66

Przetestujcie i przekonajcie się, czym zachwyca Honor 10

honor 10
Nastały naprawdę dobre czasy dla użytkowników smartfonów. Osoby, które oczekują od smartfona nie tylko niezawodności i bardzo dobrej specyfikacji, ale także świetnego wyglądu, nie muszą już rozglądać się za urządzeniami kosztującymi nawet 2000 zł czy więcej. Wydając mniej można dziś sięgnąć po Honora 10 - smartfona, który z pewnością sprosta Waszym oczekiwaniom, ale nie spustoszy portfela. Co więcej, będziecie go mogli sprawdzić osobiście!

Po więcej szczegółów na temat samej akcji zapraszam na koniec wpisu, ale jeśli pamiętacie naszą poprzednią inicjatywę to zasady Wam są znane. Przyznam, że do pewnego momentu nie zwracałem nawet uwagi na smartfony marki Honor. Wychodziłem z założenia, że rozsądniejszym wyborem będzie zakup smartfonu od bardziej rozpoznawalnej, obecnej na rynk od wielu lat firmy – nawet jeśli miałbym nie nabywać flagowca, tylko telefon ze średniej półki. Wyprowadzono mnie z błędu w momencie, gdy zorientowałem się jak popularne są już te urządzenia – Honor 9 chociażby. Przecież gdyby nie były one w stanie sprostać wymaganiom użytkowników, to nie byłyby polecane kolejnym osobom.

Efektowna obudowa w Honor 10 przyciąga wzrok

Honor staje na wysokości zadania i w tym roku ma do zaoferowania model oznaczony numerkiem “10”. Jego recenzję i poświęcony smartfonowi materiał wideo mieliście już okazję zobaczyć… i podziwiać. Ja też byłem zaskoczony, jak świetnie może wyglądać smartfon, bo – nie oszukujmy się – od pewnego czasu widzimy tylko serię trendów rozpoczynanych przez jednego z producentów, którą kontynuują pozostali. Paleta wersji kolorystycznych urządzeń zamyka się w kilku pozycjach, trudno natrafić na coś oryginalnego. Całe szczęście Honor spróbował czegoś nowego i postawił na oryginalne wykończenie – obecność szkła po obydwu stronach obudowy pozwoliła wykorzystać efekt widowiskowego odbijania światła wzorowanego na zorzy polarnej. Na żywo wygląda znacznie, znacznie lepiej niż na zdjęciach czy materiałach wideo, dlatego im szybciej osobiście przekonacie się, jak telefon będzie wyglądać w Waszych rękach tym lepiej.

Honor 10

Wtedy też zorientujecie się, że ergonomia obudowy zapewnia pewny i wygodny chwyt – to nie jest normą we flagowcach, które potrafią być kanciaste, masywne lub posiadać nietypowe wykończenia. Nikt nie silił się na to, by Honor 10 wyglądał lepiej kosztem komfortu użytkowania. Zachowano tu odpowiedni balans, co pozwoli korzystać ze smartfona po prostu swobodnie.

Front smartfonu to przede wszystkim ekran i to nie byle jaki, bo mamy do czynienia z wyświetlaczem IPS o przekątnej 5,84 cala przy rozdzielczości 2280 na 1080 pikseli. Przekłada się to na proporcje boków 19:9. U góry obecne jest wcięcie, które przypadło do gustu już sporej grupie użytkowników, ale jeśli nie będziecie mieli ochoty z niego korzystać, to możliwa jest jego dezaktywacja po stronie oprogramowania. Wybór leży po Waszej stronie.

Solidna specyfikacja, obszerna pamięć

Niezwykle ważne jest, co znalazło się w środku – dobrze wyglądający ekran i przykuwająca oko obudowa nie zdadzą się na cokolwiek, jeśli telefon nie będzie w stanie zapewnić nam odpowiedniej wydajności nie tylko przy zwykłych, codziennych czynnościach, ale także w sytuacji wyjątkowej – do takich można zaliczyć korzystanie z rozszerzonej rzeczywistości czy wymagające gry, których dla urządzeń mobilnych nie brakuje. Dlatego z przyjemnością informuję, że Honor 10 napędzany jest układem Kirin 970 (w sumie 8 rdzeni)  i 4 gigabajtami pamięci RAM. To zdecydowanie wystarcza, by komfortowo używać najpopularniejszych aplikacji, nawet jednocześnie. Przeglądanie stron internetowych, rozmowa w komunikatorze, odtwarzanie muzyki i wiele innych – to żadne wyzwanie. Pamięć smartfona może maksymalnie wynieść nawet 128 gigabajtów – to stanowczo wystarczy, byście mogli bez przeszkód pobrać kilkanaście lub kilkadziesiąt albumów muzycznych, dwa-trzy pełne sezony seriali i ze cztery filmy na wyjazd, a na miejscu zrobili kilkaset zdjęć i nagrali wideo.

