40

Polityka zbliżyła się do wyniku Kleru – prawie milion widzów na otwarcie! To ogromny sukces Vegi, ale…

Niecierpliwie wyczekiwaliśmy danych z pierwszego weekendu od premiery nowego filmu Patryka Vegi pt. Polityka. Zadawaliśmy sobie pytanie, czy produkcja zdoła wyprzedzić Kler? Okazuje się, że nie, ale rezultat jest równie imponujący.

Polityka zbliżyła się do wyniku Kleru z weekendu otwarcia

Według podanych przez Kino Świat statystyk, najnowszy film Patryka Vegi zdołał przyciągnąć do kin aż 933 459 widzów w pierwszy weekend pokazów kinowych. Jest to oczywiście nieco przedłużony weekend,  bo film gości w repertuarze od środy, a nie piątku, jak zazwyczaj. Mimo to, trzeba przyznać, że Vega znów to zrobił – chwycił się głośnego tematu, zgromadził na planie znanych polskich aktorów i nagrał film, jakiego oczekiwali polscy widzowie. Nie jest to produkcja najwyższy lotów, ale dobra rozrywka i jednocześnie próba pokazania kulisów działania jednego z najważniejszych elementów społeczeństwa. Na tej samej regule opierały się poprzednie produkcje, jak Botoks czy Służby specjalne. Fundamenty tych filmów są bliźniaczo podobne.

Na warsztat brany jest temat, który dotyczy – pośrednio lub bezpośrednio – wszystkich. Służba zdrowia i wszystkie jej wady zostały nie tyle uwypuklone, co przerysowane w Botoksie, natomiast w Służbach specjalnych zrobiono to samo, jeśli chodzi o wszystkie zakulisowe działania partii rządzącej, opozycji i… służb specjalnych. Nieistotne jest, czy pokazane na ekranie wydarzenia pokrywają się z rzeczywistością, czy są nią inspirowane, czy to tylko efekt bujnej wyobraźni autora scenariusza. Ważne, że to co oglądamy pokrywa się z wyobrażeniem większości widzów i ich poglądami. Wtedy seans jest bez wątpienia przyjemny.

Czy Polityka będzie tak długo przyciągać do kin?

Kler zdołał zgromadzić w pierwszy weekend 935 357 osób, więc niewiele więcej niż Polityka, która miała dwa dodatkowe dni obecności w repertuarze. Ostatecznie Kler zobaczyło ponad 5 milionów widzów i nie podejrzewam, by Polityka była w stanie ten wynik pobić, choć mogę się mylić. Bez wątpienia jest to jednak ogromny sukces Patryka Vegi, który ponownie był w stanie samodzielnie nakręcić film, który szturmem podbija kina pozostawiając pod tak wieloma względami kilka innych produkcji pokazywanych w tym samym czasie.