31

Przepraszać też trzeba umieć – czyli o pracy doktorskiej raz jeszcze

Wrócę na chwilę do tematu pierwszego doktoratu na temat blogów. Po generalnie fali krytyki jaką wywołał mój poprzedni wpis na ten temat postanowiłem sprawdzić u źródła czyli autora doktoratu jak naprawdę wygląda ta praca. Jan przesłał mi doktorat, z którego wnioskami się zapoznałem (trudno powiedzieć abym przeczytał cały bo ma on 150 stron). Rozmawiałem też […]

Wrócę na chwilę do tematu pierwszego doktoratu na temat blogów. Po generalnie fali krytyki jaką wywołał mój poprzedni wpis na ten temat postanowiłem sprawdzić u źródła czyli autora doktoratu jak naprawdę wygląda ta praca.

Jan przesłał mi doktorat, z którego wnioskami się zapoznałem (trudno powiedzieć abym przeczytał cały bo ma on 150 stron). Rozmawiałem też z nim telefonicznie aby wyjaśnić skąd wzięły się moje powątpiewania co do wniosków z jego pracy. Po zapoznaniu się z pracą mogę stwierdzić, że mój komentarz nie do końca był zasadny i jeśli tylko autor poczuł się nim urażony to serdecznie przepraszam (przeprosiłem go też w rozmowie telefonicznej).

Dlaczego napisałem, że mój komentarz nie do końca był zasadny a nie że był całkowicie bezpodstawny? Otóż praca ta w głównej mierze (z tego co rozumiem) mam być podstawą do rozwinięcia badań nad blogami i blogosferą, i jako podstawa zawiera również „banały” które są udowodnione poprzez naukowe analizy tego co dzieje się na blox.pl.

Zupełnie inną sprawą jest natomiast zbudowanie notki prasowej jedynie na tych banalnych stwierdzeniach, wrażenie jakie taka nota stworzyła z pewnością nie oddawało merytorycznej strony pracy.

A gdyby gazeta.pl chciał przytoczyć jedne z wniosków na temat sieci blogów na blox.pl i ich aktywności to zrobiło by się naprawdę ciekawie (no i może socjolodzy współpracujący z agorą mieli by inny temat do rozważań na swoich blogach).

Ps. Doktora o którym mowa nie będzie dostępny publicznie w internecie – jest to dla mnie zrozumiałe ponieważ autor ma zamiar na jego podstawie tworzyć dalsze prace.

Ps2. Ciekawym wnioskiem z wielu analiz z pracy doktorskiej jest to, że mimo iż blogerzy chcą uchodzić za indywidualistów i takich którzy piszą z pasji i mają gdzieś czy ktoś ich czyta to jednak cenią najbardziej poklask i pozytywne komentarze (koniecznie w dużych ilościach). W sumie nie jest to odkrywcze ale tym razem brytanie udowodniona na dużej populacji.