17

Rewelacyjny zestaw gier za które zapłacisz ile chcesz. W tym Super Meat Boy i Shank

Humble Indie Bundle postanowiło zakończyć ten rok mocnym akcentem wraz z 4 edycją swojej akcji. Proponuje nam zakup 5 gier za dowolna kwotę, poczynając od 1 centa, dwie dodatkowe gry dostajemy w bonusie, jeśli wpłacimy więcej niż wynosi średnia ze wszystkich przekazanych darowizn. Tym razem dostajemy naprawdę smakowite kąski, aż palce lizać. Nie bez powodu akcja zebrała już przeszło […]

Humble Indie Bundle postanowiło zakończyć ten rok mocnym akcentem wraz z 4 edycją swojej akcji. Proponuje nam zakup 5 gier za dowolna kwotę, poczynając od 1 centa, dwie dodatkowe gry dostajemy w bonusie, jeśli wpłacimy więcej niż wynosi średnia ze wszystkich przekazanych darowizn. Tym razem dostajemy naprawdę smakowite kąski, aż palce lizać. Nie bez powodu akcja zebrała już przeszło milion dolarów, chociaż trwa niecałą dobę i do końca akcji zostało jeszcze 13 dni i 8 godzin. W śród gier największą uwagę zwracają prawdziwe hity: Super Meat Boy oraz Shank, reszta gier też jest niczego sobie, zwłaszcza jeśli ktoś gustuje w grach bazujących na 8 bitowych klimatach. Nie kupić sobie, oraz swoim znajomym, jako prezent na święta tak świetnych gier to… poważny błąd :)

Akcje Humble Indie Bundle dzielą się na główne, które mają po prostu swój numer, oraz na mniejsze, okazjonalne wydarzenia, związane np. z grami od konkretnego wydawcy, wtedy zwykle nazwa akcji zawiera w sobie nazwę studia. O ile te drugie nie zawsze są aż tak atrakcyjne, o tyle glówne wydania zwykle mają prawdziwe hity. Przypomnę tylko, że w HIB 1 były między innymi takie pozyje jak World of GooGish oraz Aquaria, w HIB 2 dostaliśmy rewelacyjne Machinarium oraz Braid, HIB 3 odrobine niedomagał, natomiast obecna 4 edycja znowu jest absolutnie rewelacyjna!

W zestawie niemal same najnowsze gry, wydane w 2011 i 2010 roku, z czego dwie pozycje są naprawdę wybitne i chociaż celują w innych odbiorców, klasą dorównują Machinarium czy World of Goo.

Pierwsza pozycja, to Super Meat Boy. Jest to zwariowana, oldschoolowa platformówka, która daje masę satysfakcji z grania. Za każdym razem kiedy nam się nie udaje próbujemy znowu i znowu. Dosłownie czuć jak poprawia nam się wyczucie w grze, jak rosną nasze umiejętności. Te etapy, które przechodziliśmy dopiero po wielu próbach i wydawałoby się, fartem i przez przypadek, później przechodzimy za pierwszym razem, popijając napój. A robimy to dlatego, żeby zdobyć dodatkowe osiągnięcia. tego rodzaju uczucie, niegdyś powszechne przy wielu grach, które nie były proste, dziś jest prawdziwą rzadkością. Większość gier można przejść za jednym podejściem, tylko czasami wczytując zapisana grę.

Gra jest trudna, jak na prawdziwą platformówkę, wzorującą się na dawnych grach przystało, stąd płynie prawdziwa satysfakcja z gry. To nie jest typowa pozycja dla casuali. Pomimo niezliczonej ilości porażek, nie czułem się zniechęcony mimo, że mam tendencje do „obrażania” się na gry, w których muszę wielokrotnie powtarzać etap. Po prostu ta pozycja jest pod tym kątem zoptymalizowana, nie ma irytującego czekania na ponowne załadowanie się etapu. Jak zginiemy, natychmiast zaczynamy od początku. Nawet jak chwilowo mam dosyć, robię krótka przerwę i znowu mam ochotę zmierzyć się z wyzwaniem. Dla mnie absolutny must have, chociażby ze względu na specyficznego bohatera, który jest kawałkiem mięsa.

