234

Przesiadka z Windowsa na macOS: trzy rzeczy, o których musisz pamiętać

Coraz więcej ludzi decyduje się na zakup komputera Apple. O czym trzeba pamiętać przy przesiadce? Na co zwrócić uwagę?

Mimo że komputery Apple w Stanach Zjednoczonych są niezwykle popularne od lat, w Polsce sprawa z nimi do niedawna nie wyglądała tak kolorowo. Przez długi czas korzystali z nich głównie profesjonaliści, ale doceniła je cała reszta. Konstrukcje typu wszystko-w-jednym, kiedy mowa o urządzeniach stacjonarnych cieszą się ogromną popularnością — a tak właśnie wygląda iMac. Jeżeli zaś chodzi o komputery przenośne, to Macbooki od lat nie mają sobie równych. Gigantowi z Cupertino udało się połączyć wydajność, design, długi czas pracy na jednym ładowaniu oraz wygodę. Nie bez powodu coraz więcej użytkowników decyduje się porzucić PC, pożegnać się z Windowsem i spróbować szczęścia z macOS. Nie ma się jednak co oszukiwać: różnic między tymi systemami jest wiele. O czym warto pamiętać przesiadając się na macOS?

Po pierwsze: zgodność aplikacji

W ostatnich latach, brak kultowych aplikacji znanych z Windowsa na komputerach Apple stał się właściwie nieodczuwalny. Wszystkie najważniejsze narzędzia są tam dostępne bez problemu — włącznie z pakietem Office, na który użytkownicy wyczekiwali latami. Tak długo jak nie korzystacie z jakiegoś specjalistycznego oprogramowania — istnieje duża szansa, że posiada ono także wersję dedykowaną komputerom Mac, albo… wzorowe zastępstwo. Warto także pamiętać o możliwości emulacji środowiska Windowsa i w ten sposób radzenia sobie z aplikacjami dostępnymi wyłącznie tam — ostatecznie skorzystanie z systemu Microsoftu na komputerze Apple od lat nie stanowi żadnego problemu. To automatycznie wytrąca jeden z najważniejszych argumentów graczy, którzy przez lata wzbraniali się przed przesiadką ze względu na brak dostępu do swoich ulubionych pozycji.

Prawdą jednak jest, że dla wielu z nas głównym narzędziem na komputerze stała się przeglądarka internetowa. Chrome, Firefox czy Opera — wszystkie dostępne są także i tutaj, a dzięki opcji ich banalnej synchronizacji w chmurze, po uruchomieniu nowego komputera i zalogowania się na nasze konto — wszystko wygląda właściwie identycznie!

Po drugie: inna myszka, gładzik i układ klawiatury

Nie poznałem jeszcze człowieka, który po przesiadce na komputery Apple tęskniłby za touchpadami z którymi przyszło mu obcować w przypadku urządzeń z Windowsem — i po latach to wciąż dla mnie wzorzec, którego nie udało się prześcignąć innym producentom. Nie ma tam dodatkowych przycisków, aktywacja tzw. prawego przycisku myszy oparta jest na wciśnięciu gładzika dwoma palcami jednocześnie. Może i wymaga to chwili przyzwyczajenia, podobnie jak efektywne korzystanie z dostępny tam gestów — jest to jednak na tyle proste i intuicyjne, że nie będziecie chcieli już wracać do tego, co było.

Konstrukcja oryginalnej myszki Apple — czyli Magic Mouse — nieco się różni od standardowych gryzoni. Nie znajdziemy tam rolki ani doskonale znanych przycisków — a wszystko to dzięki jej wsparciu dla gestów. Jednak bez problemu można tam również podłączyć bardziej klasyczne akcesoria — niech was to zatem nie przeraża!

W kwestii klawiatury też trzeba pamiętać o kilku zmianach z porównaniem do klasycznego układu z PC. Dotyczy on klawiszy funkcyjnych, po które większość z nas sięga regularnie korzystając ze skrótów czy wpisując polskie znaki diakrytyczne. Przestawienie się może zająć kilka dni, ale jeżeli nie macie ich w zapasie — to system macOS pozwoli w mgnieniu oka dokonać odpowiedniej podmianki, aby zaprowadzić porządek znany z Windowsa!

Po trzecie: nie znajdziecie Eksploratora Windows, ale spokojnie — jest Finder

Kiedy mowa o komputerze, dla większości z nas okna z zarządzaniem plikami są na pierwszym planie — nawet przed przeglądarką internetową. O tym czy Eksplorator Windows jest najlepszym narzędziem tego typu można dyskutować długimi godzinami, a ilu ludzi — tyle opinii. Ale eksploratora na komputerach Mac nie znajdziecie. Nie oznacza to jednak, że zostajecie bez żadnego zastępstwa — wręcz przeciwnie. Jest Finder, który dla wielu użytkowników okazuje się być jeszcze łatwiejszy w obsłudze, a służy… do tego samego — czyli zarządzania plikami.

Pierwsze zetknięcie z nim może okazać się dość szokujące — skróty do zamknięcia, powiększenia czy zminimalizowania okna są po drugiej stronie, kolory nie te, no i wszystko jakoś inaczej wygląda. Przyjrzyjcie się jednak bliżej poleceniom oraz opcjom — nagle okaże się, że wiele elementów jest bliźniaczo podobna. A nawet jeżeli części uruchomionych standardowo w Eksploratorze Windows nie macie od razu na ekranie, to warto poszperać w opcjach — jest duża szansa, że możecie je tam aktywować. Ot, jak chociażby pasek ze ścieżką dostępu — przyjrzyjcie się dobrze zakładce Widok!

Przesiadka z Windowsa na macOS jeszcze nigdy nie była taka prosta!

Apple z każdą wersją systemu robi co tylko w ich mocy, aby dostarczyć użytkownikom produkt kompletny. Bezproblemowy i banalnie prosty w obsłudze. W czasach kiedy lwia część najpopularniejszych usług jest multiplatformowa i działa niezależnie od systemu na który się zdecydujemy, migracja między systemami jest łatwiejsza niż kiedykolwiek. Chociażby wtedy, kiedy przeskakujemy na rozwiązania od Apple — tam jednak, poza całą paletą dostępnych na wiele systemów propozycji, czeka także cały pakiet autorskich narzędzi, których próżno szukać gdziekolwiek indziej. Zarówno tak podstawowych jak Kalendarz, Notatki czy Komunikator, jak i służących do tworzenia czy edycji dokumentów, wideo czy muzyki.

Tylko teraz — specjalna promocja dla klientów iSpot: I love Mac!

W salonach iSpot ruszyła oferta skierowana do wszystkich tych, którzy zdecydują się nabyć nowego Mac’a. Przy zakupie dowolnego komputera Apple, iSpot dołącza pakiet o wartości 700 zł, który można wykorzystać na szkolenia i konsultacje produktowe, a także na konfigurację sprzętu.

Eksperci z salonów iSpot pomogą wszystkim klientom skonfigurować ich nowy komputer, pokażą wszystkie tajniki korzystania z macOS oraz odpowiedzą na nurtujące klientów pytania. Pomogą też odnaleźć i zainstalować na macOS wszystkie potrzebne programy! Lepsza okazja do przesiadki może się szybko nie powtórzyć, warto się spieszyć!

Wpis powstał przy współpracy z firmą iSpot.