78

Polacy opowiedzieli się zdecydowanie przeciwko podatkowi od smartfonów

plastik smartfon
Dyskusja nad wprowadzeniem opłaty reprograficznej zaczyna coraz bardziej rozgrzewać polski internet. Cyfrowa Polska postanowiła zapytać więc o tę kwestię rodaków w swoim badaniu przeprowadzonym przez Social Changes.

Na początek, zerknijmy na opinie dwóch stron tego konfliktu. Dla przypomnienia, opłata reprograficzna ma być doliczana do ceny zakupywanych przez konsumentów sprzętów elektronicznych, jak smartfony czy laptopy w wysokości nawet do 6% wartości zakupu, co może się przełożyć na wzrost cen tych produktów o 300 do 600 zł. Przekazywana ma być ona organizacjom zarządzania prawami autorskimi takimi jak np. ZAiKS.

Pod koniec stycznia dzieliłem się już z Wami opinią o tej opłacie reprograficznej autorstwa Federacji Konsumentów, oto ona.

Kamil Pluskwa-Dąbrowski, prezes Federacji Konsumentów:

Dziś ceny urządzeń w Polsce są niższe niż w państwach Europy Zachodniej, a mimo to dla wielu Polaków są za drogie. To niezwykle ważna informacja z uwagi na planowane rozszerzenie opłaty reprograficznej na nowe urządzenia, takie jak smartfony, tablety, laptopy i komputery stacjonarne. Jakakolwiek podwyżka uderzy właśnie w najbiedniejszych, a to spowoduje, że próby ograniczenia wykluczenia cyfrowego będą skazane na porażkę. Od wielu miesięcy wskazujemy, że obecny czas w szczególny sposób nie sprzyja wprowadzaniu nowych obciążeń, w tym tzw. podatku od smartfonów. Apelujemy o porzucenie pomysłu obciążenia urządzeń elektronicznych nową daniną, która uderzy w polskich konsumentów. Co więcej, nie ma ona żadnego logicznego uzasadnienia. Wypunktowaliśmy wiele kwestii w liście do Wicepremiera Glińskiego, dlatego tym bardziej dziwią nas postępujące prace nad tzw. podatkiem od smartfonów.

Podobną opinię na temat tej opłaty ma Cyfrowa Polska.

Prezes Związku Cyfrowa Polska Michał Kanownik:

Wielu Polaków jest zmuszonych do nieplanowanych wydatków. Dlatego niezrozumiałe jest wprowadzanie kolejnego podatku, który wpłynie na wzrost cen urządzeń niezbędnych obecnie do pracy i nauki. Wprowadzenie podatku od smartfonów uderzy nie tylko w konsumentów, ale też w polskich importerów i dystrybutorów elektroniki. Są to firmy, które zatrudniają dziesiątki tysięcy osób. Dodatkowy podatek z pewnością odbije się na możliwości konkurowania z zagranicznymi firmami.

Co na ten temat myśli Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, w którym to toczą się pracę nad ustawą wprowadzającą opłatę reprograficzną? Minister Piotr Gliński utrzymuje, że to nie jest podatek, a osoby, które są przeciwko wprowadzeniu tej opłaty charakteryzują się postkolonialną mentalnością.

Zobaczmy już więc, co na ten temat uważają rodacy, których ta opłata/podatek bezpośrednio dotknie.

Zaledwie 9% społeczeństwa ocenia tę opłatę zdecydowanie lub raczej pozytywnie. Przeciwko jej wprowadzeniu jest 3 na 4 badanych.

W podziale na płeć, zdecydowanie lub raczej negatywnie ocenia ją 78% badanych mężczyzn i 73% kobiet. Nie ma zdania z kolei na ten temat odpowiednio 19% i 13% kobiet i mężczyzn.

Podatek czy nie podatek? W ocenie aż 86% badanych to nic innego jak tylko podatek. Trudno się dziwić takiej opinii, gdyż dotknie on wszystkich kupujących, a spowoduje zwyczajnie wzrost cen tych sprzętów.

Nie bez znaczenia jest tu też wiedza na temat instytucji, na której konto te pieniądze wpłyną w pierwszej kolejności. Aż 85% ankietowanych uważa, że prywatne podmioty nie powinny pobierać obowiązkowych opłat od obywateli.

Co więcej, w obecnej sytuacji pandemicznej i zwiększonego zapotrzebowania na zakup sprzętu elektronicznego, ich opodatkowanie powinno być zmniejszone. Tak uważa 54%, a 29% chce pozostawić je na obecnym poziomie.

Ponad połowa badanych deklaruje, że w wyniku wprowadzenia tej opłaty znacznie ograniczy zakupy sprzętów elektronicznych, brak zmian w tym zakresie zapowiedziało 43%. Z pewnością są to osoby, które są w jakiś sposób zmuszone do zakupu nowych urządzeń i mimo wyższych cen nie zrezygnują z ich zakupu.

Połowa rodaków nie stwierdziła pogorszenia się swojej sytuacji finansowej w czasie pandemii, niemniej i tak znaczna część odczuwa jej skutki, gorszą lub zdecydowanie gorszą sytuację deklaruje 44% kobiet i 36% mężczyzn.

Nie bez kozery na koniec badania pojawiło się pytanie, co w ogóle Polacy myślą o wspieraniu artystów. 59% rodaków uważa, że artyści nie potrzebują żadnych dodatkowych przywilejów, a 29% sądzi, iż powinni je otrzymać na czas pandemii.

Jakie z kolei powinny otrzymać szczególne wsparcie w tym trudnym okresie? Tu się całkowicie zgadzam, że zdecydowanie jest to branża gastronomiczna i turystyka, które chyba najbardziej ucierpiały podczas pandemii.


Badanie przeprowadzono metodą CAWI na panelu Internetowym w dniach 29 stycznia – 2 lutego 2021 roku. Próba ogólnopolska licząca N=2240 osób w wieku od 18 lat wzwyż. Struktura próby dobrana wg reprezentacji w populacji dla płci, wieku i wielkości miejscowości zamieszkania.

Źródło: Cyfrowa Polska
Stock Image from Depositphotos.