4

Podaj.net od kuchni – czyli wywiad z autorem.

Zapraszam do lektury krótkiego wywiadu z autorem serwisu podaj.net. W wywiadzie pytam o to jak powstał serwis, jaki wyglądały pierwsze dni po uruchomieniu, oraz jakie są plany na przyszłość. Parę słów na temat tego czy jest serwis podaj.net i jak zrodził się pomysł takiego serwisu? Podaj.net to serwis dla osób, które chcą wymienić swoje książki […]

Zapraszam do lektury krótkiego wywiadu z autorem serwisu podaj.net. W wywiadzie pytam o to jak powstał serwis, jaki wyglądały pierwsze dni po uruchomieniu, oraz jakie są plany na przyszłość.

Parę słów na temat tego czy jest serwis podaj.net i jak zrodził się pomysł takiego serwisu?

Podaj.net to serwis dla osób, które chcą wymienić swoje książki na inne. Formalnie nie wypożyczamy książek ale je oddajemy, zyskując przez to prawo do pobrania książek od innych użytkowników.
Pomysł wziął się z obserwacji giełdy podręczników. Idea była taka aby dodawać do serwisu podręczniki np. z klasy 5 a pobierać do 6. Oczywiście pomysł ewoluował i teraz jest to serwis ogólnoksiążkowy. Rządzi romans i kryminał.

Kim są autorzy serwisu?

Rocznik ’77. Związani z branżą internetowa od kliku lat poprzez pracę w firmach „internetowych”. Obecnie już związani mniej ale sentyment pozostał.

Czy tworząc plan serwisu myśleliście o tym jak finansować serwis, czy mieliście przemyślany model biznesowy dla pozyskiwania funduszy / zarabiania ?

Ten serwis to raczej hobby i realizacja pasji, chęć sprawdzenia się. I tak go należy chyba traktować. Oczywiście zdawaliśmy sobie sprawę, że w momencie gdy baza użytkowników znacząco się powiększy, serwis będzie musiał na siebie zarobić aby pokryć rosnące koszty.

Nasz „model biznesowy” nie zakłada dużego/bardzo znaczącego udziału w reklamy w serwisie. Owszem reklama będzie ale raczej nastawiamy sie na model „przyjazny użytkownikowi” np. afiliacyjny, prowizyjny (np. księgarnie internetowe) lub precyzyjnie targetowaną reklamę kontekstową niż np. inwazyjny model cpm.
Reklama inwazyjna w modelu cpm w mocno sprofilowanych niszowych serwisach może przynieść pewne korzyści finansowe, ale wg. nas w długim okresie może zniechęcić i nie pozwala budować zaufania/relacji ze społecznością. W szczególności z „wyrobioną” społecznością internautów, którzy coraz częściej ignorują taki przekaz.
W rolę wchodza inne modele finansowania – syndykacja treści (np. recenzje książek), model abonamentowy. Jednak to wszystko jest kwestią dalekiej przyszłości. Jak na razie projekt jest w fazie rozwojowej – sondujemy zainteresowanie pomysłem. Nie wykluczamy opcji przejęcia przez większy podmiot.

Podsumowując: serwis nie był tworzony na podstawie typowych, dla przedsięwzięć biznesowych, planów. Dzięki temu możemy elastycznie dostosowywać się do zmieniającej rzeczywistości. Cele finansowe nie były nadrzędne na etapie planowania.

Jak wyglądały pierwsze dni po uruchomieniu serwisu, jak staraliście się go rozreklamować i czy akcje reklamowe były skuteczne ?

Nie było dużych wydatków reklamowych. Na razie nie zależy nam na ogromnym ruchu bo trwa faza stabilizacji . Była mała akcja PR, która sprawiła, że wzrosło zainteresowanie serwisem. Na razie jest jeszcze trochę? spraw do wyprostowania i sezon ogórkowy chcemy poświęcić na załatanie wszystkiego i wyjście z fazy beta .

Jaka jest wasza strategia rozwoju i plany na przyszłość?

Plany na przyszłość: pierwsze miejsce w sieci do którego zaglądam w poszukiwaniu książki/podręcznika. Dopiero gdy nie ma jej na podaj.net, idę do księgarni.
Najważniejsza dla nas jest budowa społeczności wokół serwisu. Miejsce gdzie można spotkać wymierający gatunek „czytaczy”. Ważna dla nas jest także integracja z innymi serwisami.

Wymiana książek nie musi różnić właściwie niczym od wymiany innymi przedmiotami – czy nie myślicie o rozszerzeniu serwisu o nowe możliwości ?

Teoretycznie rozszerzenie od strony technicznej to żaden problem – istotna jest forma i czas a także ograniczenia prawne. Plany są ale na razie za wcześnie aby o nich mówić.

Jaka jest wasza opinia na temat trendu web 2.0 w Polsce ?

Nie brakuje ludzi z pomysłami i ambicjami – powstaje dużo ciekawych projektów jednak większość z nich (wszystkie?) to kopie rozwiązań z innych krajów. To oczywiście nie zarzut ale pokazuje, że znajdujemy się jeszcze chyba na początku drogi. Ciągle jeszcze czekamy na prawdziwą innowację (olo.pl? ). Problemem jest też finansowanie przedsięwzięć internetowych – polski rynek finansowy nie zapewnia praktycznie żadnego wsparcia dla start-up.

Ostatnie pytanie dotyczy zmian w serwisie , czy w najbliższych tygodniach planujecie wprowadzić jakieś nowe funkcjonalności ?

Prace cały czas trwają chociaż dla postronnej osoby mogą wydawać się niezauważalne. Użytkownicy bezlitośnie artykułują swoje potrzeby. Dlatego zmian będzie coraz więcej. Czy można małe ogłoszenie? Obecnie szukamy grafika poszukującego sławy a nie pieniędzy

Od siebie dodam iż podaj.net będzie chyba zmuszone do podjęcia nieco konkretniejszych działań. Plany będą musiał być bardziej sprecyzowane a ich realizacja bardziej widoczna. Do tego zmusi ich konkurencja którą jest w tej chwili bubbler.pl (i pewnie na tym się nie skończy).