10

Powstało idealne łóżko do pracy zdalnej

Mam wrażenie, że jeszcze do wiosny tego roku łóżko kojarzyło się wyłącznie z wypoczynkiem i snem. Od kilku miesięcy jednak jest to dla wielu osób najwygodniejsza i najbardziej naturalna miejscówka do...pracy zdalnej.

Już od dawna w sieci pojawiają się memy pokazujące zmianę podejścia do zdalnej pracy, czy jak wolicie home office. Pierwsze tygodnie czy nawet miesiące to w miarę elegancki ubiór, wyprostowana pozycja przy biurku (ewentualnie na taborecie w kuchni), pełne zaangażowanie – tak jak w biurze, tylko w domowym zaciszu. Ostatnie miesiące, to natomiast wstawanie chwilę przed rozpoczęciem swoich zadań, wyłączona kamera, roztrzepane włosy, piżama albo szlafrok. Oczywiście wszystko zależy od podejścia i samodyscypliny, ale myślę że wielu osobom będzie bardzo trudno wrócić do normalnego biura. O ile w ogóle część pracodawców zdecyduje się na takie powroty – dla każdej ze stron ma to bowiem zarówno plusy jak i minusy.

Pewnie każdemu zdarzyło się kiedyś pracować z łóżka i faktycznie jest to wygodne, ale raczej tylko przez pierwsze dwie godziny – no chyba, że złożycie sobie odpowiednio ergonomiczny łóżkowy zestaw. Albo zainwestujecie w łóżko, które ewidentnie zostało stworzone właśnie do home office.

Takie, jak na przykład to.

Co posiada? Zintegrowane biurko, huba muzycznego z możliwością podłączenia urządzeń przez USB, wbudowany sejf, fotel do masażu, dużą szafkę, półkę na książki i gadżety oraz regulowany zagłówek. W zasadzie jedyne czego mu brakuje to dodatkowy stolik-biurko umożliwiające postawienie laptopa z myszką przy ciągłym leżeniu.

Łóżka dostępne są w kilku kolorach, niestety swoje kosztują. I tu chyba trzeba się położyć, bo sprzęt wyceniono na 2950 dolarów, co w prostym przeliczeniu daje prawie 11 tysięcy złotych – a i tak trzeba jeszcze zainwestować we własny materac, bo nie ma go w ze stawie. A dodam, że to cena w promocji, bo na stronie producenta widnieje przekreślone 5000 dolarów.

A tak zupełnie poważnie – kompletnie nie wyobrażam sobie codziennej pracy przy takim zestawie, bo ergonomia jest mniej więcej taka jak w hotelu, na sofie przy małym kawowym stoliczku. Przechodziłem takie boje na niektórych targach i nie polecam, szczególnie jeśli musicie siedzieć przy komputerze dłużej niż godzinę. Zastanawiam się więc dla kogo w zasadzie jest takie łóżko, bo poza niecodziennym wyglądem ciężko mi znaleźć jakieś konkretne plusy takiego rozwiązania. Sprzęt wygląda trochę jak te wszystkie „wyścigowe łóżka” dla dzieciaków.

Z drugiej strony może jednak producenci doskonale wiedzą co robią, skoro jeszcze w maju pisano o tym, że praca zdalna spodobała się ponad 80% pracownikom, którzy nie chcą już wracać do biura. Bo to może właśnie oni będą szukać jakichś hybrydowych, niecodziennych rozwiązań budując swoje miejsce pracy? Ja bym się na takie łóżko nie zdecydował, ale może ktoś z Was stwierdzi, że to świetny pomysł. Jeśli zdecydujecie się na zakup – koniecznie dajcie znać czy było warto.