13

Po.Remoncie – mogłoby być dużo lepsze

Po.Remoncie to pomysł na lepsze zorganizowanie wyprzedaży używanych rzeczy z naszego domu. Przynajmniej takie miałem wyobrażenie o tym serwisie kiedy pierwszy raz o nim usłyszałem na flakerze.. Wyobrażałem sobie miejsce w którym szybko będę mógł podać listę rzeczy jakie mam na sprzedaż, określić ich stan, dodać zdjęcia i czekać na kogoś kto szuka np: używanej […]

Po.Remoncie to pomysł na lepsze zorganizowanie wyprzedaży używanych rzeczy z naszego domu. Przynajmniej takie miałem wyobrażenie o tym serwisie kiedy pierwszy raz o nim usłyszałem na flakerze.. Wyobrażałem sobie miejsce w którym szybko będę mógł podać listę rzeczy jakie mam na sprzedaż, określić ich stan, dodać zdjęcia i czekać na kogoś kto szuka np: używanej lodówki, lustra, czy mikrofalówki. W końcu remont nie oznacza tylko odmalowania ścian i okien czasami jest to całkowita zmiana aranżacji całego mieszkania.

Niestety (moim zdaniem) autorzy serwisu skupili się głównie na produktach budowlanych jakie zostają nam po wyremontowaniu mieszkania. W liście kategorii mamy więc takie pozycje jak materiały budowlane, farby i lakiery, dekoracje, narzędzia itp. Szczerze wątpię aby było dużo chętnych na niepełną puszkę farby czy też kilka cegieł lub zużytą szpachlę. Nie mówiąc już o workach gipsów czy cementu, których wysyłka będzie droższa niż ich zawartość (czyli zostaje tylko odbiór bezpośredni).



Na dodatek serwis na stronie głównej prezentuje nam pustkę. Pusta lista kategorii straszy już na początku i sugeruje, że serwis jest martwy. Można powiedzieć, że taki stan na początku to coś oczywistego „przecież dopiero wystartowali”. Pytanie tylko czy będzie to interesowało internautę, który przypadkowo taką stronę odwiedzi. Nie można było namówić kilku znajomych na to aby wystawili jakieś swoje rzeczy na sprzedaż, lub uzupełnić choćby niektóre kategorie tak aby na głównej stronie nie było tak przerażająco pusto?

No cóż myślę, że muszę poczekać na jakiś serwis w stylu po.przeprowadzce czy po.sprzedaży aby móc wystawić swoje „graty”, choć muszę przyznać, że Allegro świetnie się nadaje do upłynniania używanych rzeczy i jest bardzo efektywne.