27

Problem z udostępnianiem dóbr intelektualnych to dopiero początek, co będzie gdy zaczniemy udostępniać w sieci dobra materialne?

Powstanie internetu oraz niedużych plików MP3 spowodowało gwałtowną zmianę na rynku muzycznym. Pobieranie muzyki, zarówno tej legalnej jak i nielegalnej stało się łatwiejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Dawniej trzeba było pójść do kolegi i przegrywać kasety. Przemysł muzyczny broni się jak może, ale jest tylko kwestią czasu, kiedy muzyka sprzedawana wraz z nośnikami zostanie całkiem zmarginalizowana. Pytanie co nas czeka, jeśli będziemy w stanie udostępniać i […]

Powstanie internetu oraz niedużych plików MP3 spowodowało gwałtowną zmianę na rynku muzycznym. Pobieranie muzyki, zarówno tej legalnej jak i nielegalnej stało się łatwiejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Dawniej trzeba było pójść do kolegi i przegrywać kasety. Przemysł muzyczny broni się jak może, ale jest tylko kwestią czasu, kiedy muzyka sprzedawana wraz z nośnikami zostanie całkiem zmarginalizowana. Pytanie co nas czeka, jeśli będziemy w stanie udostępniać i kopiować to, co do tej pory w żaden łatwy sposób kopiować się nie dało? Czy drukarki 3D oraz serwisy zawierające szczegółowe projekty przedmiotów będą tym, cym dzisiaj jest The Pirate Bay?

Drukowanie 3D to technologia umożliwiająca tworzenie od zera fizycznych przedmiotów w domowym zaciszu. Zwykła drukarka nanosi tusz lub proszek na kartkę papieru tworząc litery i obrazy, drukarka 3D nanosi płynny plastik, metal lub wycina kształty z większego bloku materiału. W efekcie po „wydrukowaniu” możemy wziąć do ręki najprawdziwszy przedmiot.

Bits, blog New York Times dotyczący technologii zauważył, że obecnie drukarka 3D kosztuje mniej, niż w 1999 roku kosztował komputer osobisty. Niewątpliwie drukarki 3D stają się więc coraz bardziej dostępne. Przypomina mi to sytuację z nagrywarkami płyt CD, które na początku były niemal całkowicie nieosiągalne. Nie tylko sama nagrywarka była nieprzyzwoicie droga, ale koszt pojedynczej, czystej płyty CD był zupełnie abstrakcyjny. Dziś nagrywanie płytek nie tylko CD ale również DVD, jest tanie jak barszcz i każdy może sobie na taką przyjemność pozwolić, niemal w ilościach hurtowych.

Podobnie jest z drukarkami 3D, choć już dostępne, na razie bardzo mało popularne, jednak w niedalekiej przyszłości z pewnością zagoszczą w wielu domach. Wtedy pojęcie własności zostanie poddane zupełnie nowej próbie, na dotychczas niespotykanej płaszczyźnie, bowiem obraz i dźwięk można było kopiować od momentu, kiedy pojawiły się pierwsze nagrania, nie na taką skale jak w internecie, ale jednak. Internet jedynie nadał całemu procesowi prawdziwie globalną i masowa skalę.

Do tej pory kopiowanie fizycznych przedmiotów było nam całkowicie obce, przynajmniej w rozumieniu podobnym do kopiowania porcji danych, jakim jest plik MP3. Zrobienie takiego samego przedmiotu jak ma nasz znajomy, można by bardziej porównać do zagrania z nut czy ze słuchu tego samego utworu muzycznego, który chcieliśmy skopiować, brzmi podobnie, to jednak nie to samo. Inny wykonawca, podobny, lecz jednak nie taki sam efekt.

Przykład przedmiotu wykonanego technologią druku 3D - źródło NYT

W przypadku drukarek 3D kopiowanie wielu przedmiotów staje się jak najbardziej możliwe. Jest sporo ograniczeń, przedmiot jest jednym elementem, wykonany z określonego materiału, nie zawiera w sobie skomplikowanych elementów takich jak elektronika, jednak skopiowanie kubka, figurki czy pionka nie stwarza żadnych problemów.

Co więcej, prawo skupia się na ochronie dóbr intelektualnych i artystycznych, jak podkreśla Bits, nie zaś przedmiotów użytkowych, dlatego kopiowanie umeblowania czy ochronnego pokrowca na nasz telefon nie jest niezgodne z prawem. W końcu nie można zakazać wykonania kopii krzesła na własny użytek, choćby to krzesło było identyczne z tym jaki oferuje firma X, sam fakt powstania narzędzi które proces ułatwiają niewiele zmienia.

Drugim niezbędnym elementem układanki, oprócz samej drukarki 3D, jest projekt. Nie każdy jest w stanie zaprojektować przedmiot, który chce „wydrukować”. Tu z pomocą przychodzą serwisy oferujące dziesiątki tysięcy rozmaitych projektów, jednym z nich jest Thingiverse. Można spodziewać się, że wraz z popularyzacją urządzeń umożliwiających przeniesienie wirtualnych projektów w świat realny, tego rodzaju stron powstanie znacznie, znacznie więcej.

Źródło - NYT

Jak na razie jedynym problemem pozostaje opłacalność tego rodzaju trójwymiarowego druku. Kiedyś jednak tego rodzaju komplikacje zostaną zażegnane, a drukowanie trójwymiarowych przedmiotów może stać się równie tanie i łatwe, jak nagrywanie płyt. Jestem niezmiernie ciekaw, co przyniesie nam tego rodzaju rewolucja oraz jak zareagują na nią rozmaici producenci. Czy zaczną walczyć z serwisami oferującymi projekty gotowych przedmiotów? Czy ktoś wpadnie na pomysł certyfikowania „oryginalnych” produktów i będzie można sprowadzić na siebie kłopoty posiadając w mieszkaniu samodzielne wytworzone przedmioty? Mam nadzieje, że takie atrakcje nas ominą.