7

To Sony decyduje czy twórcy mogą przecenić swoją grę na PSN, czy nie mogą

Wiedzieliście że przecenienie własnej gry w PlayStation Store nie jest wcale takie oczywiste? Czasem Sony... po prostu się nie zgadza.

Nie będę ukrywał że Sony nie należy ostatnio do moich faworytów. Tak, wciąż gram na ich konsoli; tak — nadal mam w szafce pierwsze, drugie i trzecie PlayStation, tak — prawdopodobnie kupię PlayStation 5 gdy znajdę choćby maleńki powód. Ale na tę chwilę nasze relacje są skomplikowane — nie jestem zachwycony ani stylem zapowiedzi nowego sprzętu, ani podejściem do graczy, a dodatkowo jedyną ulepsza gra która mnie interesuje wyjdzie najpierw na Xboksa (wersja na konsolę Sony dopiero w marcu). A mam wrażenie, że jakkolwiek chciałbym spojrzeć nieco bardziej przychylnym okiem na poczynania japońskiego giganta, to ten robi wszystko, by tak się nie wydarzyło. Dziś nie o nowej generacji, a obecnej. I podejściu Sony do twórców, przez co obrywa się… nam, graczom. Wyobrażacie sobie że mimo szczerych chęci twórcy, Sony odmówiło mu opcji przeceny gry w PSN?

Return of the Obra Dinn nie zostało przecenione na PSN, bo… Sony nie wyraziło zgody

Sytuacja to dla mnie co najmniej dziwna, że mimo prośby twórcy (który z okazji rocznicy przecenił grę w cyfrowej dystrybucji m.in. na GOG, Steamie, Humble Store, eShopie czy Microsoft Store) — operator sklepu nie pozwolił mu na przecenę. A przynajmniej nie na jego warunkach — bo patrząc na poprzednie lata promocji w PlayStation Store, to Sony chce decydować kto, kiedy, jak i gdzie przecenia swoje gry. Promocje regularnie się wymieniają, wchodzą ogromnymi pakietami (PSPrices obecnie informuje o setkach przecenionych produktów, które zostaną wymienione hurtem. A tzw. flash sale to akcje czasowe, nad którymi także Sony trzyma pieczę. I choć ostatnio to wpis Lucasa Pope’a wzbudził tak dużo emocji, nie jest on jedynym twórcą narzekającym na takie zagrywki Sony. W wątku na forum ResetEra obok smutku i złości graczy, pojawiają się też wpisy z przykładami innych twórców informujących o tym że Sony nie pozwoliło im przecenić własnej gry. No cóż, ich piaskownica, ich zabawki ;-).