42

Poczekamy sobie na Windows 10 dla telefonów – tako rzecze Belfiore

Potwierdza się to, o czym mówiliśmy już od dawna. Windows 10 ma być systemem, który będzie działać także i na urządzeniach mobilnych opartych o ARM. Na długo przed konferencją Microsoftu w San Francisco ja i wiele innych osób zadawaliśmy sobie pytanie: czy dostaniemy wersję deweloperską Windows dla telefonów, a jeśli tak, to kiedy to nastąpi. […]

Potwierdza się to, o czym mówiliśmy już od dawna. Windows 10 ma być systemem, który będzie działać także i na urządzeniach mobilnych opartych o ARM. Na długo przed konferencją Microsoftu w San Francisco ja i wiele innych osób zadawaliśmy sobie pytanie: czy dostaniemy wersję deweloperską Windows dla telefonów, a jeśli tak, to kiedy to nastąpi. Potencjalnych dat było wiele – najpierw mówiło się o tym, że być może tuż po konferencji, następnie przebąkiwano o końcu tego roku, a teraz… Belfiore potwierdza, że nie wcześniej, niż w roku 2015.

O tej dacie (a raczej widełkach) nieoficjalnie mówiło się już wcześniej. Po ostatniej konferencji, na której pokazano tylko mockupy i uświadomiono media oraz opinię publiczną, że Microsoftowi zależy przede wszystkim na korporacyjnym feedbacku, nawet nie łudziłem się, że szybko otrzymam deweloperską wersję Windows 10 dla swojego telefonu. Z jednej strony trochę mnie to smuci, bo oczywiście jestem szalenie ciekawy, jak będzie wyglądać praca z kolejnym komórkowym Windows, ale też rozumiem, że Microsoft ma przy Modern UI 2.0 jeszcze sporo pracy i z pewnością nie udostępni nam produktu, którego albo nie ma, albo jest w tak wczesnej wersji, że raczej nie warto byłoby go udostępniać.

@HardwareNerd Right nowtechpreviewisfor x86 PCs. ARM devices and phones, not ’til wellinto2015.

— joebelfiore(@joebelfiore) październik 1, 2014

Plusem wypowiedzi Belfiore jest to, że zapowiadając Windows dla smartfonów na 2015 rok niejako potwierdził, iż zagości on w urządzeniach, na których obecnie pracuje Windows Phone 8.1. Niejako, bo i to nie jest zupełnie jasne. Możliwości jest kilka.

Wariant bardzo optymistyczny zakłada, że wersja deweloperska Windows 10 zagości na wszystkich dotychczasowych urządzeniach z Windows Phone 8(.1), a następnie wszystkie te telefony otrzymają system z kanału oficjalnego. Wariant mniej optymistyczny, to dostępność Windows 10 tylko w kanale deweloperskim, a ten smutny – osobny kanał deweloperski i kilka obecnych już na rynku urządzeń, które otrzymają możliwość zainstalowania nowych mobilnych okienek.

Windows_Product_Family_9-30-Event-741x4161

Który wariant obstawiam? Serce podpowiada „nawet ten mniej optymistyczny byłby super…”, ale czuję, że Microsoft rozegra to w najmniej korzystny dla nas sposób. Argumenty? Windows 10 zbiera jak na razie niezłe opinie, także i po zapoznaniu się z desktopową wersją Technical Preview. W przeciwieństwie do „ósemki” ma on nieco ułatwiony start, media nie urządzają sobie festiwalów w opluwaniu Windows – tym razem jest inny chłopiec do bicia, Apple. Nie twierdzę oczywiście, że to właśnie dzięki Cupertino nie obrywa się Microsoftowi – Windows 10 naprawdę zasługuje na ciepłe przyjęcie i nie ma co się oszukiwać, zapowiada się naprawdę nieźle. A skoro Windows 10 ma sprzedać się lepiej, a przy okazji zyska jego komórkowa wersja – dlaczego by nie napędzić sprzedaży i ograniczyć „dziesiątkę” do nowych urządzeń? Ci, którzy już spróbowali Windows Phone i otrzymają „za darmo” aktualizację do nowego oprogramowania mogą nie poczuć potrzeby zakupu kolejnego urządzenia, a dla Microsoftu w tej sytuacji każda sprzedaż się liczy.

Grafika: 1, 2