8

Pozwól, że pokażę ci świat halucynacji i koszmarów prosto od AI

bob-ross
Jeżeli miałeś dziś ochotę obejrzeć coś niepokojącego, przerażającego, albo po prostu kojarzącego się z przedawkowaniem LSD, to dobrze trafiłeś. artBoffin to użytkownik serwisu Vimeo, który postarał się o stworzenie surrealistycznego obrazu prosto z koszmarów. Nie zrobił tego własnoręcznie, oj nie. Myślę, że człowiekowi byłoby ciężko doprowadzić do takiego efektu.

Radość Malowania w podrasowanej, koszmarnej wersji

ArtBoffin posłużył się algorytmami AI, w celu wzmacniania wzorców, dopasowywania obrazów do innych obrazów, nakładania… różnych efektów w różne miejsca? Może najłatwiej po prostu powiedzieć, że sprawił iż jeden z odcinków programu „Radość Malowania” (The Joy of Painting) przerodził się w traumatyzujące doświadczenie. Pomogły w tym algorytmy w styli Deep Dream, które opierają się na sieciach neuronowych w celu generowania dziwnych fraktali, przez co oglądający materiał człowiek będzie wszędzie dostrzegał gałki oczne, psie pyszczki, prosiaki, ryby, mieniące się kolory, nic nie przypominające kształty i wiele, wiele innych rzeczy składających się na efekt końcowy, jakim jest przejście do świata halucynacji.

Poza obrazem, algorytmy wzięły na warsztat również dźwięk, który został wygenerowany zupełnie osobno. Żeby nauczyć się tworzenia takich, a nie innych dźwięków, AI otrzymało cały sezon The Joy of Painting, na bazie którego zaczęło generować… niepokojące demoniczne dźwięki? Być może tłumaczenie oryginalnego opisu znajdującego się pod filmikiem będzie lepszym komentarzem:

Ta praca artystyczna przedstawia jak AI pod wpływem LSD postrzegałoby Boba Rossa (kiedy już wynaleziono by wirtualne narkotyki). Ukazuje nieprawdopodobną efektywność i dziwne wewnętrzne działania systemów głębokiego nauczania. Unikatowe cechy ludzkiego głosu są przyswajane i generowane, tak samo jak generowane są halucynacje systemu próbującego znaleźć obrazy, których tam nie ma.

Warto również dowiedzieć się co autor mówi ogólnie na temat swoich prac:

Wiele z moich projektów skupia się na połączeniu pomiędzy technologią i ludźmi, niezależnie od tego czy są to elementy naszego aktualnego symbiotycznego związku, czy dopiero rzeczy, które nadejdą wraz z niedaleką przyszłością. Staram się szukać zrozumienia tego, co technologia naprawdę robi.

To co mówi artBoffin ma sens

Wszystko co mówi autor dziwnych filmików ma sens… stara się lepiej zrozumieć technologię, więc przez miesiąc karmił algorytmy nauczania maszynowego dźwiękiem z całego sezonu Radości Malowania. Efekty mają być reprezentacją tego, co widziałby komputer nakarmiony narkotykiem LSD (jego wirtualną wersją). Tak… Właśnie dlatego podoba mi się ten projekt. Dziwne motywacje autora, dziwne efekty końcowe, ale jakby się nad tym zastanowić, to właśnie dlatego różne serwisy internetowe chętnie podzieliły się i opisały projekt Deeply Artificial Trees – to po prostu coś nietypowego i na swój sposób świeżego.

Czy idąc o krok dalej, moglibyśmy otrzymać coś jeszcze bardziej szalonego? Jeśli za 50 lat takie algorytmy będą niewyobrażalnie zaawansowane i mogłyby np. samodzielnie napisać całą grę, w którą następnie moglibyśmy zagrać z okularami VR (czy co tam wtedy wymyślą…), to zobaczylibyśmy? Ciekawi mnie co. Najbardziej niedorzeczną wersję Grand Theft Auto jaka kiedykolwiek powstała, czy coś zupełnie zwyczajnego, nie odbiegającego od pozostałych produkcji?

Źródło 1, 2