9

Przenieśmy przemysł do kosmosu – proponuje szef Amazonu Jeff Bezos

Wizjoner i geniusz? Wiele osób z całą pewnością sprzeciwiłoby się określaniu takimi słowami Jeffa Bezosa - założyciela firmy Amazon i obecnego właściciela Washington Post. Niektórzy mogą nawet nie kojarzyć jego nazwiska, co wcale bym mnie nie zdziwiło, biorąc pod uwagę wpływ marki Amazon na polską rzeczywistość. Nie mniej, jest to w mojej ocenie człowiek, o którego działalności i poglądach warto rozmawiać, podobnie jak czynimy to w przypadku ś. p. Steve’a Jobsa czy Elona Muska.

Jeżeli materiał w języku angielskim nie jest dla Was wyzwaniem, to zdecydowanie zachęcam do zapoznania się z pełnym zapisem wywiadu, jaki przeprowadził właśnie z Jeffem Bezosem Walt Mossberg. Były redaktor Wall Street Journal, a obecnie gospodarz Code Conference co roku zaprasza do siebie najbardziej wpływowe w branży IT (i nie tylko) osoby, z którymi rozmawia na temat panujących trendów oraz o tym, jak będzie wyglądała nasza przyszłość. Nie brakuje też pytań bardziej przyziemnych, dotyczących codziennych zagadnień, niesnasek i rywalizacji między firmami.

Głos nie zastąpi dotyku czy wizji

Podczas trwającej ponad godzinę rozmowy Bezos, jak zazwyczaj, starał się zachować dobry humor, parskał śmiechem w typowy dla siebie sposób i nie zawsze odpowiadał bezpośrednio na zadawane mu pytania. Jednym z takich pytań było to dotyczące domowych asystentów osobistych, czyli obszaru, w którym Amazon jest aktywny od 2014 roku, a w którym zaczynają pojawiać się nowi gracze jak chociażby Google. Firma pod kierownictwem Sundara Pichaia zaprezentowała urządzenie o nazwie Google Home z asystentem Google na pokładzie, które jest bezpośrednią konkurencją dla całego ekosystemu budowanego przez Amazon z asystentką Alexa na czele.

Bezos nie dał się sprowokować i nie skomentował w bezpośredni sposób ostatniej aktywności rywali, lecz zaznaczył, że tego typu rozwiązania wcale nie zastąpią nam tych gadżetów, z których korzystamy obecnie – smartfonów czy tabletów. Dopóki ludzie będą mieli oczy i ręce będą pragnęli patrzeć i dotykać. Dostępność (inteligentnego) komputera obsługiwanego głosem to spełnienie marzeń dla wielu ludzi i właśnie dlatego jest to takie ekscytujące. Przed nami jeszcze daleka droga, zanim doczekamy się asystenta na poziomie tego, który oglądaliśmy w Star Treku, choć obecnie nad rozwojem Amazon Echo i Alexy pracuje ponad 1000 osób.

”Nie jesteśmy rywalem dla Netfliksa”

Nie mogło zabraknąć tematów powiązanych z rynkiem VOD. W ostatnim czasie Amazon zdecydował się na zaoferowanie miesięcznej subskrypcji Prime Video – usługi wideo na żądanie w asortymencie Amazonu. Zdaniem Jeffa Bezosa nie jest to usługa konkurencyjna dla Netfliksa, ponieważ… widzowie najczęściej decydują się na subskrybowanie obydwu. CEO Amazonu nie podzieliłby się z nami taką opinią, gdyby nie dysponował stojącymi za nią statystykami – można tylko podejrzewać, że dane pochodzą z zestawów Fire TV, na których użytkownicy mogą korzystać z obydwu platform.

Jeff odniósł się także do braku Apple TV oraz Chromecasta w ofercie Amazonu. Wytłumaczenie jest banalnie proste, a w grę wchodzą zapewne niemałe pieniądze. Okazuje się, że ani Google, ani Apple nie przedstawiły firmie Amazon wystarczająco satysfakcjonującej oferty odnośnie obecności aplikacji Prime Video, która zdaniem Bezosa powinna być preinstalowana na przystawkach konkurencji, skoro znajduje się w ofercie sklepu.

Ziemia to najlepsza dla nas planeta. Musimy o nią zadbać

Szef Amazonu wytłumaczył także, dlaczego jego zdaniem powinniśmy już teraz zacząć pracować nad przeniesieniem stref przemysłowych z Ziemi do przestrzeni kosmicznej. Jednym z głównych argumentów jest ciągły dostęp do energii słonecznej, ale chodzi także o niewstrzymywanie wzrostu liczebności populacji. W wizji Bezosa Ziemia będzie dla ludzi jedynie miejscem zamieszkania, podobnie jak Mars, na którym w końcu się osiedlimy – już za kilkaset lat powinniśmy dysponować w przestrzeni kosmicznej gigantycznymi fabrykami.

“Odciążenie” powierzchni i zasobów ziemskich mogłoby przynieść interesujące skutki, zaś wykorzystanie przeogromnych przestrzeni dostępnych poza naszą planetą brzmi niezwykle futurystycznie. Być może bardziej futurystycznie niż sprzedaż książek przez internet na globalną skalę, ale i w tamten pomysł Bezosa początkowo wierzyło niewiele osób.