12

Nie podoba Ci się białe PS5? Za 160 złotych możesz zmienić kolor konsoli

Decydując się na połączenie bieli z czernią, Sony podjęło dość odważną decyzję, która nie spotkała się z akceptacją wszystkich graczy. Z pomocą przychodzą jednak zewnętrzne firmy.

W sieci coraz popularniejszy staje się sklep, dzięki któremu można zmienić kolor swojego PlayStation 5. Jak? Banalnie prosto i w sposób, który znamy od wielu, wielu lat. Chodzi o „custom faceplates”, które samo Sony przetłumaczyło przy okazji PlayStation 4 jako „specjalne pokrywy”. Innymi słowy – wydajecie około 160 złotych (34,95 euro), rozmontowujecie konsolę tak, jak pracownik PlayStation na poniższym filmie:

A następnie doczepiacie zakupione elementy. Kolory do wyboru są cztery. Nieco odpustowy, odblaskowy „chromatic”, bardzo ładny „cherry red”, czarny mat i „indigo blue”.

Jeśli wierzyć stronie, towar cieszy się dużą popularnością – kiedy wejdziecie przeglądać ofertę, w lewym dolnym rogu co chwila pojawiają się pop-upy informujące o tym, że ktoś zakupił któryś z kolorów. Może to fake, trudno ocenić – dwóch moich znajomych zamówiło sobie jednak po jednym egzemplarzu dla siebie – czarny mat i czerwień, więc coś na pewno jest na rzeczy.

Producent jasno daje do zrozumienia, że nie jest to ani oficjalny, ani licencjonowany produkt PlayStation – jak to jednak z tego typu pomysłami bywa, nie oznacza wcale, że jest słabej jakości. Pozostaje natomiast pytanie jak w ogóle zaprojektowano te boki obudowy skoro konsola nie tylko nie trafiła jeszcze do sklepów, ale nawet zachodnie media dopiero teraz donoszą o tym, że mają testowe egzemplarze? Oznacza to więc, że odlewy do plastikowych części tworzono na bazie renderów, kiepskiej jakości zdjęć i filmików z sieci, bo Sony na pewno nie udostępniło firmie dokładnych planów obudowy. A to jednocześnie oznacza, że istnieje duża szansa na niekompatybilność z PlayStation 5. Może się więc okazać, że każdy, kto zamówi ten „faceplate” będzie stratny 160 złotych.

Przeczytaj też: Znamy specyfikację PlayStation 5

Ale trzeba przyznać, że to bardzo dobry pomysł na biznes i jestem więcej niż pewien, że w kolejnych miesiącach podobnych ofert będzie cała masa. Jak wynika z wideo, w którym pracownik PlayStation rozbierał konsolę, usunięcie tych elementów jest proste, czyli prosta jest również ich podmiana na inne. Moim zdaniem warto jednak poczekać, aż PS5-tki trafią na rynek i „skrzydełka” zostaną zaprojektowane na bazie oryginalnych części. Myślę, że niejedna osoba będzie wtedy chciała z takiego dodatku skorzystać, bo i nie każdemu pasuje oficjalna kolorystyka nowej konsoli Sony.

Przeczytaj też: Znamy polską cenę PlayStation 5

Co jeszcze można zrobić? Naklejki – popularny dbrand ma już w swojej ofercie skiny, a jeśli wpiszecie w Google „PS5 skin”, znajdziecie kolejne oferty. Będzie tego oczywiście więcej, bo naklejki są w świecie konsol całkiem popularne – sam pamiętam, jak mój znajomy oklejał swojego PSX-a motywem z Tekkena 3. Wygląda to oczywiście różnie, na ogół niespecjalnie dobrze, ale cieszy się dużą popularnością, wystarczy poszperać żeby zobaczyć całkiem niebrzydkie naklejki z motywami z gier do różnych obecnych już na rynku konsol.

Wracając jednak do „skrzydełek” – jestem bardzo ciekawy jak Sony rozegra temat. Czy będzie sprzedawać konsole w innych kolorach, czy właśnie proponować kolorowe „specjalne pokrywy”, dzięki którym uiszczając dodatkową opłatę będziemy mogli w prosty sposób zmienić kolor swojej konsoli. Mi akurat połączenie bieli z czernią się podoba, ale nie ukrywam, że chętnie widziałbym u siebie również czarny mat.

Produkt możecie kupić pod tym linkiem, zastanowiłbym się jednak przynajmniej dwa razy przed wydaniem pieniędzy.