3

Polaroid Go to najmniejszy aparat typu instant. Uroczy ale… na co on komu?

Nowy gadżet od Polaroida. Firma-legenda prezentuje najmniejszy aparat instant w swojej karierze: Polaroid Go.

Polaroid dla wielu jest symbolem tego co było. Wspomnienia z młodości, z dzieciństwa, z — pod wieloma względami — luźniejszych czasów. Marka rozpoznawalna, która — wbrew temu w co wielu wierzy – nie zniknęła z rynku kilkadziesiąt lat temu. Raz jest lepiej, raz gorzej, ale firma stale pracuje nad nowymi rozwiązaniami i urządzeniami. Teraz Polaroid wraca do korzeni i przedstawia najmniejszy aparat „instant” w swojej karierze. Oto Polaroid Go!

Polaroid Go — maleństwo jakiego jeszcze nie było

Polaroid Go to kompaktowy aparat mierzący jedynie 10,5 cm długości, 8,3 cm szerokości i 6,1 cm wysokości. Tak, nie pomyliłem się — to naprawdę jest takie kompaktowe maleństwo, które nie tylko pozwoli uwiecznić każdy moment, ale także po chwili ją wydrukować. Urządzenie działa w oparciu o pomniejszoną wersję kwadratowego filmu doskonale znanego wszystkim miłośnikom marki. Jak pewnie już wiecie, nie będą one zbyt wielkie, a wręcz przeciwnie — mierzyć będą 66,6 x 53,9 mm — i to już z obramówką. Samo zdjęcie to 47 mm x 46 mm, czyli miniatura z prawdziwego zdarzenia. W sam raz do ozdobienia monitora, lodówki czy — kiedy zgromadzimy ich więcej — ściany. Sam aparat oferuje ogniskową 34 mm, a wywołanie zdjęć ma mu zająć do 15 minut. Na jednym ładowaniu akumulator o pojemności 750 mAh w Polaroid Go ma pozwolić zrobić nawet piętnaście pakietów zdjęć.

Jako gadżet brzmi super… przynajmniej tak długo, jak nie zna się ceny tego maleństwa. No bo właśnie, te jakoś specjalnie nie odbiegają od tego do czego przyzwyczaiły nas np. Instaxy. W europejskim sklepie za zestaw Polaroid Go i film przyjdzie nam zapłacić 139,99 euro (czyli, według obecnego kursu, około 640 złotych). Sporo, tym bardziej, że później trzeba też liczyć się z ceną dodatkowych klisz. Oficjalna premiera sprzętu już za kilka dni — 27 kwietnia!

Jako zabawka na specjalne okazje – prawdopodobnie znajdzie swoich miłośników. Tylko skoro mowa o sprzęcie na specjalne okazje, używanym od wielkiego dzwonu, to… wtedy tak naprawdę rozmiar urządzenia wydaje się nie być tak kluczowy, prawda?