2

Realme GT oszukiwał w teście AnTuTu. Nieładnie!

Mam wrażenie, że odkąd AnTuTu zniknęło ze sklepu Google Play, przestało cieszyć się tak dużą popularnością jak kiedyś. Jednak wciąż jest jednym z podstawowych benchmarków oceniających wydajność smartfona. O ile nie oszukuje w nim, jak to właśnie zrobiło Realme GT.

Na pewno część z Was słyszała o tym, że jakiś smartfon i jakiś producent „oszukiwał” w syntetycznych testach, ale wydawało mi się, że te czasy już minęło. Nie dla Realme GT, które wraz ze swoim wynikiem zostało usunięte z rankingu urządzeń ze względu na oszukiwanie w teście.

Realme GT

Realme GT to mocny smartfon i co do tego nie ma wątpliwości, firmie najwyraźniej zależało jednak żeby był uznawany za najmocniejszy sprzęt ze Snapdragonem 888. I mogło się to udać, bo Realme GT wykręcił w syntetycznym teście wynik 750-770 tysięcy punktów. I pewnie w kwaterze głównej producenta strzelałyby w związku z tym szampany, ale AnTuTu zakwestionowało ten wynik i postanowiło samodzielnie przetestować najmocniejszą wersję – ze Snapem 888 i 12 GB pamięci RAM. Twórcom benchmarka wyszło na to, że faktycznie ten wynik jest do osiągnięcia, ale tylko dlatego, że wykorzystano pewne sztuczki oszukujące syntetyczny test – większość zadań w teście wielordzeniowym została wykonywana przez najbardziej wydajne rdzenie, a zgodnie z zasadami testu powinny brać w tym udział wszystkie rdzenie procesora. Zmodyfikowane zostało również dekodowanie obrazu, co pomogło smartfonowi szybciej uporać się z testem (została użyta mozaika, nie pełen obraz JPG). Ostatecznie Realme GT zostało usunięte z rankingu i zbanowane. Jestem bardzo ciekawy jaki będzie finał tej sprawy, bo aż trudno mi uwierzyć, że w 2021 roku jakiś producent może tak kombinować tylko po to, żeby zająć wysokie miejsce w rankingu wydajności smartfonów.

Można zażartować, że realme dołączyło do innych czołowych producentów, bo w przeszłości o oszustwa w syntetycznych testach oskarżani byli Samsung, Huawei, Meizu, OnePlus czy Samsung.

źródło