16

„Prawie” wierzę w wyniki Real Boxing

Naprawdę nie rozumiem tej komunikacji którą uprawia Vivid Games przy okazji gry Real Boxing. Przypomnę, że to duża wysokobudżetowa produkcja mobilna – prawdopodobnie jedna z większych w Polsce. Dziś Vivid chwali się kolejnymi wynikami tej gry i kolejny raz robi to w taki sposób, że dane trudno zinterpretować. Ostatnio przy kosztach gry okazało się, że […]

Real-Boxing-600x285

Naprawdę nie rozumiem tej komunikacji którą uprawia Vivid Games przy okazji gry Real Boxing. Przypomnę, że to duża wysokobudżetowa produkcja mobilna – prawdopodobnie jedna z większych w Polsce. Dziś Vivid chwali się kolejnymi wynikami tej gry i kolejny raz robi to w taki sposób, że dane trudno zinterpretować. Ostatnio przy kosztach gry okazało się, że nie do końca była to kwota około miliona złotych. Teraz mamy „około 20%” i „atakowanie 100 tysięcy” oraz „szansa na przekroczenie”

„Tak zwana „monetyzacja” dodatkowej zawartości gry stoi na bardzo wysokim, blisko 20% poziomie”

Sprzedaż Real BoxingTM atakuje poziom 100 tys.

Tym niemniej już do tego czasu mamy szansę przekroczyć poziom 100.000 sprzedanych egzemplarzy gry.

Mogę zrozumieć, że ktoś nie chce podawać dokładnych liczb, choć jeśli jest się czym chwalić to czemu tego nie robić? Jeśli natomiast nie chcemy mówić o konkretnych faktach to po co podawać wynik z których nic nie wynika? Giełda nie pozwala? Ten argumenty słyszałem już od wielu firm i za każdym razem jest on dla mnie jedynie wymówką. Tym bardziej kiedy podaje się dane cząstkowe a nie całkowite.

Pytanie więc ile to jest około 20%? Może 11 a może 14? Co znaczy atakowanie 100 tysięcy i szansa na 100 tysięcy? Szansę ma każdy i tak samo każdy może atakować. Ostatni komunikat mówił o tym, że gra zwróciła się w dwa tygodnie – kiedy jednak zapytałem się czy to znaczy, że gra odrobiła milion złotych inwestycji okazało się, że ten milion to nie był taki do końca milion. Teraz mamy nie do końca 100 tysięcy i nie do końca 20%.

Możliwe, że się czepiam ale trudno jest mi zrozumieć tego typu komunikacje. To tak jakby liczyć na to, że ktoś w końcu ją przedrukuje podając jako konkret te 100 tysięcy. Liczba pobudza wyobraźnie bo przemnażając to przez cenę i odejmując prowizję Apple wychodzi naprawdę ładna kwota. Problem jest tylko taki, że nie wiemy czy do końca prawdziwa i jak bardzo zbliżona do rzeczywistości.