2

Po wielu perypetiach nowa wersja mobilnej aplikacji Google+ wreszcie wylądowała

Nie spodziewajcie się jednak rewolucji, bo jej tutaj nie znajdziecie. Co zatem nowego ma do zaoferowania aktualizacja? Dużo, bo niemalże wszystko to, co zapowiadano na Google I/O w zeszłym tygodniu.  Nie obeszło się jednak bez niespodzianek, bo tuż po wydaniu, nową wersję Google+ mogli zainstalować jedynie użytkownicy smartfonów z Androidem 2.2 Froyo i 2.3 Gingerbread. […]

Nie spodziewajcie się jednak rewolucji, bo jej tutaj nie znajdziecie. Co zatem nowego ma do zaoferowania aktualizacja? Dużo, bo niemalże wszystko to, co zapowiadano na Google I/O w zeszłym tygodniu. 

Nie obeszło się jednak bez niespodzianek, bo tuż po wydaniu, nową wersję Google+ mogli zainstalować jedynie użytkownicy smartfonów z Androidem 2.2 Froyo i 2.3 Gingerbread. Kuriozalne? Cóż, to raczej wynik drobnego błędu, który się wkradł podczas dodawania nowej wersji do Google Play. Wpadkę szybko naprawiono, choć pewien niesmak pozostał.

Na szczęście wprowadzone nowości go wynagradzają. Na blogu Google+  Bradley Horowitz , wiceprezes ds. Produktu, Google+ poinformował, że nowa wersja Google+ dla Androida jest 42 nowinką prócz tych 41, które w swojej platformie społecznościowej kalifornijska firma wprowadziła w ostatnim czasie.

2013-05-21_120034

Mocno skupiono się na zdjęciach. Aplikacja, podobnie jak desktopowa wersja serwisu, otrzymała funkcję automatycznej poprawy zdjęć. Działa ona w sposób bardzo podobny, ale przede wszystkim jest rzeczywiście skuteczna i zaoszczędza czas. Prócz tego, Google+ przesyła fotografie automatycznie do sieci (co już akurat nowością nie jest), a także pozwala je edytować. W tym celu wykorzystano część narzędzi z aplikacji Snapseed. Jest tego tutaj dość dużo – począwszy od filtrów i szczegółowych ustawień, a na elementarnych funkcjach, jak kadrowanie czy kontrola kontrastu i nasycenia. Oczywiście wszystko to wykonamy w ramach aplikacji Google+.

2013-05-21_120049

Google+ pozwala też na udostępnianie naszej lokalizacji kręgom. W nowej wersji znacznie usprawniono tę funkcję, Pojawiła się sekcja „Lokalizacje”, w której znajdziemy informacje o położeniu naszych znajomych, co ma ułatwiać m.in. spotkania. Brzmi to fajnie. W praktyce nowe rozwiązanie polega na wyświetleniu mapy ze znacznikami osób, które udostępniają swoją lokalizację.

2013-05-21_120103

Nowa wersja aplikacji obsługuje teraz też hashtagi, dzięki którym możemy przeglądać strumienie sprofilowane pod kątem danej tematyki. Hashtagi znajdziemy w prawym górnym rogu tabliczek z postami. Na konferencji prezentowano też nowe algorytmy, które będą automatycznie dodawały hashtagi do zdjęć z charakterystycznymi elementami (np #paris do zdjęcia Wieży Eiffla). Na razie nie widziałem działania tego rozwiązania w praktyce, więc trudno mi powiedzieć, czy rzeczywiście działa.

Czego zabrakło? Właściwie nie tyle zabrakło, co ciągle jest obecne – ikonka chatu w launcherze, która przecież miała zniknąć wraz z wprowadzeniem Hangoutów. Google tłumaczy, że to kwestia czasu, kiedy się jej pozbędzie. Problemem ma być tutaj historia rozmów użytkowników, która jest eksportowana do Hangoutów. Gdy tylko inżynierowie firmy się z tym uporają, otrzymamy nową aktualizację. Trzymamy za słowo.