0

Przyszły rok pod znakiem najlepszych graczy

Kończący się już rok był dla miłośników e-sportu niezwykle ciekawy. W Polsce odbyło się wiele międzynarodowych imprez, z których mogli być zadowoleni fani przeróżnych gier. Przyjeżdżali tu najlepsi gracze w Europie i na świecie. Wydaje się, że nasz kraj stał się jeszcze atrakcyjniejszy dla sponsorów, czy organizatorów. Doprowadziło to do tego, że w przyszłym roku […]

Kończący się już rok był dla miłośników e-sportu niezwykle ciekawy. W Polsce odbyło się wiele międzynarodowych imprez, z których mogli być zadowoleni fani przeróżnych gier. Przyjeżdżali tu najlepsi gracze w Europie i na świecie. Wydaje się, że nasz kraj stał się jeszcze atrakcyjniejszy dla sponsorów, czy organizatorów. Doprowadziło to do tego, że w przyszłym roku będzie jeszcze ciekawiej. Na te chwilę wiadomo już o trzech imprezach, obok których nie można przejść obojętnie.

League of Legends i Starcraft II

W Polsce jest mnóstwo fanów tych dwóch gier, co potwierdziło się podczas styczniowego Intel Extreme Masters w Katowicach, które przez trzy dni odwiedziło 50 tysięcy osób. Spodek stał się miejscem, gdzie nie zabrakło emocji, dopingu, czy kibiców rodem z wielkich wydarzeń sportowych. Można było poczuć świetną atmosferę, o czym przekonali się goście nie tylko z naszego kraju, ale także z innych zakątków świata. Dzięki temu w przyszłym roku w Polsce odbędzie się wielki finał IEM, czyli wydarzenie, które do tej pory organizowane było na targach CeBIT.

Katowice po raz kolejny zamienią się w stolicę e-sportu, gdzie zjadą się najlepsi gracze League of Legends i Starcrafta II i powalczą o tytuły mistrzów ósmego sezonu tej imprezy. Pula nagród wyniesie 250 000 dolarów na dwie gry. Możemy być pewni, że emocji nie zabraknie, dlatego prawdziwi fani sportów elektronicznych nie powinno opuścić tego wydarzenia. Dla naszego kraju jest to ogromne wyróżnienie, gdyż IEM w Spodku jest zwieńczeniem przystanków w następujących miastach: Szanghaj, Nowy Jork, Kolonia, Singapur i Sao Paulo.

Finał w Polsce, który odbędzie się 14 – 16 marca 2014 roku jest zasługą nie tylko świetnej organizacji, ale także licznie zgromadzonych kibiców, którzy dopingowali swoich ulubionych graczy. Oby w przyszłym roku frekwencja równie dopisała, a można być pewnym, że ta impreza na stałe zagości w kalendarzu Spodka.

Counter-Strike: Global Offensive

Równolegle w Katowicach odbędzie się turniej EMS One w Counter-Strike: Global Offensive z pulą nagród 250 000 dolarów, o które zagra 16 najlepszych zespołów. Nie każdy wierzył w powodzenie tej platformy, ale odkąd Valve zaczęło wspierać organizację zawodów, można być pewnym, że odniesie sukces. Nie tak dawno mieliśmy DreamHacka, gdzie do wygrania było tyle samo pieniędzy. Osiem najlepszych drużyn z tego turnieju zagości w Spodku, a pozostałe miejsca zajmą zespoły z kwalifikacji. Powoduje to, że w Polsce zjawi się sama czołówka sceny CS:GO. Gracze, którzy kiedyś odnosząc niesamowite sukcesy w CS 1.6, stali się idolami wielu młodych miłośników gier.

