15

Ważny pracownik giełdy bitcoin został porwany w Kijowie. Sceny niczym w filmie [AKTUALIZACJA]

Sceny niczym z filmu sensacyjnego: kilka dni temu w Kijowie uprowadzono mężczyznę - zamaskowani napastnicy wepchnęli go do mercedesa i zniknęli. Wedle rosyjskich i ukraińskich mediów, człowiekiem tym był Paweł Lerner: specjalista od technologii blockchain, właściciel kilku startupów działających na polu kryptowalut i przede wszystkim ważny pracownik giełdy bitcoin EXMO.

Paweł Lerner zniknął, a krótko po tym wydarzeniu przedstawiciele EXMO poinformowali za pośrednictwem Twittera, że w giełdę został wymierzony atak DDOS. Czy miał on związek z porwaniem? Na razie trudno to stwierdzić, nie ma nawet oficjalnego potwierdzenia, że porwanym jest 40-letni biznesmen. Jednak fakty podawane przez wschodnie media wskazują, iż to właśnie rosyjski spec od bitcoina został uprowadzony spod swojego biura.

Gdyby przedstawiciele EXMO zweryfikowali te doniesienia, mogliby nie tylko namieszać w śledztwie, ale też, a może przede wszystkim, wywołać panikę. Chociaż użytkownicy giełdy są zapewniani, że ich portfelom nic nie zagraża, że porwanie osoby zajmującej w firmie stanowisko Analytics Managera nie wpłynie bezpośrednio na dziesiątki tysięcy klientów EXMO, to takie deklaracje na niewiele mogą się zdać – przecież byliśmy już świadkami sporych afer ze znikajacymi pieniędzmi w tle i wyczulają one osoby inwestujące w bitcoin.

Warto przypomnieć, że niedawno giełda EXMO weszła na polski rynek:

Platforma jest już dostępna w polskiej wersji językowej, co umożliwia działanie nawet tym osobom, które nie znają języka angielskiego (strona internetowa obsługuje ponad 10 języków – to jeden z czynników sprawiających, że użytkowników przybywa, dzięki czemu rośnie płynność giełdy). Łatwiejsze staną się poruszanie po serwisie, dokonywanie transakcji, zdobywanie informacji, ale też… opcja zakupu i sprzedaży bezpośrednio za złotówki. To druga nowość warta odnotowania: w gronie kilkudziesięciu par walutowych (niespełna 50) znalazły się BTC/PLN oraz ETH/PLN.[źródło]

Po doniesieniach na temat rozwoju i ekspansji, przyszedł czas na zdecydowanie gorsze wieści – oby Paweł Lerner szybko odzyskał wolność.

AKTUALIZACJA

Otrzymaliśmy informację, iż Paweł Lerner obecnie jest bezpieczny. Nie wyrządzono mu krzywdy fizycznej, ale przeżył olbrzymi stres, przez co nie będzie oficjalnie komentował zajść sprzed kilku dni. Sprawą zajmują się oczywiście odpowiednie służby.

Jednocześnie firma podkreśliła, że porwanie w żaden sposób nie wpływa na funkcjonowanie giełdy.