29

Politycy chcą regulować stawki dla twórców aplikacji. 20% ma gigantom wystarczyć

apple logo
Dyskusja o 30% dla operatorów sklepów mobilnych trwa w najlepsze. Teraz uregulować stawki chcą... politycy!

Rosja nie jest rynkiem obok którego jakikolwiek duży gracz może pozwolić sobie przejść obojętnie. Nie ważne czy mówimy tu o Google czy Apple — to na tyle ogromna baza klientów, że warto podejść do niej z szacunkiem. A jak wiadomo — nie są to także łatwe tereny i trzeba się dostosować do obowiązujących lokalnie przepisów. O tym że rosyjski FAS dbający o uczciwą konkurencję przygląda się niesławnym 30% Apple pisałem w sierpniu:

Wczoraj FAS wydało opinię, że Apple nadużywa swojej dominującej pozycji na rynku aplikacji mobilnych — i w najbliższym czasie można spodziewać się żądania ku amerykańskiemu gigantowi, by zajął się kwestiami które FAS uznało za łamiące prawo. Prawdopodobnie motorem napędowym w temacie było śledztwo prowadzone przez Komisję Europejską oraz skarga Kaspersky Lab, których aplikacja Safe Kids została odrzucona. Ostatecznie instytucja uznała, że Apple bezprawnie zarezerwowało sobie możliwość blokady aplikacji firm trzecich z ich sklepiku. I — zgodnie z oczekiwaniami — na odpowiedź Apple nie trzeba było długo czekać, firma już teraz zapowiedziała apelację w tej sprawie.

Wygląda jednak na to, że walka na tamtejszym rynku może okazać się dla gigantów trudniejsza niż się tego spodziewali. Reuters informuje że Fedot Tumusov złożył projekt ustawy który zmusiłby gigantów do zmniejszenia swoich stawek — do 20%. Dotyczyć miałoby to wszystkich sprzedaży aplikacji — także tych „z importu”, w tym App Store’a i Google Play, którzy dotychczas są nieugięci niezależnie od rynku. Tumusov jasno zaznacza, że to ukłon ku twórcom aplikacji — i szansa na ich wzrost. Na tę chwilę nie ma jeszcze pewności że ustawa zostanie przegłosowana, a technologiczni giganci będą musieli się dostosowywać. Ale jeśli to się uda, to właściwie nie będą mieli wyboru, bo nie wyobrażam sobie, by ze względu na tych 10% zrezygnowali z udziału w całym rynku.

Źródło