25

Polscy właściciele samochodów Volkswagena idą na wojnę z koncernem. Kilkaset osób złoży pozew zbiorowy

Jakiś czas temu pisałem o poczynaniach Volkswagena na amerykańskim rynku - koncern starał się załagodzić sytuację w USA, dogadać się z urzędnikami, wymiarem sprawiedliwości i klientami, by zapłacić jak najmniejsze odszkodowania i kary. Oczywiście "jak najmniejsze" w tym przypadku i tak może oznaczać gigantyczne wydatki. Ale sami się prosili. W Europie sprawa wygląda trochę inaczej, niemiecki producent nie jest tak skory do wypłacania odszkodowań i naprawy aut. A skoro nie chce po dobroci, to niektórzy chcą go zmusić do działania i wchodzą na drogę sądową. W Polsce szykuje się nawet pozew zbiorowy.

Pozew zbiorowy to u nas nadal pewna egzotyka – rozwiązanie nie jest często stosowane, ale ludzie zaczynają się organizować i walczyć o swoje prawa w grupach. Pozytywne zjawisko, więc szybko sprawdziłem temat, gdy usłyszałem w serwisie informacyjnym, że kilkuset Polaków zamierza wytoczyć działa przeciw koncernowi Volkswagen. Wcześniej wydawało się, że firmie upiecze się nad Wisłą.

Dieselgate nie zniechęciło do zakupów

Podłożem sprawy jest oczywiście dieselgate, afera, o której piszemy od kilku kwartałów. Zaczęło się od Volkswagena na rynku amerykańskim, szybko rozprzestrzeniło się na inne rynki i kolejne firmy – okazuje się, że w tym biznesie trudno trafić na kogoś uczciwego. Niemiecki gigant motoryzacyjny zderzył się ze sporymi problemami, ale wspominałem kiedyś, że Polacy nie zrezygnowali z zakupu aut tej marki. tak przynajmniej sprawy miały się pod koniec 2015 roku, może potem klienci chętniej wybierali inne marki? To jedna kwestia – inną jest to, jak na doniesienia o dieselgate zareagowali właściciele samochodów, w których manipulowano wynikami. W tym przypadku mogę przywołać doniesienia z marca bieżącego roku.

Już od pierwszych informacji o skandalu spalinowym grupy Volkswagen w Polsce pojawiły się głosy o złożeniu do sądu pozwu zbiorowego przeciwko nieuczciwym praktykom producenta. Choć przedsięwzięcie nie doszło do skutku, do walki o swoje prawa stanęła jedna osoba ze wsparciem prawników. Pozywa Volkswagena na 30 000 zł.

Właściciel leasingowanego wcześniej egzemplarza samochodu volkswagen sięgnął po opinię Stowarzyszenia Rzeczoznawców Samochodowych, Maszyn i Urządzeń Automobilklub Nowy Świat. Eksperci udowodnili obecność oprogramowania manipulującego emisją spalin – donosi Polsat News.[źródło]

W pozwie wskazano nie tylko na oprogramowanie, lecz także na mniejszą wydajność silnika oraz większe spalanie niż wynika z oficjalnych zapewnień producenta. Przy okazji tej sprawy wspominano, że to pierwszy pozew przeciw koncernowi złożony w naszym kraju. Marzec 2016 roku, a zatem pół roku po wycieku afery, jeden pozew i to nie pozew zbiorowy – mizernie to wyglądało, można było odnieść wrażenie, że Polakom jest wszystko jedno. Albo nie chce im się organizować, nie wiedzą, jak to zrobić. Najświeższe doniesienia temu przeczą.

Pozew zbiorowy i całkiem niezła organizacja

Mając w pamięci informacje o jednym pozwie, z uwagą słuchałem wiadomości radiowych, w których pojawiły się hasła „pozew zbiorowy”, „Polska” i „Volkswagen”. szybkie szukanie w Sieci i mam:

Polscy właściciele aut marki Volkswagen idą do sądu. W lipcu chcą złożyć pozew zbiorowy przeciwko niemieckiemu producentowi. Chodzi o ujawnioną w ubiegłym roku sprawę oszukiwania przez Volkswagena w testach emisji szkodliwych spalin.

Początkowo podpisać pod pozwem ma się 350 osób skupionych w Stowarzyszeniu Osób Poszkodowanych przez Spółki Grupy VW. Z czasem do tego pozwu mogą dołączać jednak także inni kierowcy.[źródło]

Właściciele domagają się wymiany samochodów na nowe lub zwrotu pieniędzy. Wskazują m.in. na problemy z zanieczyszczeniem środowiska, które w naszym kraju jest naprawdę poważną sprawą. Trzeba też podkreślić, że temat nie dotyczy jedynie kierowców pojazdów marki Volkswagen – pod pozwem podpiszą się też właściciele aut innych marek wchodzących w skład koncernu. To m.in. Skoda, która w Polsce jest dość popularna.

Zaintrygowało mnie wymieniane i w tych doniesieniach i w informacji z marca Stowarzyszenie Osób Poszkodowanych przez Spółki Grupy VW. Google szybko pomógł i trafiłem na stronę, która prezentuje się naprawdę dobrze – widać, że ktoś to organizuje na poważnie, profesjonalnie. Są aktualności (faktycznie świeże), są informacje o aferze, jest nawoływanie do walki o swoje prawa. Mamy też kontakt i profil na Facebooku, który „żyje”. A, nie mogło zabraknąć memów – to dzisiaj podstawa. Przyznam, że jestem zaskoczony organizacją, wierzę w to, że pozew zbiorowy w tym przypadku może wyglądać profesjonalnie, a odpowiedni rozgłos sprawi, że zwiększy się liczba kierowców, którzy będą dochodzić swoich praw. Sprawa zdecydowanie godna uwagi. Można? Można…