60

Protest bo minister nie zrobił wersji dla OS X?

Protestować może każdy i każdy głos powinien się liczyć, więc ja też zaprotestuję. Na początku jednak dwa słowa dlaczego będę protestował i przeciwko czemu. Na stronie maclawyer.pl pojawił się protest związany z uwaga! dyskryminacją użytkowników systemu OS X przez ministra sprawiedliwości. Jak są dyskryminowany posiadacze komputerów Apple? Śpieszę z cytatem (mam nadzieję, że odpowiedniej długości) […]

Protestować może każdy i każdy głos powinien się liczyć, więc ja też zaprotestuję. Na początku jednak dwa słowa dlaczego będę protestował i przeciwko czemu.

Na stronie maclawyer.pl pojawił się protest związany z uwaga! dyskryminacją użytkowników systemu OS X przez ministra sprawiedliwości. Jak są dyskryminowany posiadacze komputerów Apple? Śpieszę z cytatem (mam nadzieję, że odpowiedniej długości)

W związku z decyzją Ministra Sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego o możliwości zdawania egzaminu adwokackiego, radcowskiego i notarialnego w 2011 r. przy wykorzystaniu sprzętu komputerowego; zgłaszam bardzo poważne zastrzeżenia do prac Ministerstwa Sprawiedliwości w zakresie aplikacji komputerowej dot. egzaminu po ukończeniu aplikacji prawniczych w 2011 r.

Aplikacja ta przeznaczona jest wyłącznie dla użytkowników komputerów z systemem operacyjnym Widndows

Dale czytamy podstawy protestu:

Ministerstwo Sprawidliwości jako organ władzy publicznej nie może prowadzić polityki dyskryminującej jeden z będących w powszechnym użyciu systemów operacyjnych; taka polityka bowiem narusza prawa tych użytkowników jako konsumentów i zaprzecza zasadzie konkurencji na rynku

No to ja też zaprotestuję przeciwko potencjalnemu marnotrawieniu publicznych pieniędzy. Marnotrawieniem nazywam sytuację w której dla zaspokojenia wymagań skrajnie małej grupy ludzi wydawać się będzie środki z pieniędzy publicznych.

W informacji cytowanej powyżej można przeczytać, że system OSX jest „powszechny w użyciu”. Ponieważ trudno mi było zinterpretować taką definicję sięgnąłem do jedynego znanego mi źródła statystyk, które pokazują wykorzystanie systemów operacyjnych. Chodzi o ranking.pl gemiusa. Oczywiście pokazuje on udział systemów operacyjnych jedynie wśród polskich internautów (z terenu Polski) ale jest to zawsze jakaś podstawa (a nie wyobrażam sobie aby istniała duża grupa użytkowników firmy Apple, którzy nie korzystają z internetu). Otóż z ranking.pl wynika, że „powszechny w użyciu” oznacza 0,82% w stosunku do całości.

Chcę być jednak dobrze zrozumiany – sam mam Macbooka i też czasem z tego powodu cierpię. I chciałbym aby państwo tworząc rozwiązania informatyczne myślało o wszystkich, ale chciałbym też aby było racjonalne w swoich decyzjach. Nie można bowiem przesadzać i dążyć do pełnego zaspokojenia wymagań wszystkich niezależnie od kosztów i zdrowego rozsądku.

Takie roszczenia i oskarżenia brzmią jeszcze dziwniej kiedy chodzi nie o program o ogólnej użyteczności publicznej jak chociażby aplikacja do rozliczania PIT-ów (która jest chyba dostępna na OS X) ale o bardzo bardzo wąską grupę jaką są adepci sztuki prawniczej.

Zaraz pewnie usłyszę o tym, że państwo polskie nie powinno promować jednego dostawcy, jednego rozwiązania itp. Oczywiście się z tym zgadzam – nie wyobrażam sobie tylko aby alternatywą dla Windowsa miał teraz być OS X z towarzyszącym mu super drogim komputerem :)