san francisko a pracownicy branży IT
109

A co gdybyśmy wszyscy pracowali w IT? Nie mielibyśmy gdzie mieszkać…

Zarobki to nadal w Polsce trudny temat, którego czasami lepiej nie poruszać. Czytając jednak różne opracowania czy opinie, wszyscy są zgodni, że w IT można dobrze zarobić. W dyskusjach często przewijają się porady, że trzeba było uczyć się informatyki, telekomunikacji czy programowania i teraz nie marudzić. Jasne jest jednak, że wszyscy nie możemy pracować w jednej branży, a nawet jakby tak było to wynikają z tego tylko nowe problemy.

Zawsze ktoś będzie zarabiał więcej

Bardzo ciekawym przykładem jest światowe zagłębie nowych technologii, czyli mityczna Dolina Krzemowa w rejonie zatoki San Francisco. To właśnie w tym miejscu w Kalifornii swoje siedziby mają największe firmy technologiczne na świecie, począwszy od Google, przez Facebooka, Apple, Intela, Oracle czy wreszcie Cisco. Siłą rzeczy, w IT pracuje tam też bardzo dużo ludzi, którzy podobnie jak w Polsce, zarabiają średnio znacznie więcej niż przeciętny człowiek.

Z przeróżnych ankiet jakie można znaleźć na amerykańskich stronach, wynika, że wcale nie brakuje tam specjalistów, którzy rocznie zarabiają po 300 000 USD i nadal twierdzą, że zarabiają za mało, bo nie stać ich na zakup domu. Nie jest to wcale przesadzone, bo według Kalifornijskiego Związku Pośredników Nieruchomości średnia cena zakupu domu w rejonie San Francisco to obecnie 1.5 mln USD. Przez to zaledwie 12% gospodarstw domowych może sobie pozwolić na kupno domu/mieszkania, podczas gdy dla całych Stanów Zjednoczonych wskaźnik ten wynosi 56%.

To wszystko sprawia, że coraz więcej osób myśli nad opuszczeniem tego rejonu przeniesieniem się gdzieś indziej. Po raz pierwszy w nowoczesnej historii, z San Francisco więcej ludzi wyjeżdża, niż się tam osiedla. Problem nabrał już takich rozmiarów, że w mieście brakuje podobno nawet furgonetek/małych ciężarówek na wynajem, które są wypożyczane w podróż w jedną stronę poza rejon zatoki. Jako ciekawostkę można dodać, że wynajem furgonu w Las Vegas i podróż np. do San Jose kosztuje 100 USD, a odwrotny kierunek to obecnie już wydatek rzędu 2000 USD (źródło).

Nawet pracownicy Google narzekają

TeamBlind przeprowadził ankietę na próbie ponad 2300 osób pracujących w największych firmach technologicznych na świecie mających swoje siedziby w Dolinie Krzemowej. Pytanie było proste, czy uważasz, że stać cie na kupno mieszkania w rejonie zatoki San Francisco? Średnio blisko 60% odpowiedziało „NIE”, a rozdzielając to na konkretne firmy wygląda to jak na wykresie poniżej. Teoretycznie w najlepszej sytuacji są pracownicy Google czy Facebooka, ale i wśród nich ponad połowa osób nie może sobie pozwolić na kupno mieszkania. Najgorzej jest w Cisco i w eBayu.

ankieta TeamBlind

A przypomnę tylko, że mówimy o zaledwie jednej, z reguły bardzo dobrze opłacanej grupie ludzi. O tym jakie problemy wiążą się z tą sytuacją dla gorzej sytuowanych osób, nawet nie trzeba pisać. Tak jak wspominałem powyżej, obecnie ma miejsce exodus ludzi opuszczających San Francisco, w poszukiwaniu lepszego miejsca do życia. Niestety ale duża koncentracja osób zarabiających duże pieniądze, wydatnie przyczyniła się do takiej sytuacji. I nie można im też poradzić aby wynajmowali mieszkania, bo gdy ceny nieruchomości są wysokie to i ceny wynajmu drastycznie rosną.

I nie będzie komu tych domów budować

Problem jest zresztą znacznie szerszy. Aby daleko nie szukać, Wall Street Journal opublikował wczoraj artykuł, w którym opisuje sytuację w branży budowlanej w USA. Okazuje się, że młodzi ludzie nie chcą w niej pracować. Liczba młodych pracowników (poniżej 24 lat) w ciągu ostatnich 10 lat spadła o 30%. Jak tak dalej pójdzie, to za kilkanaście lat, nie będzie komu tych domów budować. To też jest po części wynik popularności pracy w IT, która z reguły jest lżejsza, przynajmniej pod względem fizycznym.

Zanim zatem w kolejnej internetowej potyczce zaczniecie polecać innym przestać narzekać i nauczyć się programować, to może lepiej się zastanówcie, czy to jest dobre rozwiązanie. Czy nie lepiej byłoby aby inne branże również oferowały przyzwoite zarobki, które zachęcą ludzi do robienia tego co lubią, a nie tego co muszą aby godnie żyć.