajmniej raz w roku wysyłała podsumowanie zbiorcze w celu umożliwienia odliczenia chociażby ulgi na internet. Teraz wystarczy PDF w mailu i sprawa załatwiona.

Wszyscy bawiący się w e-commerce i generalnie biznes w internecie działający zgodnie z literą prawa (a są tacy choć praktyka rynkowa to PDF wysłany mailem i cicha umowa, że jakby coś to faktura przyszła pocztą) też zaoszczędzą może nie tyle pieniądze ale czas tracony na poczcie podczas nadawania poleconych z fakturami.

Na razie jednak mamy tylko wyrok „ustny” na pisemne uzasadnienie trzeba będzie pewnie trochę poczekać (choć mam nadzieję, że będzie to raczej miesiąc niż kilka miesięcy). Wszystkich zainteresowanych szczegółami sprawy zapraszam na blog prawo.vagla.pl, który jest źródłem tej informacji.