Nawet jeżeli powyższy opis was nie zachęca i obawiacie się, że gra szybko się znudzi, dajcie jej szanse a nie pożałujecie, obiecuję :)

Druga to Shank, w którego jeszcze nie grałem, ale już wcześniej chciałem kupić sobie tę grę. Podobnie jak Super Meat Boy, pomimo, że jest grą indie, jest naprawdę dopracowana i przemyślana. Oferuje świetny soundtrack, klimatyczna grafikę oraz mnogość kombosów, które posłużą do uśmiercania naszych wrogów. Dla mnie jest całkowicie wystarczającym powodem, żebym wziął udział w akcji HIB4.

Reszta gier, to pozycje, których nie znam osobiście, ale z przyjemnością się z nimi zapoznam:

NightSky HD to platformówka bazująca na symulacji fizyki i wykorzystaniu jej do przechodzenia kolejnych plansz.

Bit.Trip Runner to niedawno wydana platformówka wyraźnie nawiązująca do 8 bitowych gier, zarówno pod względem wizualnym jak i dźwiękowym.

Jamestown to z kolei staroszkolna strzelnka, w której ekran przewija się, a my strzelamy do wszystkiego co nadlatuje z każdej strony. Pierwszą grę tego typu kupiłem na dyskietkach, a w zasadzie kupiłem ją razem z moim Tatą, na giełdzie komputerowej jeszcze przy ulicy Grzybowskiej.

Te gry możemy mieć już za 1 centa, jeśli zapłacimy więcej niż wynosi średnia z wpłaconych darowizn (obecnie 5,32$), w bonusie dostaniemy jeszcze dwie gry:

Gratuitous Space Battles – strategiczną grę S-F w której rozegramy kosmiczne bitwy

Cave Story+ – platformówkę stworzoną jako hołd dla takich pozycji jak Castlevania czy Metroid.

Jeśli nie znacie gry Castlevania, a lubicie stare gry, jak ktoś o nich opowiada i rozbiera je na części pierwsze, omawiając konstrukcje, grywalność itd. polecam ten film. Mimo, że jest długi, oglądałem go z przyjemnością. (uwaga – wiele wulgaryzmów w języku angielskim).

Czy to wszystko? Nie. Zachęcam do przekazania większej kwoty niż 1 cent, być może większej niż średnia wpłata i nie chodzi mi o bonusowe pozycje. Cała akcja istnieje nie bez przyczyny, bo raczej nikt nie rozdaje gier które w sumie kosztowałyby przeszło 300zł za dowolnej wielkości darowiznę, bez powodu.

  • Po pierwsze, akcja wspiera fundacje charytatywne, Child’s Play Charity oraz Amerykański Czerwony Krzyż.
  • Po drugie, wspiera deweloperów gier niezależnych, których świetne gry nie zawsze przebijają się do main streamu za sprawą niewielkich wydatków na reklamę.
  • Po trzecie, pokazuje, że warto wydawać gry na trzy platformy: Windows, Mac i Linux, a nie tylko na ta pierwszą. Kupując raz, zagramy na każdym systemie.
  • Po czwarte, pokazuje, że jest sens udostępniać gry bez zabezpieczeń DRM. Dostajemy gry w pliku instalacyjnym, nie potrzeba kodów aktywacyjnych, nic.
  • Po piąte i ostatnie, wspiera twórców tej rewelacyjnej akcji.

Dlatego warto wysupłać trochę więcej, niż w pierwszej chwili mamy ochotę, lub kupić kilka zestawów jako podarunki (istnieje taka możliwość) i obdarować swoich znajomych na święta. Nie każdy siedzi w tego rodzaju tematach, nie każdy czyta portale o grach, ale  odstresować się przy dobrzej grze mogą niemal wszyscy. Tym lepiej, jeżeli za jej zakupem stoi szlachetna inicjatywa a sam zakup jest miłym acz niekoniecznie kosztownym gestem.

Dajcie znać w komentarzach, jeśli znacie gry wymienione w artykule, może pomożecie podjąć decyzję osobom niezdecydowanym. Jeśli podobnie jak ja uważacie, że akcja godna jest wsparcia, rozreklamujcie ją na portalach społecznościowych. Myślę, że warto.