Podwójny aparat

aparat w honor 10

A będzie czym fotografować, bo z tyłu znalazły się dwa aparaty: 16 Mpix z f/1.8 (matryca RGB) i 24 Mpix z f/1.8 (matryca monochromatyczna). Jeżeli będziecie chcieli polegać na automatycznym rozpoznawaniu scenerii, to droga wolna – przewidziano aż 22 scenariuszy, w ramach których telefon sam dobierze wszystkie ustawienia, byście na koniec byli jak najbardziej zadowoleni z uchwyconego kadru. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by samemu zagłębić się w preferencje aparatu – funkcji jest tu całkiem sporo, więc pół-amatorzy fotografii będą mogli wycisnąć z aparatu jak najwięcej.

Spoglądając na telefon z przodu i z tyłu można odnieść wrażenie, że czegoś zabrakło – a gdzie podział się czytnik odcisku palca? Czyżby Honor postawił na rozpoznawanie twarzy? Nic bardziej mylnego – nie tylko czytnik pozostał, ale jest też usprawniony, bo w Honor 10 obecny jest ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych i znajduje się pod taflą szkła. Oznacza to, że jest ledwo widoczny, ale znacznie lepiej poradzi sobie w trudnych warunkach – zapomnijcie o wycieraniu palca o cokolwiek, by móc odblokować telefon, zrobicie to nawet mokrym palcem.

Spokojnie, podłączycie swoje ulubione słuchawki

Macie jakieś ulubione słuchawki? Podejrzewam, że nie posiadają one typowego złącza mini-USB albo USB-C, prawda? Choć i takich modeli na rynku nie brakuje, to nadal największy wybór mamy słuchawek ze standardowym, klasycznym mini-jackiem 3,5 mm – posiadacze Honora 10 bez problemu podłączą do niego takie słuchawki.

honor 10 słuchanie muzyki

Wybierając Honora 10 decydujecie się na sprzęt z Androidem 8.1 Oreo z nakładką EMUI 8.1 – nie obciąża ona telefonu, pozwala szybciej dotrzeć do niektórych funkcji urządzenia i wprowadza sporo ciekawych rozwiązań jak sejf plików, obsługa jedną ręką, zaplanowane włączenie i wyłączenie oraz wiele więcej. Wizualnie jest lekka i przyjemna dla oka. Z dodatków sprzętowych nie wspominałem o obecności… złącza podczerwieni, który zamieni telefon w pilot do sprzętu RTV – sięganie po ten od telewizora, gdy leżycie na kanapie nareszcie może być uniknięte.

Honor 10 to wydatek około 1600 złotych – w zamian dostajecie wszystko, o czym wspomniałem powyżej i więcej. Nie musicie jednak wierzyć nam na słowo, bo macie szansę przekonać się sami o tym, jak Honor 10 sprawdza się w praktyce. Dlatego zachęcamy Was do wzięcia udziału w akcji, którą organizujemy razem z marką Honor.

Do dyspozycji mamy trzy urządzenia, a przetestują je osoby, które w sposób najciekawszy, najzabawniejszy czy po prostu najlepszy odpowiedzą na jedno, krótkie pytanie (w komentarzach):

Co szczególnie mocno chciałbyś przetestować w Honorze 10?

Na Wasze komentarze czekamy do niedzieli 29 lipca do północy. Dzień później ogłosimy testerów, do których prześlemy na testy Honora 10. Pełny regulamin testów konsumenckich tutaj. Trójka wygranych podzieli się po testach swoją opinią, którą opublikujemy na łamach Antyweba. Dzięki temu stworzymy wspólnie wartościowe zestawienie wrażeń z użytkowania Honora 10. Z pewnością liczne grono jego nabywców podjęło decyzję o jego zakupie nie bez powodu, ale warto to samodzielnie odkryć.

