72

Reklamy w Windows 10 to dobry i przemyślany ruch – choć niektórzy sądzą inaczej

Nowa kompilacja Windows 10 w programie Insider ujawniła plany Microsoftu co do zagospodarowania miejsca w Menu Start. Tam gigant chce stworzyć miejsce na pojawiające się „sugestie” dotyczące aplikacji możliwych do pobrania. Oczywiście część Internetu zaczęła wieszać psy na Microsofcie, że ten w ogóle ośmiela wprowadzać do systemu coś, co można podciągnąć pod reklamy. Ach, zły […]

Nowa kompilacja Windows 10 w programie Insider ujawniła plany Microsoftu co do zagospodarowania miejsca w Menu Start. Tam gigant chce stworzyć miejsce na pojawiające się „sugestie” dotyczące aplikacji możliwych do pobrania. Oczywiście część Internetu zaczęła wieszać psy na Microsofcie, że ten w ogóle ośmiela wprowadzać do systemu coś, co można podciągnąć pod reklamy. Ach, zły i niedobry gigant.

Serio?

Tak czytam niektóre komentarze w Internecie i nie dowierzam. „Windows 10 nie taki darmowy”, „niech zaczną testować postępowanie upadłościowe”. Pobożne życzenia. Windows 10 nie jest darmowy, to raz – zapłacimy za niego kupując komputer (licencja wliczona w cenę), a nawet, jeśli byliśmy uprawnieni do zainstalowania nowej wersji systemu, to przecież musieliśmy zapłacić za wcześniejszą wersję (pomijam kwestię piractwa). Do bycia darmowym Windows jeszcze wiele brakuje.

Reklamy w formie sugestii – owszem, pojawią się w Menu Start. Ale nie będą one obligatoryjne. To zaś oznacza, że owszem – takie rozwiązanie zostanie wdrożone, ale nikt nie będzie nikomu niczego nakazywał. Użytkownik ma wybór, czy chce oglądać takie sugestie, czy też woli z tego zrezygnować. Microsoft daje deweloperom możliwość dotarcia do konkretnego użytkownika, zainteresowanego takimi i takimi rozwiązaniami i trudno mówić o tym, że jest to pomysł zły – zwłaszcza, że taka „reklama” jest całkiem nienachalna i można ją w prosty sposób wyłączyć.

ads

Co by było gdyby

Reklamy w Windows 10? Takie pełnoprawne – od kosmetyków po artykuły spożywcze. Wyobrażacie to sobie? Wtedy i ja bym wieszał psy na Microsofcie, taka durnota raczej w Redmond nie wykiełkuje. Internet, media już tak bardzo są obładowane reklamami, że gdyby jeszcze do niechlubnego bajzlu marketingowego dołączył Windows, to zwątpiłbym całkiem. Pisałem o tym dla Was ostatnio – w Sieci można natknąć się na ogrom stron, w których reklamy zamiast zachęcać do kupna, w prosty sposób zniechęcają.

Tymczasem Microsoft już zapowiedział, że sugestie nie będą ewoluować w pełnoprawne reklamy. System operacyjny może wydawać się kuszącą platformą reklamową – ale tylko dla osób kompletnie krótkowzrocznych. Po pierwsze, gdyby Microsoft zawarł w Windows 10 reklamy, to zapewne konsumenci nowych technologii parsknęliby śmiechem i nim Microsoft dosłownie by zabili. Po drugie – w dobie reklam, które irytują, wrzucenie ich jeszcze do systemu operacyjnego poirytowałoby użytkowników jeszcze bardziej. Reklama musi być również efektywna – co z tego, że pojawi się wszędzie, skoro… niewiele zmieni?

Sugestie? Jak najbardziej. Microsoft nie zamierza nikomu niczego narzucać, a ta decyzja to naprawdę dobry ruch. Mam jednak bardzo przykre wrażenie, że nie wszyscy zrozumieli intencje giganta w kwestii sugestii w Menu Start. A Microsoft przecież nie robi nic złego – robi przede wszystkim swoje.

Grafika: 1, 2