28

Polityka podała wyniki sprzedaży na Kindle i iPad

Polityka podała wyniki sprzedaży swojego e-wydania dostępnego na iPadzie i Kindle. Choć wersja na iPada kosztowała zapewne o wiele więcej niż na czarno białego Kindle to jednak sprzedaż na czytniku Amazona jest dwa razy większa niż na iPadzie. Niestety mówimy tutaj cały czas o poziomie kilku tysięcy sztuk. Na iPadzie ilość prenumeratorów przekroczyła 1 tysiąc […]

Polityka podała wyniki sprzedaży swojego e-wydania dostępnego na iPadzie i Kindle. Choć wersja na iPada kosztowała zapewne o wiele więcej niż na czarno białego Kindle to jednak sprzedaż na czytniku Amazona jest dwa razy większa niż na iPadzie.

Niestety mówimy tutaj cały czas o poziomie kilku tysięcy sztuk. Na iPadzie ilość prenumeratorów przekroczyła 1 tysiąc gdy tymczasem na Kindle sprzedaje się 2,1 tysiąca kopii tygodniowo (2 tysiące prenumeratorów)

Szok? Nie bardzo. Przy tak niewielkiej skali Kindle wygrywa z kilku powodów. Przede wszystkim użytkownik tabletu Amazona to świadomy czytacz, kupił to urządzenie po to aby konsumować na nim literaturę i prasę a nie do zabawy, no i Polityka jest chyba jak na razie jedyną polską pozycją jeśli chodzi o gazety i czasopisma (choć przyznam, że dawno nie sprawdzałem). To właściwie główna różnica między posiadaczami iPada i Kindle, która tłumaczy całe zjawisko.

Oczywiście ważnym aspektem jest w tym względzie też chęć płacenia za treści. Tutaj iPad ze swoim pięknym wyświetlaczem i sprawną przeglądarką daje nam dostęp do informacji na całym świecie, kto więc chce płacić za magazyny skoro „wszystko jest w sieci za darmo”. W Kindle przeglądarka to tylko eksperyment, którego użyją tylko ci najbardziej zdesperowani i naturalnym jest płacenie za dostęp do najnowszych wydań gazet i czasopism. Po to w końcu powstało to urządzenie.

Czy powyższe informacje w kontekście zbliżającej się premiery Kindle Fire mają jakiekolwiek znacznie? Moim zdaniem tak. Amazon to firma, która nawet na kolorowym tablecie będzie stawiać na dystrybucje mówiąc z angielskiego kontentu. I na tym chcą zarabiać pieniądze, sprzedaż czasopism i prasy, wypożyczanie filmów, muzyka. Na tym się koncentrują wiedząc, że przepychanki z Apple odnośnie ilości gier i aplikacji nie mają większego biznesowego sensu. Amazon ma dużą rzesze dobrze wyedukowanych posiadaczy Kindle, teraz przedstawi im Fire, nowy lepszy czytniki/tablet na którym nadal będą mogli kupować swoje ulubione tytuły i filmy.