26

Mało która przeglądarka ma moją ulubioną funkcję. Wy też ją polubicie

Jeżeli ktoś z Was miał telefon z Windows Phone: Drodzy Moi. Czy pamiętacie jak wyglądała przeglądarka internetowa w tym systemie operacyjnym? Tak, miała pasek adresu na dole, co było w mojej ocenie jednym z lepszych posunięć. Użytkownik często sięga do paska adresu - a chcąc zrobić to jedną ręką, zawsze ma ku temu sposobność. A teraz wyobraźcie sobie, że jedną ręką musicie sięgnąć palcem do paska adresu na górze.

No, da się. Można odrobinę poobracać telefonem w rękach i na upartego się uda. Ale po co uprawiać smartfonową akrobatykę? Ryzykujemy do tego tym, że urządzenie wyśliźnie się z ręki i wyrżnie wprost w podłogę – w najgorszym razie stłuczemy ekran, uszkodzimy digitizer i jest naprawdę nieciekawie. Nie wolelibyście paska adresu w przeglądarce na dole? Może i ktoś z Was by wolał. Czy możecie zrobić to w Waszej przeglądarce?

Czytaj więcej: Wielka premiera Microsoftu. Edge już dostępny dla wszystkich na Androidzie

Odpowiedź brzmi… prawdopodobnie nie

Jeżeli korzystacie z Google Chrome, za pomocą opcji eksperymentalnych mieliście taką możliwość – do czasu. Można było pogrzebać w takich ustawieniach i przesunąć pasek adresu (nazywany wspólnie z przyciskami obok Chrome Home) na dół. Teraz już tak się nie da – można rozdzielić pasek adresu od Chrome Home i przesunąć ten drugi na dół. Ale pasek adresu jest „sztywny”. Nic nie zrobisz.

Co ciekawe, Microsoft Edge, który czerpie garściami z poprzednich romansów giganta z przeglądarkami, również nie udostępnia takiej możliwości. I wcale nie jest to związane z silnikiem, na którym pracuje Edge – Microsoft zwyczajnie ustalił już, jak ma wyglądać interfejs jego przeglądarki i nie zamierza tego zmieniać. Ba, nie zamierza również dawać użytkownikom zbyt wiele pola do popisu, jeśli chodzi o możliwość dostosowania programu do własnych potrzeb. I tak oto aplikacja, która powinna wręcz kojarzyć się z paskiem adresu na dole – nie jest w stanie zapewnić tego użytkownikom. Odrobinę szkoda.

Opera? Byłem pewien, że uda się na tej przeglądarce. A guzik, nie da się. Jej producent również zagospodarował „dół” aplikacji na własny sposób i uznał, że nawigacja będzie jedyną funkcją, jaką będzie on spełniał. I nic poza tym. Nie da się zrobić tego w prosty sposób.

Firefox przeglądarka

Firefox? I tak i nie. O ile oficjalna wersja, ta w szerszym obiegu nie pozwala na umieszczenie paska adresu na dole, tak już Firefox Preview, skierowany raczej do testerów ma to domyślnie. Nieco pyrrusowe zwycięstwo Firefoksa nad resztą stawki – ale lepsze to niż nic. Mógłbym jeszcze wspomnieć o Via Android Browser, o Lynket, o kilku innych programach – ale to na dobrą sprawę… nie ma sensu. Kto korzysta z tych narzędzi? I czy ta jedna, jedyna funkcja ma być argumentem, dla którego jesteście w stanie przesiąść się na cokolwiek innego?

Użytkownik powinien mieć wybór

Ciągle to powtarzam i gdyby ode mnie zależało to, jak wygląda przeglądarka – robiłbym wszystko, aby użytkownikowi ten wybór dać. Chce mieć pasek adresu na dole? Niech go ma. W przypadku osób niepełnosprawnych może to być spore ułatwienie. Natomiast dla samej przeglądarki, czy też jej developmentu (procesu tworzenia) nie powinno to być sporą trudnością. Żałuję, że w Chrome się tego pozbyto. Żałuję, że dalej nie ma tego w Firefoksie w oficjalnym obiegu. Zdziwiony jestem, że tego nie ma w Operze i wstyd, że nie ma tego Edge. A uwierzcie mi – tak jest znacznie wygodniej.

A skoro jest wygodniej, dlaczego z tego się nie korzysta? Z powodu przyzwyczajeń użytkowników. Ci wolą poruszać się w znanych sobie środowiskach i dla nich często jedynym znanym miejscem dla paska adresu jest górna część ekranu. O ile w komputerach osobistych ma to sens, tak już w przypadku ekranów dotykowych, z reguły wyższych niż szerszych – jest to kwestia dyskusyjna.