36

Redesign interfejsu i ikon aplikacji, projekt Hera i większa rola HTML5. Androida czekają duże zmiany

Wszystko wskazuje na to, że kolejne wydanie Androida może być prawdziwą rewolucją dla systemu oraz samych aplikacji. Google pracuje bowiem nad tym, aby zapewnić użytkownikom bardzo silną integrację z siecią i zapewnić zbliżone doświadczenia bez względu na to, czy korzystamy z tabletu z Androidem, Chromebooka czy desktopa z przeglądarką Chrome. Przygotujcie się na nadejście projektu […]

Wszystko wskazuje na to, że kolejne wydanie Androida może być prawdziwą rewolucją dla systemu oraz samych aplikacji. Google pracuje bowiem nad tym, aby zapewnić użytkownikom bardzo silną integrację z siecią i zapewnić zbliżone doświadczenia bez względu na to, czy korzystamy z tabletu z Androidem, Chromebooka czy desktopa z przeglądarką Chrome. Przygotujcie się na nadejście projektu Hera.

Doniesienia o projekcie Hera pojawiły się na łamach serwisu Android Police. Przedsięwzięcie to ma być sposobem na uczynienie Androida bardziej kompleksową platformą dla usług internetowych. W praktyce miałoby to sprowadzać się do redesignu interfejsu oraz ikon czołowych aplikacji od Google. Zmiany jednak mają również zostać wprowadzone „pod maską”. To tutaj silnik Chromium będzie przetwarzał kod HTML5, który umożliwi wykonywanie pewnych czynności na naszym urządzeniu bez konieczności uruchamiania odpowiadających za nie aplikacji. Wszystko to dopełni zupełnie nowy mechanizm multitaskingu.

2014-04-14_123641

Brzmi zawile? Doniesienia na temat projektu Hera nie są jednoznaczne. Android Police prezentuje u siebie zrzuty ekranu aplikacji, które mocno przywodzą na myśl te z iOS 7. Tymczasem na Reddicie pojawił się inny obrazek, pokazujący finalną wersję interfejsu, która wcale nie odbiega znacząco od tego, co możemy teraz znaleźć w aplikacjach mobilnych Google. Tak czy inaczej, na pewnie zmiany powinniśmy się przygotować. Swoistym preludium do nich jest najnowsza wersja Google Keep, a także przecieki prezentujące odświeżonego Gmaila.

nexusae0_wm_Screenshot_2014-04-12-17-58-41_thumb1

Wraz z nowym interfejsem Google miałby również wprowadzić nowe ikony dla swoich programów. Będzie tutaj królowała (a jakżeby inaczej) stylistyka flat, a więc możemy się spodziewać spłaszczonych, minimalistycznych (ascetycznych?) obrazków. Co jednak istotne, w wielu przypadkach zmiany będą się sprowadzały do ujednolicenia znaków graficznych dla wybranych usług. Widać to chociażby po Gmailu czy kalendarzu (choć w przypadku Google Maps jest wręcz odwrotnie… Gdzie tu logika?).

Sam projekt Hera miałby również zaowocować zupełnie nowymi funkcjami w Androidzie, na co składać ma się położenie większego nacisku na HTML5. W praktyce dzięki tym zabiegom użytkownik mógłby wykonywać część poleceń – odpowiadać szybko na maile, odpisywać na wiadomości w Hangoutach – bez potrzeby uruchamiania samej aplikacji. Działałoby to zatem raczej jako fragment strony www, której funkcje dostarczałoby działające w tle Chromium. Takie rozwiązanie to oszczędność zasobów i czasu, ale przede wszystkim nowy rodzaj multitaskingu. Z tego też powodu inaczej wyglądałby również sam ekran przełączania aplikacji. Miałby on teraz łączyć w sobie zarówno tradycyjne aplikacje, jak i instancje programów działających w oparciu o interfejs Hera. Do tego wszystkiego miałyby też dojść nasze wyszukiwania w Google Search. Wszystko zintegrowane z siecią – zupełnie tak, jak teraz dzieje się to w przypadku synchronizacji otwartych kart w przeglądarce Chrome. Działania na desktopie czy Chromebooku nie pozostaną zatem bez echa na naszym urządzeniu mobilnym. Multitasking staje się zatem multiplatformowy (jakkolwiek głupio by to brzmiało).

nexusae0_wm_gradient_thumb

Trudno sobie wyobrazić, jak to ostatecznie będzie wyglądało w praktyce. Google najwyraźniej chce stworzyć pomost między aplikacjami webowymi, a klasycznymi mobilnymi. Dziś na podobnej zasadzie już działają konkurencyjne platformy, jak chociazby Tizen czy Firefox OS, choć tam odbywa się to w innej (w systemie Mozilli nawet bardzo radykalnej) postaci. W przypadku Androida HTML5 miałby dochodzić do głosu w przypadku wybranych czynności i tym samym ułatwiać użytkownikowi codzienne korzystanie z urządzenia. To jednocześnie pierwszy krok w kierunku unifikacji systemu Google z internetowymi usługami. Wobec takich planów, działania mające na celu umożliwienie użytkownikom uruchamiania aplikacji z Chrome Web Store na urządzeniach mobilnych wydaje się uzasadnione, prawda?