Samsung

Poznaliśmy Galaxy Gear. Samsungu, to nie o to chodzi...

KK
Konrad Kozłowski
36

Karuzela zaczyna nam się powoli rozkręcać. Lada dzień Samsung zaprezentuje swój pomysł na... urządzenie, które ma znaleźć swoje miejsce na naszych nadgarstkach. Czy można je określić mianem zegarka? Patrząc na domniemaną specyfikację i wygląd, wydaje mi się, że nawet szeroko pojęta nazwa "smartwatch...

Karuzela zaczyna nam się powoli rozkręcać. Lada dzień Samsung zaprezentuje swój pomysł na... urządzenie, które ma znaleźć swoje miejsce na naszych nadgarstkach. Czy można je określić mianem zegarka? Patrząc na domniemaną specyfikację i wygląd, wydaje mi się, że nawet szeroko pojęta nazwa "smartwatch" to za mało, by opisać możliwości Galaxy Gear. I nie do końca wydaje mi się, że to właściwy kierunek...

Jeżeli nie możecie doczekać się premiery tego gadżetu to serwis Venture Beat wyświadczył Wam niezłą przysługę - już wczoraj na jego łamach opublikowane zostały zdjęcia prototypu Galaxy Gear, który tylko nieznacznie ma różnić się od finalnej wersji urządzenia. Poznaliśmy także pierwsze informacje na temat jego możliwości - w obudowie został zamknięty kwadratowy ekran o przekątnej 3 cali, a Gear wyposażono między innymi w kamerę o rozdzielczości 4 megapikseli, łączność Bluetooth oraz... Wi-Fi. Na pokładzie znajdziemy naturalnie system Android oraz zestaw aplikacji przygotowanych z myślą o nowej platformie. Ma być kompatybilny nie tylko z urządzeniami serii Galaxy, ale także pozostałymi smartfonami opartymi o system Android.

Wspomniana kolekcja aplikacji to przede wszystkim programy z kategorii fitness, pozwalające na pomiary naszego (zdrowego) trybu życia - w grę wchodzi ilość uderzeń serca, planowanie treningów w oparciu o dane zebrane na nasz temat, a także informacje o zjadanych przez nas posiłkach. Biorąc to wszystko pod uwagę, nie powinien nikt być więc zaskoczony pogłoską o długości pracy tego urządzenia na baterii, która ma wynieść 10 godzin. Samsungu, nie potrzebujemy smartfona na nadgarstku. To nie o to chodzi.

Pomijając już nawet kwestię codziennego (lub kilkukrotnego w ciągu dnia) podładowywania baterii Glaxy Gear, wystarczy spojrzeć na specyfikację, którą serwuje nam koreański producent. Nie zdziwiłbym się, gdyby znalazły się osoby, których zdaniem "smartwatch" (czyli cokolwiek co ma kryć się pod tą nazwą) ma być urządzeniem niezależnym od naszego smartfona, a wręcz zastępować go w większości jego zadań. Na taką wizję nie czekają jednak setki tysięcy czy miliony zwykłych użytkowników. Przekonanie się do aktulnej sytuacji na rynku urządzeń mobilnych - wszechobecnych smartfonów - nie przychodzi wszystkim tak łatwo, dlatego tak prędkie wprowadzenie czegoś nowego może się po prostu nie udać. Smartwatch, jako rozszerzenie lub uzupełnienie dla telefonu? Jak najbardziej. A może jednak się mylę i właśnie ludzie oczekują tego, co zaoferuje Samsung? Pożyjemy, zobaczymy.

Zdjęcie.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu