75

Raport z monitoringu „Wiadomości” TVP, „Wydarzeń” Polsatu i „Faktów” TVN zasmuca potrójnie

Do tej pory wydawało mi się, że Wydarzenia Polsatu są najbardziej wypośrodkowanym i neutralnym politycznie serwisem newsowym spośród całej trójki. Jednak po zapoznaniu się z raportem Towarzystwa Dziennikarskiego, które to przeprowadziło monitoring tych mediów w okresie prezydenckiej kampanii wyborczej pomiędzy 15 a 20 czerwca 2020 r., mam już, co do tego wątpliwości.

Zanim przejdziemy do raportu z tego monitoringu, dla kontrastu cofnijmy się na chwilę do innego raportu z badania, które pokazało tę kwestię z drugiej strony, czyli to jak telewidzowie w Polsce oceniają rzetelność serwisów informacyjnych w TVP, Polsacie i TVN.

Bardzo słabe oceny mają w naszych oczach Wiadomości TVP i program TVP Info, a stacja po drugiej stronie barykady, czyli TVN i ich Fakty mają porównywalnie do Polsatu i Wydarzeń dobrą ocenę, a który to uważany jest za najbardziej wypośrodkowaną stacją spośród całej trójki.

Spójrzmy jeszcze na popularność głównych wydań serwisów informacyjnych tych stacji, czyli Wiadomości” TVP, „Wydarzeń” Polsatu i „Faktów” TVN. W różnych regionach kraju, rożnie to wygląda, a uśredniając – premierowe wydania Faktów oglądało przez ostatnie 3 miesiące średnio 3,4 mln widzów (25% udziału w czasie oglądania wszystkich widzów). Wiadomości TVP z kolei 3,3 mln (23% udziału), a Wydarzenia Polsatu 2,3 mln (17% udziału).

Kampania prezydencka w Wiadomościach TVP

Możemy już przejść po tym wstępie do raportu z monitoringu tych serwisów, by zobaczyć, co te rzesze rodaków muszą oglądać. Zaczynamy od mediów, które trudno już nazwać publicznymi, bliżej im do rządu niż do społeczeństwa, mowa oczywiście o Wiadomościach TVP, które to najwięcej swojego czasu antenowego poświęcały wyborom w monitorowanym okresie.

Przez 6 dni monitoringu 45 z 67 tematów „Wiadomości”, czyli 67% miało związek z wyborami; zajęły one 77% czasu „Wiadomości”. W „Faktach” tematów takich było 43% (23 z 53), a zajęły one 52% ich czasu. Także „Wydarzenia” poświęciły wyborom mniej uwagi. Na 75 tematów 30 było związanych z wyborami (40%) i zajęły one 38% czasu wszystkich monitorowanych wydań.

To nasz pierwszy smutek – 21 z 45 tematów związanych z wyborami (36%) dotyczyły urzędującego prezydenta, do tego wszystkie z nich przedstawiały go tylko w korzystnym świetle. Z kolei jemu najgroźniejszemu rywalowi poświęconych było 18 tematów i wszystkie pokazywały go w świetle negatywnym, a gdzieś po drodze zaplątał się jeden neutralny przekaz na temat Roberta Biedronia.

Kampania prezydencka w Faktach TVN

Czas na nasz drugi smutek, czyli Fakty TVN, które to z atakują rządzącą scenę polityczną, choć mniejszym kalibrem niż TVP opozycję. W monitorowanym czasie z 23 tematów wyborczych, 8 związanych było z krytyką Andrzeja Dudy, ale pojawiły się też dwa tematy, które przedstawiły go w pozytywnym świetle i jeden w neutralnym. Natomiast, jeśli chodzi o Rafała Trzaskowskiego doczekał się on na antenie Faktów dwóch materiałów negatywnych.

Kampania prezydencka w Wydarzeniach Polsatu

Na koniec trzeci dziś nasz smutek, czyli Wydarzenia Polsatu, po których spodziewałem się najwięcej 0, czyli neutralnego przekazu i najbardziej wyrównanego wykresu. Okazuje się jednak, że 30 tematów związanych z wyborami prezydenckimi, 15 było pozytywnych dla Andrzeja Dudy, jeden dla Rafała Trzaskowskiego i Krzysztofa Bosaka oraz dwa negatywne dla prezydenta Warszawy.

Patrząc po tych wykresach zacząłem się zastanawiać, czy to w ogóle będzie kiedyś możliwe, aby któraś ze stacji poświęcała swoją uwagę w równym stopniu wszystkim kandydatom w wyborach prezydenckich czy wszystkim partiom w wyborach parlamentarnych? Jak ci w ogóle ludzie w całej Polsce mają w ogóle poznać ich czy je wszystkie i dokonać świadomego wyboru, kiedy wszystkie czołówki są poświęcone albo urzędującemu prezydentowi albo jemu najgroźniejszemu rywalowi? Podobnie jest przed wyborami parlamentarnymi.

Jaki jest sens startowania ich wszystkich i dawania większego wyboru wyborcom, skoro nie ma szansy przebicia się ze swoim przekazem do szerszej grupy odbiorców. Wydaje mi się, że nie jest to trudne, skoro dało się narzucić wszystkim stacjom to, przez jaki maksymalny czas mogą wyświetlać reklam w ciągu godziny, to w czym problem na czas przedwyborczy narzucić im równe poświęcanie swojego czasu antenowego wszystkim kandydatom? Ech… rozmarzyłem się.

Źródło: Towarzystwo Dziennikarskie.