125

Po prezentacji Microsoftu na GDC jestem dumny, że wybrałem Xboksa a nie PS4

Microsoft już kilka tygodni przed GDC zapowiadał, że będą one wielkim wydarzeniem dla Xboksa One, a także systemu Windows 10. Nie kłamał. To, co wczoraj zostało pokazane, robi duże wrażenie. Jeżeli realizacja tych planów przebiegnie sprawnie, konsola Microsoftu wzniesie się na zupełnie nowy poziom oferując użytkownikom znacznie większe możliwości i wykorzystując popularność oraz pozycję Windowsa. […]

Microsoft już kilka tygodni przed GDC zapowiadał, że będą one wielkim wydarzeniem dla Xboksa One, a także systemu Windows 10. Nie kłamał. To, co wczoraj zostało pokazane, robi duże wrażenie. Jeżeli realizacja tych planów przebiegnie sprawnie, konsola Microsoftu wzniesie się na zupełnie nowy poziom oferując użytkownikom znacznie większe możliwości i wykorzystując popularność oraz pozycję Windowsa.

Nowości związanych z Xboksem One jest cała masa i wręcz nie wiadomo, od której warto zacząć. Podczas swojej prezentacji na targach GDC w San Francisco Phil Spencer przedstawił bardzo atrakcyjną wizję, która sprawia, że ogromnie cieszy mnie fakt, że postawiłem właśnie na tę konsolę.

Xbox na dla Windows 10

Wprowadzenie społecznościowej platformy Xbox Live na Windowsa 10 zapowiedziano już podczas prezentacji konsumenckiej wersji poglądowej samego systemu. Teraz pojawiło się SDK, które pozwoli developerom na uzyskanie dostępu do wszystkich usług z konsoli. Współdzielone API, dostęp do sklepu Windows Store, a także system osiągnięć – to wszystko wydaje się, że już było pod nazwą Windows Live. Tym razem jednak Microsoft ma się przyłożyć do tego planu i bezpłatnie udostępnić szerokiemu gronu programistów wszelkie narzędzia do tego, by Xbox zaistniał na Windowsie 10. W związku z tym powstać ma również specjalny portal o nazwie Universal Development Center – to właśnie tutaj programiści znajdą dokumentację, SDK, porady związane z przygotowywaniem gier na Xboksa i Windows 10. Ma to być również miejsce dyskusji oraz wymiany doświadczeń.

Wisienką na torcie jest świetna aplikacja, z którą testerzy nowego systemu mogli się już zapoznać, a także funkcja bezprzewodowego streamingu gier z konsoli na peceta. Warto wspomnieć również o tym, że program ID@Xbox dający niezależnym deweloperom i małym studiom (łącznie ma on już 1 tys. uczestników) możliwość tworzenia i udostępniania gier typu indie na konsole zostanie teraz rozciągnięty również na Windows 10 i gogle HoloLens. Ma to przełożyć się na znaczący wzrost liczby gier w Windows Store. Microsoft mówi wprost – chcemy, aby to była największa i najbardziej rozbudowana kategoria w naszym sklepie.

Posiadaczy konsol ucieszy również współdzielenie akcesoriów między konsole i komputery. Jeszcze w tym roku w sklepach pojawi się adapter pozwalający na bezprzewodową komunikację pada od Xboksa z pecetem. Sama konsola ma natomiast wzbogacić się o obsługę myszy i klawiatury, o czym co prawda nie wspomniano na samej konferencji, ale wytropiono nieznacznie później – na hali, gdzie prezentowane były konsole i ich nowe funkcje.

Windows 10 na Xbox

Współdzielenie gier między komputery i konsole z Xboksem to tak naprawdę tylko początek integracji tych platform. Xbox One dzięki ogólnodostępnemu SDK (obecnie może z niego korzystać tylko zamknięta grupa testerów, ale niebawem będzie mógł to zrobić każdy developer) ma korzystać z tego samego sklepu i z tych samych aplikacji co Windows 10 (znanych też jako Universal Apps). Pierwsze takie aplikacje miałyby się zacząć pojawiać w listopadzie br. Dla programistów to niesamowicie atrakcyjna wizja – wystarczy stworzenie jednego programu i delikatne zmodyfikowanie jego interfejsu pod kątem różnych rozdzielczości i przekątnych ekranu.

