windows
49

Programista z dyplomem i po kursie – czy dla pracodawcy ma to znaczenie?

Ostatnio wiele mówi się o dynamicznym rozwoju branży IT. W mediach pojawiają się liczne raporty płacowe, z których wynika, że nawet początkujący programiści mogą liczyć na naprawdę atrakcyjne zarobki. To sprawia, że coraz więcej osób chce pracować w tym sektorze. W odpowiedzi na te potrzeby różne firmy oferują kursy, dzięki którym – według organizatorów – w kilka miesięcy można zostać programistą. Czy jednak takie kursy są przepustką do pracy w IT?

Autorem teksty jest Julita Słonczewska.

Są różne drogi do tego, by nauczyć się programowania. Po pierwsze – studia informatyczne. Po drugie – kursy. Po trzecie – samodzielna nauka. W internecie nietrudno jest znaleźć materiały, dzięki którym można zacząć przygodę z programowaniem. Jednak czy dla pracodawcy ma to znaczenie, w jaki sposób kandydat zdobył swoje umiejętności? Czy może wszystkie metody są postrzegane równorzędnie?

Dyplom – nie zawsze konieczny, zawsze przydatny

W wielu organizacjach, na przykład korporacjach, dyplom ukończenia studiów to wymóg, którego nie da się obejść. Szczególnie jeśli firma bierze udział w przetargach – w takiej sytuacji dyplomy i certyfikaty pracowników są częścią dokumentacji, a ich brak może przekreślić szanse na wygraną. Nie zawsze jednak konieczne jest ukończenie studiów kierunkowych – choć te mogą dać kandydatom duże korzyści już na początku drogi zawodowej.

Absolwent studiów informatycznych, wchodząc na rynek pracy, od razu może się pochwalić konkretnym portfolio. Studenci realizują na zajęciach projekty w różnych technologiach – są one udokumentowaniem posiadanych umiejętności i mogą mieć duże znaczenie podczas procesu rekrutacyjnego.
Absolwenci studiów informatycznych nie tylko wiedzą, jak pisać kod, ale także rozumieją, jak działa architektura systemu czy danej aplikacji. To sprawia, że pracodawcy darzą ich większym zaufaniem niż osoby po kilkumiesięcznych kursach, które co prawda pozwalają nabyć konkretne umiejętności, ale bez teoretycznej podstawy, którą albo kandydat uzupełni sam, albo obowiązek ten spadnie na jego przyszłego pracodawcę – wyjaśnia Monika Antczak, menedżerka działu ICT w firmie doradztwa personalnego HRK S.A.

Warto podkreślić, że osoby, które ukończyły studia informatyczne, mogą zostać od razu przyjęte na stanowisko programisty, a nie juniora czy stażysty. Często łatwiej jest im także zdobyć pracę w renomowanych, znanych firmach niż kandydatom, którzy ukończyli jedynie kursy przygotowujące do zawodu programisty.

Kurs – przepustka do programowania, która nie zawsze gwarantuje zatrudnienie

W odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie na pracowników w branży IT na rynku pojawia się coraz więcej kursów, podczas których od podstaw można się nauczyć programowania. Organizowane są przez różne podmioty – między innymi prywatne szkoły wyspecjalizowane tylko w tego rodzaju kursach czy firmy zajmujące się outsourcingiem specjalistów IT. Tego rodzaju kursy trwają od kilku tygodni do kilku miesięcy – w zależności od tego, czy uczestnik wybiera tryb stacjonarny czy zaoczny.

Kursy organizowane przez prywatne szkoły opłaca uczestnik. Osoby spełniające wymagania mogą się również starać o dofinansowanie przez np. Urząd Pracy czy Ministerstwo Rozwoju. Kursy organizowane przez firmy outsourcingowe są najczęściej bezpłatne, wiążą się z tym jednak pewne zobowiązania. Osoba, która decyduje się na kurs, podpisuje umowę lojalnościową z organizatorem. Po skończeniu kursu firma gwarantuje zatrudnienie u jednego ze swoich klientów (o ile uczestnik zaliczy kurs) na dany okres – np. 2-3 lata. W tym czasie pracownik nie może zmienić pracodawcy oraz dostaje niższe od rynkowego wynagrodzenie.

