31

Pomóż znajomym pozbyć się starego adresu e-mail – rewelacyjna kampania Gmaila

Google uruchomiło właśnie kampanię pod tytułem Email Intervention, której celem jest powiększenie niemałej już liczby użytkowników Gmaila. Co za tym idzie – gigant myśli o większej liczbie użytkowników swoich innych usług, bo od założeniu skrzynki w serwisie pocztowym Google’a do konta na YouTube czy Google+ to już tylko jeden krok. Z jednej strony powinienem narzekać […]

Google uruchomiło właśnie kampanię pod tytułem Email Intervention, której celem jest powiększenie niemałej już liczby użytkowników Gmaila. Co za tym idzie – gigant myśli o większej liczbie użytkowników swoich innych usług, bo od założeniu skrzynki w serwisie pocztowym Google’a do konta na YouTube czy Google+ to już tylko jeden krok. Z jednej strony powinienem narzekać na pochłanianie internetu przez Google’a – wyszukiwarka, poczta, zdjęcia, serwis społecznościowy…, z drugiej natomiast strony nie mogę odmówić przyznania laurów za tę oto kampanię, gdyż jest po prostu świetna.

W kampanii Google mówi o naszych znajomych, którzy utknęli u innych dostawców usług email, przez co posiadają śmieszne adresy. Rzeczywiście, mail z końcówką @gmail.com brzmi tak renesansowo, podczas gdy @interia.pl czy @wp.pl to średniowiecze. Sami musicie przyznać, że tak się te adresy ocenia.

Gigant zachęca do tego, żeby wyciągnąć naszych znajomych z usług pocztowych, z których korzystali do tej pory i zaprosić do Gmaila, argumentując to nie tylko fajniejszym dla nich adresem, ale również możliwością prowadzenia z nimi rozmów głosowych czy wideo za darmo. Tutaj akurat jest to rzeczywiście wartość dodana – rozmowy Google’a działają świetnie na każdym systemie, podczas gdy Skype na Linuksie to jakiś żart.

Kampania jest poprowadzona w żartobliwy sposób. Interfejs strony internetowej jest przyjemny i przejrzysty. Z pewnością wielu dotychczasowych zadowolonych użytkowników Gmaila skorzysta z tego narzędzia do zaproszenia swoich znajomych, z którymi chcieliby na przykład chatować czy prowadzić wideorozmowę w prosty i przyjemny sposób.

Z drugiej jednak strony rzeczywiście Google pochłania coraz więcej i więcej, dominuje w sieci, co zagraża jej neutralności.