Teraz będą mogli ich zobaczyć na żywo, gdyż do Katowic przylecą zawodnicy z takich krajów, jak Szwecja, Dania, Francja, czy Ukraina. Szansę na udział mają również Polacy, którzy jednak muszą dobrze poradzić sobie w kwalifikacjach. Zarówno turniej CS:GO, jak i finały Intel Extreme Masters powodują, że to wydarzenie będzie unikatowe na skalę światową. Mamy to szczęście, że odbywa się w naszym kraju i można je odwiedzić za darmo.

World of Tanks

Kolejnymi międzynarodowymi imprezami, które zostały potwierdzone są europejskie i światowe finały lig World of Tanks. Zespoły z Polski należą do ścisłej czołówki, co udowadniają na każdym kroku. Już w styczniu w Tychach sześć najlepszych drużyn powalczy o mistrzostwo Starego Kontynentu w trzecim sezonie Pro Ligi. Wśród uczestników będą dwie polskie drużyny: mousesports oraz Evil Panda Squad. Na Śląsku będzie toczyć się walka o pulę nagród wynoszącą 100 000 euro, z czego połowa przewidziana jest dla zwycięzców. Będzie to na pewno prestiżowe wydarzenie, ale jeszcze większe ma odbyć się w Warszawie.

Do stolicy przyjadą najlepsi gracze World of Tanks z całego świata. Prawdopodobnie zobaczymy tam przedstawicieli rozgrywek: europejskich, amerykańskich, koreańskich i rosyjskich. Podobnie jak w przypadku finałów Starego Kontynentu, tu też nie jest znana dokładna data, ale możemy spodziewać się, że rozgrywki odbędą się w pierwszym kwartale przyszłego roku. Dla nas jest to na tyle dobra informacja, że Polacy będą liczyć się w walce o najwyższe lokaty, a polscy fani produkcji Wargamingu będą mogli to śledzić na żywo.

Reprezentanci Evil Panda Squad są wicemistrzami drugiego sezonu europejskiej ligi, a mousesports zdobywcami trzeciej lokaty w inauguracyjnej edycji. Ci drudzy pokazywali także wielokrotnie, że są w stanie walczyć z zespołami z różnych kontynentów, między innymi podczas turnieju GeForce eSports World of Tanks $100k Open, w którym zakwalifikowali się do finałów, odbywających się w USA. Zajęli tam drugie miejsce, co z pewnością daje nadzieję, że razem z EPS przyniosą nam wiele emocji w styczniowych rozgrywkach.

Pozostałe

Czy to koniec międzynarodowych imprez? Nie sądzę. Myślę, że w Polsce będziemy mieć coraz więcej wydarzeń tej rangi, co jest niesamowite. Poniekąd potwierdza to wypowiedź Rafała Pikiewicza, Managing Directora w Turtle Entertainment Polska, współorganizatora między innymi powyższych przedsięwzięć. Zapowiedział, że w  Polsce prawdopodobnie odbędą się także inne wydarzenia, jednak jak na razie nie może podać więcej informacji, bo jest po prostu za wcześnie. Możemy być zadowoleni z tych imprez, które już zostały ogłoszone. Fani e-sportu będą mieli co robić w pierwszych miesiącach 2014, a trzeba mieć nadzieję, że te późniejsze będą równie ciekawe i zadowolą także miłośników innych gier.

W kończącym się roku zagościli u nas także zawodnicy Dota 2, którzy w Katowicach i Tychach walczyli o mistrzowskie tytuły w gronie zagorzałych fanów tej gry. Być może i w przyszłym roku powrócą do Polski, bo zdaje się, że obie imprezy odbyły się bez większych problemów. Możemy być też pewni, że będzie sporo rozgrywek mniejszej rangi, w których biorą udział gracze z rodzimego podwórka. Nie tylko tych organizowanych przez TE Polska, ale także inne firmy, gdyż w ostatnich miesiącach mieliśmy wiele zawodów, odbywających się w różnych zakątkach kraju. A przecież e-sport potrzebuje także małych imprez, na których zjawiają się nawet najlepsi gracze z polskiej sceny, by integrować się z pozostałymi.