O ile firmy outsourcingowe często zapewniają zatrudnienie u swoich klientów, tak w przypadku kursów organizowanych przez szkoły zwykle można liczyć jedynie na pewne wsparcie w tym zakresie. Czy więc uczestnikom takich kursów łatwo jest znaleźć pracę? Czy pracodawcy chętnie przyjmują kandydatów po kursach?

Z naszego doświadczenia wynika, że osoby po kursach są chętnie przyjmowane na stanowiska juniorskie. W wielu software house’ach niemal 100% stanowisk juniorskich – szczególnie front-endowych – zajmują absolwenci takich kursów. Przez pierwsze miesiące (zwykle od 3 do 6 miesięcy) są wdrażani do pracy, później pod okiem mentora (lub po prostu senior programisty) pracują już w ramach zespołu projektowego – mówi Monika Antczak.

Przyjmowanie do pracy kandydatów po kursach programowania to dla pracodawców swojego rodzaju kompromis. Firma przejmuje na swoje barki uzupełnienie braków merytorycznych pracowników – kilkumiesięczne kursy siłą rzeczy nie są w stanie zapewnić kompleksowej edukacji w zakresie programowania, jak ma to miejsce na studiach informatycznych. Jednak ze względu na deficyt specjalistów w branży IT pracodawcy muszą często pragmatycznie podchodzić do zatrudniania programistów – stawiają na osoby z podstawowymi umiejętnościami, które z czasem stopniowo rozwijają podczas codziennej pracy.

praca IT branża

Motywacja ważniejsza niż wykształcenie

Dojrzałe przedsiębiorstwa, które dysponują odpowiednim zapleczem i kadrą merytoryczną, uruchamiają również programy stażowe, podczas których samodzielnie szkolą kandydatów do pracy. Podejmują wówczas współpracę z absolwentami studiów z obszaru nauk ścisłych. Dla pracodawcy ważne jest, żeby uczestnicy programów stażowych byli dobrze zmotywowani i chętni, by zawodowo związać się z programowaniem.

Takie osoby mają z góry zdefiniowaną, jasną ścieżkę kariery. Zaczynają od pozycji testera – przez ok. 2 lata współpracują z programistami, uczą się kodu, wykrywają i raportują błędy. Kolejny etap to stanowisko młodszego programisty. Następnie, po ok. 2 latach, dana osoba ma szanse na awans na stanowisko regularnego programisty i senior programisty. Cały proces trwa około 5-6 lat. Trzeba jednak zaznaczyć, że ostatnio można zaobserwować tendencję do skracania okresu wdrożenia do nawet 3 lat. Dla pracodawcy to inwestycja rozłożona w czasie, ale dzięki niej kształci lojalnych i zmotywowanych pracowników, którzy wiążą się z firmą na wiele lat.

Można powiedzieć, że szanse na karierę w branży IT ma każdy. Ważna jest jednak motywacja i determinacja. Najłatwiejszy start zawodowy mają absolwenci studiów informatycznych, którzy mogą liczyć na stanowisko regular nawet od razu po ukończeniu szkoły. Kursy otwierają furtkę do tego, by zostać programistą, aczkolwiek trzeba pamiętać, że to tylko początek edukacji. Osoby, które chcą zawodowo związać się z programowaniem, mogą również postawić na programy stażowe, pamiętając, że jest to zobowiązanie na długie lata. Bez względu na wybór ścieżki ważna jest motywacja i przede wszystkim pasja, dzięki której można zostać programistą w pełnym tego słowa znaczeniu, a nie koderem.