Polska

Plus też już ma ofertę bez limitów. Nuuuda

KM
Kamil Mizera
16

Wprowadzenie przez Play oferty flat-rate Formuła 4.0 na chwilę zatrzęsło polskimi telekomami i przyprawiło o drżenie rąk i szybsze bicie serca marketingowców konkurencji. Ruszył wyścig z czasem. Pierwszy, bo zaledwie dzień później odpowiedział na fioletowy cios T-Mobile. Teraz do „bezlimitowców”...

Wprowadzenie przez Play oferty flat-rate Formuła 4.0 na chwilę zatrzęsło polskimi telekomami i przyprawiło o drżenie rąk i szybsze bicie serca marketingowców konkurencji. Ruszył wyścig z czasem. Pierwszy, bo zaledwie dzień później odpowiedział na fioletowy cios T-Mobile. Teraz do „bezlimitowców” dołączył Plus, a jego oferta jest klasycznym odzwierciedleniem słów „nie chcę, ale muszę”.

Powiem tak – Plus się nie wysilił. Jego oferta jest niemal zupełną kalką tego, co zaoferował Play. Te same widełki cenowe, te same usługi, ten sam model z i bez telefonu. Jedyne, co różni podstawową ofertę (tę na 12 miesięcy i bez telefonu) to większy, ale niewiele, pakiet danych. Trochę inaczej wyglądają ceny w ofercie z telefonem, ale tutaj też nie ma zaskoczenia. Za abonament ze smartphonem z najwyższej półki trzeba będzie zapłacić 299 złotych, za to otrzymuje się nielimitowany transfer danych z nałożonym kagańcem (z możliwością wyhamowania go po 40GB). Jest to jedyne novum, bo brak limitu na neta to bez wątpienia wyczekiwana przez wielu użytkowników smartphonów opcja, zresztą, zobaczcie sami:

Niestety, ale wprowadzenie Formuły 4.0 nie pobudziło aż tak konkurencji, jak można było się spodziewać. Inni operatorzy odpowiedzieli niemal takimi samymi abonamentami w podobnych cenach, co Play. Na razie nikt się jeszcze nie wysilił na „oddanie” Playowi i stworzenie oferty, która przebije Formułę (nie tyle pod względem ceny, co przekazu). Wszyscy troszkę poszli na łatwiznę. A szkoda, bo na przykład wprowadzenie przez Plusa nielimitowanego dostępu do sieci to świetny ruch, szkoda tylko, że oferta ta została umieszczona w abonamencie za prawie 300 złotych, na który nikt się nie skusi. Gdyby przenieść to do niższych widełek cenowych, to oferta Plusa rzeczywiście mogłaby konkurować, a tak to jest to tylko doganianie konkurencji. Play po raz kolejny wyznaczył trend, wziął konkurentów z zaskoczenia i teraz tylko obserwuje, jak próbują sprostać nowemu wyzwaniu.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

plusabonamenttelekomy