131

Pomóżcie w wyborze nowego smartfona

W życiu każdego entuzjasty mobilnych technologii przychodzi taki moment, w którym musi dokonać wyboru swojego nowego smartfona. Wybór nie jest prosty, tym bardziej, gdy do dyspozycji mamy ograniczony budżet oraz skonkretyzowane wymagania. Dlatego też zwracam się do czytelników AntyWeb.pl o poradę w kwestii wyboru nowego telefonu, który ma godnie zastąpić wysłużonego HTC One X. Przez […]

W życiu każdego entuzjasty mobilnych technologii przychodzi taki moment, w którym musi dokonać wyboru swojego nowego smartfona. Wybór nie jest prosty, tym bardziej, gdy do dyspozycji mamy ograniczony budżet oraz skonkretyzowane wymagania. Dlatego też zwracam się do czytelników AntyWeb.pl o poradę w kwestii wyboru nowego telefonu, który ma godnie zastąpić wysłużonego HTC One X.

Przez długi czas użytkowałem równolegle dwa smartfony. Pierwszym z nich był leciwy już Sony Ericsson Xperia Neo V, drugim HTC One X. Urządzenia te, nie ma co już oszukiwać, leciwe i każde z nich było zbiorem szeregu kompromisów. Ostatnio towarzyszył mi tylko HTC One X, który niestety już przestał kolokwialnie mówiąc – dawać radę. Mimo wymiany akumulatora w lutym tego roku, własnoręcznemu naprawieniu problemów z modułem Wi-Fi oraz sformatowania telefonu, niestety coraz gorzej radzi sobie w codziennym użytkowaniu. Dlatego też przyszedł moment, by sięgnąć głęboko do kieszeni i rozejrzeć się za jego następcą.

W tym roku przetestowałem 4 potencjalnych następców HTC One X. W pierwszej kolejności miałem okazję poznać bliżej Samsunga Galaxy Note 3. Kolejnym smartfonem był zeszłoroczny Samsung Galaxy S4. Potem przyszedł czas na tegoroczne flagowce – Sony Xperię Z2 oraz Samsunga Galaxy S5. Każdy z tych smartfonów ma swoje niewątpliwe wady i zalety. Niestety do grona kandydatów zaliczałem również HTC One (M8), Huawei Ascend P7 oraz LG G3, jednakże niestety nie udało mi się uzyskać takowych urządzeń do testów – ale to w zasadzie temat na osobny tekst, dotykający sztuki budowania relacji pomiędzy firmami, a ogólnie definiowanymi mediami.

Moje oczekiwania

Zarówno jako użytkownik, obserwator, komentator tego, co dzieje się na rynku urządzeń mobilnych, zbudowałem sobie stosunkowo konkretne oczekiwania co do możliwości nowego smartfona z systemem Android. Lista życzeń prezentuje się następująco:

– ekran o przekątnej około 5 cali;

– minimum wersja 16 GB oraz slot kart microSD;

– wymienialny akumulator o pojemności powyżej 2500 mAh.

Dlaczego takie, a nie inne kryteria wyboru? Galaxy Note 3, to świetny telefon, ale niestety jego gabaryty, w moim przypadku (niewielkie dłonie) powodują mniejszy komfort użytkowania. Smartfon zastępuje mi zarówno odtwarzacz mp3, jak i kompaktowy aparat fotograficzny, dlatego też jestem przekonany, że telefon musi posiadać slot kart pamięci. Przechowywanie danych w chmurze jest świetną sprawą, jednak co wtedy, gdy łączność z internetem pozostawia wiele do życzenia lub go nie ma? Dlatego właśnie umieściłem na liście ten wymóg. Akumulatorowi i kwestii czasu pracy na jednym ładowaniu poświęcę oddzielny wpis na łamach AntyWeb.pl. Jest to choroba naszych czasów. Czułbym się znacznie pewniej, gdybym w paru ruchach ręki był zdolny do wymiany tego podzespołu telefonu. Brak konieczności wizyty w serwisie, to niebywały plus i wolność. Smartfon ma posłużyć jak najdłużej, a i możliwość wymiany akumulatora podczas podróży w kilka sekund daje niebywałą wolność.

Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o…

Pierwotnie mój budżet na ten zakup określałem na około 1200 złotych. Nadal będę chciał możliwie wydać jak najmniejszą kwotę, otrzymując jak najwięcej. Zrozumcie rodowitą poznańską pyrę ;). Nie ma się co oszukiwać, za 1200 złotych nie kupię żadnego z tegorocznych flagowców. Dlatego też w grę wchodzi zakup telefonu na rynku wtórnym, gdzie z budżetem 1200 złotych bez większych problemów można dostać Samsunga Galaxy S4, z bardzo krótką historią oraz gwarancją producenta. Przy założeniu budżetu w tej kwocie, nie widzę sensowniejszego wyboru. S4 ma wszystko to, czego oczekuję od telefonu, w dodatku wspominam jej używanie bardzo dobrze.

Apetyt jednak rośnie w miarę jedzenia, tym samym zacząłem rozglądać się za ofertą sklepów i tam skusiła mnie S4 w wersji Black Edition – czyli wyposażona w tylną obudowę w stylu Note 3. Jednak poszedłem po rozum do głowy i stwierdziłem, że za taką samą kwotę tzn. około 1600 złotych w serwisach aukcyjnych i ogłoszeniowych można znaleźć oferty zarówno Sony Xperii Z2, która ma genialny akumulator i czas pracy na jednym ładowaniu, jak i Samsunga Galaxy S5, który natomiast jest znacznie wygodniejszy w użytkowaniu. To dzięki wyprofilowaniu bryły smartfona. Znalezienie odpowiedniej oferty nie jest proste, szczególnie z uwagi na mentalność niektórych sprzedających ale jest to możliwe.

Gdy byłem już niemal pewny wyboru i zakupu do głowy wkradło się wiele znaków zapytania. W pierwszej kolejności, czy warto dokładać te 400, czy nawet 500 złotych do S5 lub Z2? Czy wodoszczelność, dłuższe wsparcie od producenta jest warte takiego wydatku, w sytuacji gdy każda złotówka jest na miarę złota? W międzyczasie znajomi na Twitterze zaczęli sugerować inne możliwe zakupy. W przypadku HTC One (M8) nie przekonuje mnie aparat fotograficzny. LG G3 duży potwór, w przypadku którego, prócz krótkich testów, nie udało mi się używać go na tyle długo, by przekonać się do usytuowania przycisków na tylnej obudowie.

Jak widać, więcej w tym wszystkim pytań, niż odpowiedzi. Dlatego też postanowiłem zapytać Was drodzy czytelnicy o kilka rzeczy. Te 3 pytania to kilka sekund, jakie należy poświęcić, a przy okazji możecie sprawić, że w przyszłości będę mniej narzekał ;).