0

Polacy nie chcą słynąć jako twórcy „najgorszej gry na PS4”. Będzie solidna przeróbka

Bloober Team najwidoczniej nie ma zamiaru pogodzić się z otrzymaniem łatki „twórców najgorszej gry na PlayStation 4” i zamierza powalczyć. Zadanie dosyć karkołomne, nie należy więc spodziewać się cudów. Z drugiej strony, trzeba docenić, że firma nie zostawia sprawy samej sobie. Pomimo dramatycznych ocen (średnia ocen na Metacritic 27/100 od dziennikarzy, 1,9/10 od graczy), Basement […]

Bloober Team najwidoczniej nie ma zamiaru pogodzić się z otrzymaniem łatki „twórców najgorszej gry na PlayStation 4” i zamierza powalczyć. Zadanie dosyć karkołomne, nie należy więc spodziewać się cudów. Z drugiej strony, trzeba docenić, że firma nie zostawia sprawy samej sobie.

Pomimo dramatycznych ocen (średnia ocen na Metacritic 27/100 od dziennikarzy, 1,9/10 od graczy), Basement Crawl sprzedaje się na tyle nieźle, że gra prawdopodobnie na siebie zarobiła. Być może jest to efekt tego, że w momencie premiery na PlayStation 4 nie było dostępnych wiele gier (dalej nie ma), a produkcja Bloober Team obiecywała w miarę sympatyczną zabawę a’la Bomberman.

Sęk w tym, że deweloper, który wypuszcza „najgorszą grę” staje się w oczach graczy niegodny zaufania. O ile w przypadku zabawy w zmiany nazwy, spółki-córki i żonglowanie bankructwami, taką łatkę trudno przypiąć, tak starając się zbudować markę z prawdziwego zdarzenia, to najgorsze co się może zdarzyć. Powiedzmy sobie szczerze – miło mieć uczciwy, solidny biznes.

W związku z tym Bloober Team nie poprzestało na przeliczeniu kasy i stwierdzeniu, że „nie jest tak źle”. Nawet łatka, poprawiająca błędy techniczne, została uznana za środek niewystarczający. Deweloper podjął decyzję, żeby zrobić z Basement Crawl grę z prawdziwego zdarzenia. Co to oznacza? Przebudowanie i rozwinięcie tego tytułu w taki sposób, żeby był wart swojej ceny (10 dolarów). Pojawią się m.in. unikalne umiejętności dla poszczególnych bohaterów, samouczek, nowe mapy i tryby, a także kampania dla jednego gracza. Krótko mówiąc – wszystko to, co powinno się pojawić w grze, żeby nosiła znamiona grywalności. Nowa wersja pojawi się za darmo dla osób, które kupiły już Basement Crawl. Kiedy? Nie wiadomo.

Biorąc pod uwagę wszystkie oczekiwania i najczęściej powtarzające się sugestie uznaliśmy, że najlepszym dla nas wyjściem będzie całkowite przebudowanie Basement Crawl, przy jednoczesnym zachowaniu klimatu gry. Tak też finalnie zdecydowaliśmy. – Paweł Matyjewicz, Game Evangelist, Bloober Team

Jakiś czas temu w wywiadzie z Pawłem Matyjewiczem usłyszałem, że Bloober chce „zmyć z siebie błoto, którym został słusznie obrzucony”. Widać, że nie były to puste słowa, bo firma naprawdę próbuje ratować sytuację. Oczywiście, przebudowa gry po fakcie nie sprawi, że wizerunek producenta poprawi się z miesiąca na miesiąc. Nie jest łatwo przekonać do siebie na nowo graczy. Z drugiej strony – wydaje mi się, że to najlepsze co deweloper może zrobić.