13

Polska potęgą! Botnetową…

W Internecie spędzamy ogromne ilości czasu, szukając informacji i rozrywki, a także pracując. Przenosimy do sieci kolejne aspekty naszej działalności, często zapominając o kluczowych aspektach bezpieczeństwa naszych danych i prywatności. Wiele osób sądzi, że zainstalowanie pierwszego z brzegu antywirusa jest już wystarczającym wysiłkiem dla załatwienia problemu. Stad właśnie biorą się informacje, np. o najpopularniejszych hasłach […]

W Internecie spędzamy ogromne ilości czasu, szukając informacji i rozrywki, a także pracując. Przenosimy do sieci kolejne aspekty naszej działalności, często zapominając o kluczowych aspektach bezpieczeństwa naszych danych i prywatności. Wiele osób sądzi, że zainstalowanie pierwszego z brzegu antywirusa jest już wystarczającym wysiłkiem dla załatwienia problemu. Stad właśnie biorą się informacje, np. o najpopularniejszych hasłach w stylu „12345” czy „qwerty” i wysokie pozycje Polski w niechlubnych rankingach zainfekowania komputerów złośliwym oprogramowaniem.

Jak wynika z materiału Rzeczpospolitej, Polska znalazła się w światowej czołówce, pod względem ilości komputerów należących do Botnetu, które mogą być wykorzystywane przez cyberprzestępców do sprawowanie zdalnej kontroli i rozsyłania spamu czy ataków na różne witryny internetowe. Zajmujemy w tej kategorii 7 miejsce, które jest wręcz zadziwiająco wysokie biorąc pod uwagę fakt, że pod względem liczby ludności jesteśmy krajem średniej wielkości.

Za to nieco lepiej sytuacja przedstawia się pod względem liczby ataków. Jak Rzeczpospolitej powiedział Maciej Iwanicki, Senior Systems Engineer w polskim Symatecu:

Jeśli popatrzymy na to jak Polska wygląda z punktu widzenia ataków, które wychodzą z naszego kraju, jaki i ataków, które są z niego serwowane, to w Europie mieścimy się gdzieś miedzy 10 a 15 miejscem, w zależności od kierunku ataku.

Internetowi przestępcy znaleźli także nowy sposób zarabiania pieniędzy na braku zapobiegliwości wśród internautów, oprócz sprzedaży naszych prywatnych informacji czy mocy obliczeniowej. Coraz większą popularność zyskuje także wysyłanie żądania okupu do właścicieli zainfekowanych komputerów, po uprzednim zablokowaniu ich jednostek roboczych. Dopiero po przelaniu danej sumy na konto hakera komputer odzyskuje sprawność; nigdy nie ma jednak pewności czy w jego systemie nie pozostało dalej uśpione oprogramowanie.

bezpieczeństwo, Internet

Jak już wcześniej informowała organizacja CERT, która jest grupą zajmującą się działaniami naruszającymi bezpieczeństwo w Internecie, w zeszłym roku w Polsce doszło do ponad 10,5 mln incydentów o małej skali negatywnego oddziaływania. Natomiast, jak widać na powyższym wykresie, po raz pierwszy od 2005 roku wzrosła liczba poważnych przypadków naruszenia cyberbezpieczeństwa, które wymagały skoordynowanego działania specjalistów w celu zapobieżenia poważniejszym konsekwencjom.

Wygląda więc na to, że jedynymi bezpiecznymi komputerami na świecie są te, pozbawione karty WiFi lub karty sieciowej, które po prostu nie mogą łączyć się z siecią. W związku z tym chciałbym poznać Wasze zdanie na temat tego czy internetowe bezpieczeństwo jest tylko chwytem marketingowym producentów oprogramowania antywirusowego?

Foto 1, 2