12

Po iGoogle powinien nadejść czas Google Now. W takim oto wydaniu

Nie jest mi dane sięgnąć pamięcią do pierwszego interfejsu Google, mogę jedynie obejrzeć na zrzutach ekranu jak wyglądały początki giganta. Ale na przestrzeni kilkunastu lat użytkowania wyszukiwarki, zdążyła ona kilkukrotnie doczekać się zmian, które ze sporą uwagą śledziłem. Te ostatnie polegały przede wszystkim na minimalizowaniu wyglądu strony głównej oraz dodaniu kilku drobnych elementów. Pozbyto się […]

Nie jest mi dane sięgnąć pamięcią do pierwszego interfejsu Google, mogę jedynie obejrzeć na zrzutach ekranu jak wyglądały początki giganta. Ale na przestrzeni kilkunastu lat użytkowania wyszukiwarki, zdążyła ona kilkukrotnie doczekać się zmian, które ze sporą uwagą śledziłem. Te ostatnie polegały przede wszystkim na minimalizowaniu wyglądu strony głównej oraz dodaniu kilku drobnych elementów. Pozbyto się niestety także iGoogle. Gdyby jednak Google.com miało doczekać się zmian, to chciałbym by strona wyglądała właśnie tak.

Google zarzeka się, że główna strona wyszukiwarki nigdy posłuży za miejsce na reklamę. Choć byłaby to najprawdopodobniej najbardziej kosztowna reklama w Internecie, domyślam się, że znaleźliby się chętni na skorzystanie z takiej okazji. Efektem czego strona główna Google, mówiąc dosadnie, świeci pustką. Minimalizm stosowany przez Google nie jest przeze mnie odbierany, jako brak pomysłów na zagospodarowanie strony głównej, ale jednego jestem pewien – po zamknięciu projektu iGoogle powinien nadejść w końcu czas na coś nowego. Bez wątpienia tym czymś powinno być zastosowanie dostępnej już funkcji. A jest nią oczywiście Google Now.

tumblr_n4e67gs1JC1sh1wt1o8_1280

Choć główną stronę wyszukiwarki oglądamy tylko przez jedną lub dwie sekundy, to wykorzystanie dostępnej tam przestrzeni wcale nie powinno być omijane tak szerokim łukiem. Po zalogowaniu się, może to być jedna z najważniejszych stron internetowych, z którymi użytkownik ma do czynienia na co dzień. Naturalnie obecność dodatkowych informacji byłaby opcjonalna, ale przecież czasami nawet zerknięcie na informacje przygotowane specjalnie dla nas może okazać się dokładnie tym, czego będziemy akurat potrzebować. Aktualnie Google Now dostępne jest w centrum powiadomień przeglądarki i choć z usługi nagminnie korzystam na telefonie, tak na komputerze zupełnie o niej zapominam. Google zdecydowanie powinno wykonać jakiś krok ku temu, by Google Now było łatwiej dostępne dla użytkownika i bardziej zdecydowanie wychodziło naprzeciw jego potrzebom.

tumblr_n4e67gs1JC1sh1wt1o1_1280

Jako, że Google Now nierozłącznie wiąże się z funkcją wyszukiwania głosowego, niejaki Mark Manalaysay stworzył koncept wspólnego interfejsu dla desktopowych odsłon usług. By korzystanie z komend głosowych stało się jeszcze bardziej naturalne, przycisk odpowiedzialny za aktywowanie funkcji wyglądałby identycznie jak w aplikacji mobilnej Google dla iOS. Każdy z przedstawionych scenariuszy zakłada, że informacje wyświetlone zostaną dopiero po naszym zapytaniu. A co powiecie, gdy główna strona wyszukiwarki od razu prezentowała tego typu informacje? Podobnie jak w iGoogle, mielibyśmy wtedy opcję personalizacji tematyki wiadomości i wyboru typu informacji, które byłyby w ten sposób serwowane. Na przykład, oprócz widocznych powyżej, oglądalibyśmy ostatnie wiadomości ze skrzynki Gmaila albo informacje o ruchu na często uczęszczanych przez nas trasach. Jak dla mnie, re-we-la-cja.

Oprócz Google Now

tumblr_n4e67gs1JC1sh1wt1o4_1280

Zdaniem Marka takie dodatki jak linki do Gmaila czy pojawiające się po kliknięciu na ikonkę pole udostępniania w Google+ są zupełnie zbędne na stronie głównej, więc w swoim projekcie zupełnie z nich zrezygnował. Nie wiem czy Google byłoby na to stać, podobnie jak na usunięcie przycisków „Szukaj w Google” i „Szczęśliwy traf”, ale muszę przyznać, że decyzje wymagałyby od firmy sporej dawki odwagi, ponieważ jak udowodniło to wiele sytuacji, użytkownicy zazwyczaj są niezadowoleni z jakichkolwiek zmian. Z całą pewnością Manalaysay ma rację co do jednego – interfejs usług Google w przeglądarce nadal jest niespójny, na co receptą miałby być na przykład nowy panel nawigacyjny w lewym górnym rogu, który zastąpiłby on launchpada dostępnego już od pewnego czasu. Ikona każdej z usług widniejąca w rogu na tle o charakterystycznym kolorze to też moim zdaniem całkiem dobry pomysł.

Clipboard

Czas na nowe

Do tej pory Google robiło co mogło, byśmy jak najszybciej docierali do wyników wyszukiwania. Dlatego właśnie powstały podpowiedzi i Instant Search pozwalający zaoszczędzić kilka sekund na każdorazowe klikanie w „szukaj lub klawisz „enter”. Czy następnym krokiem mogłoby być Google Now wyświetlające na głównej stronie informacje, o które jeszcze nawet nie zapytaliśmy?

Źródło grafik.