0

realme GT 5G, czyli flagowiec ze Snapdragonem 888 za mniej niż 2000 zł. Co o nim wiemy?

realme GT 5G już niedługo pojawi się na rynku. Telefon ma potencjał przeciwstawić się trendowi na drożejące flagowce. Co wiemy o urządzeniu?

Nowy rok to także nowe serie procesorów i rozpoczęcie wyścigu o to, kto zaproponuje kupującym najlepszy stosunek ceny do zawartych podzespołów. I tak oto swoje propozycje zaprezentował już Samsung i Xiaomi. Czas więc na firmę, która słynie z agresywnie niskiego wyceniania swoich smarfonów, czyli oczywiście chińskie realme. W tym roku pierwszym flagowym modelem marki ma być realme GT 5G, prowadzający w i tak już niezbyt czytelnym nazewnictwie dodatkowe zamieszanie. Nie wiadomo jak nazwa ta ma się chociażby do X50 Pro 5G, ale przywykliśmy już, by nie przywiązywać do tego zbyt dużej wagi, ponieważ bardziej niż nazwa liczy się tu specyfikacja. Co dostaniemy tym razem?

realme GT 5G – specyfikacja techniczna

Nie wiemy jeszcze wszystkiego o nowym smartfonie od realme, ale to, co mamy, pozwala nam sądzić, że będziemy mieli do czynienia z bardzo wydajnym modelem. Przede wszystkim, jak już wspomniałem w tytule, na pokłądzie będzie topowe w tym roku SoC, czyli Snapdragon 888. Oprócz tego – 8 bądź 12 GB pamięci RAM i 128/256pamięci na dane w technologii UFS 3.1. Jeżeli chodzi o ekran, jest 120 Hz AMOLED produkcji Samsunga, zapewne z rozdzielczością wyższą niż FullHD. Co do ładowania, tu bez zaskoczenia – 65W, które było w realme X50 Pro 5G czy 7 Pro wciąż jest jedną z najwyższych mocny na rynku. Jeżeli chodzi o aparaty, mamy mieć tu 64 Mpix sensor główny, oraz 13 Mpix moduły – szerokokątny i telephoto.

Tutaj też należy wspomnieć o niewątpliwej zalecie nowego smartfona – cenie. Według oficjalnych informacji ma ona wynosić poniżej 2,999 chińskich juanów. W bezpośrednim przełożeniu daje to mniej niż 1725 zł za flagowca z wieloma topowymi funkcjami. Jeżeli porównamy to do Xiaomi Mi 11 (799 euro, 3600 zł), czy Samsunga S21 (3500 za najbardziej podstawowy wariant Galaxy S21) nie można tej ceny uznać za inną niż fantastyczną. Nawet jeżeli w Polsce smartfon będzie o 1000 zł droższy, dalej zachowa tytuł najtańszego flagowca. Premiera urządzenia ma odbyć się na początku marca.

Źródło