13

Polskie Nexto kopiuje Spotify – na rynku prasy

Cyfrowa dystrybucja kwitnie. Wielu producentów większe zyski osiąga już przez cyfrowe, a nie tradycyjne kanały dystrybucji, które są po prostu wygodniejsze dla konsumentów, a często także bardziej atrakcyjne cenowo. Jak na razie powyższe stwierdzenie dotyczy głównie muzyki czy gier, rozprowadzanych via iTunes czy Steam. Jednak na zachodzie coraz częściej to określenie można zastosować do e-prasy, […]

Cyfrowa dystrybucja kwitnie. Wielu producentów większe zyski osiąga już przez cyfrowe, a nie tradycyjne kanały dystrybucji, które są po prostu wygodniejsze dla konsumentów, a często także bardziej atrakcyjne cenowo. Jak na razie powyższe stwierdzenie dotyczy głównie muzyki czy gier, rozprowadzanych via iTunes czy Steam. Jednak na zachodzie coraz częściej to określenie można zastosować do e-prasy, która w Polsce dopiero zdobywa należną sobie popularność. Nexto właśnie zaprezentowało jeden ze sposobów, aby przyciągnąć do niej czytelników. Jest to nowy model prenumeraty cyklicznej z tygodniowym okresem testowym, szumnie reklamowanym jako „prasowe Spotify”.

Nexto, której właścicielem jest spółka RUCH S.A. chce przeszczepić na polski rynek podpatrzoną w zachodnich krajach metodę dostępu do cyfrowych wydań najpopularniejszych tytułów prasowych. Założenia pomysłu są następujące. Potencjalny klient może się zapoznać z warunkami pozwalającymi na korzystanie z e-wydań, w ciągu darmowego 7-dniowego okresu testowego. Następnie, jeśli oferta dystrybutora nie będzie spełniała jego oczekiwań, nic nie stoi na przeszkodzie w zerwaniu umowy.

Jeśli jednak zostanie on oczarowany ofertą Nexto, to po zakończeniu darmowego tygodnia, nastąpi automatyczne przedłużenie subskrypcji na cały miesiąc opłacony z góry (pobranie pieniędzy z kary). I tak np. 30-dniowa prenumerata tygodnika „Polityka” kosztuje 17 zł (jedno wydanie 4 zł), a „Rzeczpospolitej” 84,87 zł (jedno wydanie 3,9 zł). Jeśli natomiast odstąpimy od umowy w ciągu tygodnia to nie tracimy pobranych „na próbę” wydań.

Zastanawia mnie jednak, kto skusi się, aby zakupić prenumeratę „Rz” skoro „u źródła” jest ona tańsza i kosztuje 79 zł? Nexto może przyciągnąć potencjalnego klienta jedynie rozbudowanym ekosystemem, w którym agregowane będą wszystkie interesujące nas tytuły. A w tym mogą pomóc rozwiązania mobilne, gdyż ze skompletowanej biblioteczki można korzystać z poziomu aplikacji Nexto Reader na smartfony i tablety. E-wydania ukazują się także w formacie wspieranym przez Kindle’a. Jak mówi Bartłomiej Roszkowski, członek zarządu Nexto.pl:

Usługa prenumeraty cyklicznej skierowana jest do naszych Klientów, którzy coraz częściej wymagają mobilności. Chcą, aby produkt dotarł do nich szybko, na czas i automatycznie, bez potrzeby składania kolejnych zamówień i przerzucania plików między urządzeniami.

Trzeba przyznać, że usługa sama w sobie jest warta uwagi i pokazuje, że dystrybutorzy z coraz większą werwą biorą się za rozruszanie nieco skostniałego i stosunkowo mało rozpowszechnionego w Polsce rynku cyfrowej dystrybucji prasy. Choć z drugiej strony reklamowanie powyższego rozwiązania jako „Spotify dla gazet” jest nieco na wyrost, gdyż Nexto udostępnia nam gazety za darmo jedynie przez tydzień, podczas gdy Spotify daje nam ogromną bazę utworów za free przez cały czas – musimy jedynie przyzwyczaić się do reklam. I może właśnie owe reklamy będą mogły w przyszłości być jednym z możliwych sposobów na zmniejszenie cen e-wydań.