Dostęp do Windows Store nie tylko zwiększy możliwości Xboksa, ale również uczyni ekosystem Microsoftu bardziej atrakcyjnym miejscem dla programistów. Dotąd było to trudne ze względu na niski udział Windowsa Phone w rynku oraz nieszczególnie atrakcyjny interfejs Modern UI w Windows 8.1.

Integracja ta ma przełożyć się również na debiut wielu nowych gier. Na konsolach niebawem zadebiutuje Elite: Dangerous, który Grzegorz chwalił w jednym z naszych wideo kręconych w ramach Antyweb TV. Microsoft nawiązał również współpracę ze studiem Motiga, w wyniku której gra free-to-play Gigantic zostanie ekskluzywnie udostępniona na Windows 10 oraz konsole Xbox. Będzie ona przykładem na to, jak idealnie zaimplementować usługi Xbox Live, współdzielony multiplayer i inne dostępne narzędzia. Ma również być zoptymalizowana pod kątem klawiatur i padów, stając się tym samym pierwszą w taki sposób zrealizopwaną wieloplatformową produkcją.

DirectX 12, wskrzeszenie 360-tek i HoloLens

Na tym nowości się nie kończą. Spencer w trakcie swojego wystąpienia wskazał również na korzyści płynące z wejścia DirectX 12. Ma to przynieść nawet 20-procentowy przyrost wydajności – zarówno na konsolach jak i pecetach.  To oczywiście stwarza również możliwość przygotowywania ładniejszych gier. Przykładem ma być nowy Unreal Tournament bazujący na Unreal Engine 4, a także Fable Legends, które zobaczymy jeszcze w tym roku.

Koncern ma również wielkie plany związane z graniem na HoloLens. Deweloperzy uczestniczący w programie Windows Insider otrzymają jako pierwsi dostęp do narzędzi, dokumentacji oraz API, które pozwolą na tworzenie i portowanie gier w taki sposób, by mogły one działać na goglach wirtualnej rzeczywistości. HoloLens mają stać się częścią ekosystemu Universal Apps, a to oznacza, że wystarczy przygotowanie jednej aplikacji, która będzie działać na każdym urządzeniu Microsoftu. To kolejny wabik na deweloperów, dla których realia stworzone przez Microsoft mogą stać się prawdziwym rajem. Więcej informacji na ten temat prawdopodobnie pojawi się już niebawem, na konferencji Build.

Co ciekawe, firma nie zapomina o swoich starych konsolach – Xboksach 360. Ruszył właśnie program preview, w ramach którego ich użytkownicy będą mogli testować przedpremierowo nowe wydania systemu. Co się w nich znajdzie? Na początek to raczej techniczne poprawki w stabilności, wydajności itp. Z czasem jednak może to przełożyć się na znacznie bardziej okazałe nowości, jak chociażby dostęp do Universal Apps czy usługi streamingu gier z chmury, nad którą Microsoft stale pracuje, mimo, że na GDC nie wspomniał o niej słowem. Prędzej czy później jednak ją zobaczymy – chociażby ze względu na to, że konkurencja w postaci Nvidii zaczyna coraz śmielej stawiać kroki w tym segmencie, stając się pewnym rodzajem zagrożenia.

Teraz tylko czekanie

Zapowiedzi i obietnic jest cała masa. Teraz pora się z nich wywiązać. Jeżeli Microsoft zrobi to sprawnie i szybko, a przy tym będzie głaskał deweloperów właśnie w taki sposób, jak właśnie pokazał, możemy się spodziewać fantastycznych rezultatów. Dla mnie to dostateczny dowód na to, że wybrałem dobrze, kupując Xboksa One, a nie PS4. I choć na wielu polach ciągle odstaje on od sprzętu Sony, to jestem przekonany, że te różnice będą się zacierać, a konsola MS zyska atuty nieosiągalne dla konkurencji.