Materiał powstał we współpracy z marką Honor

 

Aktualizacja

Honora 10 będą mogli przetestować:

SirLancelot

Wyjdę rano z domu, wyjmę Honora 10 i zaszpanuję na osiedlu.

Czy odbija tak słońce, jak mówią? Czy obudowa mieni się kolorami zorzy polarnej, onieśmiela i zachwyca? Czy zazdrosny wzrok sąsiada spod dwójki na mnie spogląda? Czy osiedlowe drechy już idą w moją stronę? A może ta piękna niewiasta spod piątki wygląda z okna zaciekawiona blaskiem?

Odblokuję telefon.

Czy widać cokolwiek na tym ogromnym ekranie? Czy wcięcie zniewala swoją oryginalnością? Czy tęcza barw wylewa się z ekranu, jak z pyska jednorożca z wiadomego mema? A może jest jeszcze lepiej i procenty baterii nie spadają niczym promile o poranku po ciężkiej nocy?

Zadzwonię.

Znowu ten blask wokół mnie? Czy ludzie na przystanku patrzą? Czy słychać mnie? A tego po drugiej stronie? Czy czysto? Czy wyraźnie? Nie charczy? Nie trzaska? Nie gubi zasięgu, jakby miał dwa i pół abonamentu w pewnej fioletowej sieci?

Strzelę foteczkę.

Czy aparat domyślił się jaką? Czy nasycił, podkręcił, upiększył i zaczesał czuprynę? Czy twarz mam jak Krzysztof, znany polski prezenter? Czy z Honorem na Tinderze dojdę do ostatniego bossa?

Pytań w mym sercu jest tyle, że miejsca nie starcza. Niech znajdę w końcu spokój, honor i ukojenie.

 

Ariel

Chciałbym przetestować wszystkie podzespoły Honora 10, ale może to zająć zbyt dużo czasu. Skupię się zatem głównie na:

-pamięci wewnętrznej – sprawdzę, czy zmieszczę w niej opisy wszystkich (jakie tylko znajdę) zastosowań czy możliwości praprzodka Honora 10 czyli Nokii 3310 (oczywiście wraz ze stosowną dokumentacją oraz zdjęciami)
-procesorze – wykorzystam go do analizy fotografii (urządzenie będzie pobierać kolejne zdjęcia kotełów z Sieci, a następnie wybierze te najsłodsze na podstawie autorskiego algorytmu).
-aparacie fotograficznym – zamierzam wybrać się w podróż po mroźnych obszarach globu, aby sfotografować bardzo rzadki gatunek na kuli ziemskiej, ponieważ nawet Wikipedia nie dysponuje zdjęciami Yeti
-wyświetlaczu – sprawdzę, jak duże zwierzę się na nim zmieści (na początku ustawię na tapecie zdjęcie płetwala błękitnego)
-baterii – po naładowaniu urządzenia do 100% odtworzę pełną 10 godzinną wersję Nyan Cat i dowiem się, czy przed upływem tego czasu da się uciszyć śpiewającego koteczka
-module LTE – dokonam analizy prędkości Internetu, na podstawie której potwierdzę lub zaprzeczę, że można wysłać zdjęcie Honora 10 (lub samo urządzenie) z prędkością światła do antarktycznej stacji badawczej

 

tklonu

W tym co chcę przetestować w najnowszym Honorze – wiersz rymowany mi pomoże.

Na pierwszym miejscu przetestuję aparat Honora nowego,

czy zdjęcie zrobi nawet bez światła dobrego;

Ciekawi mnie również jego wygląd, czy faktycznie powoduje westchnienie,

czy u znajomych wzbudzi poruszenie,

czytnik linii papilarnych ultradzwiękowy,

czy na odblokowanie mokrym palcem jest gotowy,

sprawdzę również czy się nie zacina,

gdy pracy na nim minie kolejna godzina,

czy bateria w nim idzie z innymi modelami łeb w łeb,no dajcie go do testów redakcjo Antyweb! ;)

 

 

Prosimy Was w tej sprawie o kontakt na adres e-mail: tomasz.popielarczyk[małpa]antyweb.pl