41

Positionly.com kolejny dobry polski startup z globalnymi aspiracjami już zauważony przez inwestorów

Kiedy Mariusz Gralewski (Goldenline.pl, ZnanyLekarz, Niania itp) wciąga do inwestycji kolegę Michała Skrzyńskiego z Niania.pl (i jeszcze jeden Niemiecki fundusz) to wiedz, że coś się dzieje. W tym przypadku wygląda na to, że dziać będzie się jeszcze więcej. Mówię o serwisie Positionly.com, który trzy tygodnie temu wyszedł z wersji beta. Jest to mówiąc w skrócie […]

Kiedy Mariusz Gralewski (Goldenline.pl, ZnanyLekarz, Niania itp) wciąga do inwestycji kolegę Michała Skrzyńskiego z Niania.pl (i jeszcze jeden Niemiecki fundusz) to wiedz, że coś się dzieje. W tym przypadku wygląda na to, że dziać będzie się jeszcze więcej.

Mówię o serwisie Positionly.com, który trzy tygodnie temu wyszedł z wersji beta. Jest to mówiąc w skrócie narzędzie do monitorowania pozycji w wyszukiwarce naszego serwisu na wybrane przez nas frazy. Teoretycznie tego typu serwis na świecie i pewnie w Polsce już istnieją. Na przykład SeoMoz, którego wartość dzisiaj szacuje się na 100 milionów dolarów a w jego planach jest osiągnięcie wartości miliarda dolarów.

To co odróżnia nasz produkt od zagranicznej konkurencji to przede wszystkim celowanie w zupełnie inną grupę docelową. Wiele tego typu narzędzi tworzonych jest przez specjalistów dla specjalistów. Testowałem kiedyś tego typu serwisy i faktycznie trzeba się dobrze znać na SEO aby z takich narzędzi korzystać i rozumieć wyniki i raporty. Tymczasem Positionly.com ma to być usługa dla każdego, kto zaczyna interesować się SEO i potrzebuje informacji dlaczego jego strona jest na piątym miejscu a nie 3 w wynikach w Google czy w innej wyszukiwarce (w tej chwili obsługują Google, Yahoo i Binga).

Testując serwis możemy zobaczyć jak duży nacisk został położony na prostotę i przejrzystość interfejsu, w dosłownie minutę od rejestracji możemy sprawdzić wykresy z naszymi pozycjami na wybrane słowa kluczowe. Nie ma tam też zawiłych sformułowań czy niezrozumiałych definicji – są za to proste tabelki i wykresy do których z czasem będą dodane bardziej zaawansowane opcje ale nadal realizowane w prosty i przystępny sposób.

Model biznesowy też jest dość oczywisty – masz 14 dniowy okres próbny a później jak chcesz korzystać to płacisz. Przy czym pułap cenowy patrząc chociażby na seomoz.org też pokazuje strategię rozwoju czyli celowanie w dużą ilość mniejszych firm, które na początku na SEO nie wydają dziesiątek tysięcy złotych czy dolarów. I to jest zdaniem autorów niezagospodarowana nisza w tej kategorii.

Rozmawiając z Grzegorzem Kazulakiem, szefem projektu – dowiedziałem się, że już zrobili pierwszą rundę po Dolinie Krzemowej i zdobyli bardzo ciekawych klientów wśród których można wymienić między innymi znany serwis OpenTable. W sumie mają już 1500 zarejestrowanych kont (darmowe i płatne) a tygodniowo rejestruje się ponoć kilkaset nowych firm.

Gralewski razem z Skrzyńskim wsparli projekt 300 tysiącami złotych, to pieniądze przeznaczone głównie na marketing ponieważ jak widać produkt jest już gotowy. Positionly w dalszych krokach (oprócz rozwoju usług) planuje drugą rundę finansowania, która pozwoli między innymi przenieść się firmie do Doliny Krzemowej aby tam pozyskiwać nowych klientów.

Positionly.com to dla mnie przykład dobrze zorganizowanego biznesu, który wie czego chce i wie gdzie jest w stanie zarabiać pieniądze (a na pewno nie jest to lokalny rynek). Widać, że można zrobić ciekawy globalny produkt będąc w Polsce, można nawet znaleźć inwestora w początkowej fazie i to inwestora z dobrymi kontaktami, który jest w stanie zorganizować nowe rudny finansowania.